22 obserwujących
649 notek
878k odsłon
518 odsłon

Co łączy Palestyńczyków (prawdziwych Żydów) i Polaków? Smutny los i zakłamywanie historii

Wykop Skomentuj3

Unia Polski z Litwą była de facto unią Polski z Białorusią. Jagieło mówił, jakbyśmy to dzisiaj nazwali: po białorusku. Kultura ruska była wyższa od litewskiej (żmudzińskiej), a język ruski był językiem dworskim. Jagiełło nie potrzebował tłumaczy, bo mowa Słowian (w tym Czechów) była bardziej podobna do siebie niż dzisiejsze dialekty języka chińskiego. Chińczycy jednak, nie podzielili się tak jak Słowianie, dlatego też, jest ich prawie 1,5 miliarda.

Nic tak nie jest zakłamane, jak historia. Chyba prawdę ma mój kolega, który zwrócił mi uwagę, że zamiast słowa historia, powinniśmy używać słowa „dzieje”. Historia to propaganda, natomiast dzieje, to prawda opisująca zmiany społeczne rozłożone w czasie.

Bardzo łatwo przejąć cudzą narodowość. Dzisiejszy obywatele Izraela, to zlepek wielu narodów, którym talmudyczna wiara opracowana pomiędzy IV a VI w. n.e. wmówiła, że są lepsi od innych. Izraelska ambasador w Polsce, niesławna Anna Azari, ma rysy twarzy wskazujące, że jest mieszanka rasy żółtej i białej, podobnie jak wielu dzisiejszych Żydów. „Zgermanizowani Bałtowie – agresywni Prusacy, dzięki degeneratom wynajętym przez średniowieczny Kościół Katolicki (plus finansowanie przez naszego największego śmiertelnego wroga – Anglię) zdominowali Niemców, robiąc z nich morderców.

Tymczasem potomkami prawdziwych, „Jezusowych” Żydów, są dzisiaj Palestyńczycy. Ich los jest straszny, ale "Żydzi" muszą pozostać tam, gdzie są. Wyobraźmy sobie nieszczęście (straszny los Polaków), co będzie, gdy zechcieliby wrócić do Polski.

                                                                      Polacy a Kresowiacy...

Podobnie jak wielu mieszkańców Ziem Odzyskanych, mam kresowe pochodzenie (w połowie). Ale co to właściwie oznacza, skąd na Kresach wzięli się Polacy? Otóż to byli koloniści z Wielkopolski, Śląska, Małopolski, Mazur, ale też Czech, Węgier (sąsiadka ma na nazwisko Rakoczy), a nawet Niemiec, a wielu znajomych ma ukraińskie nazwiska przerobione na Polski: końcówka –szczyk jest Polska, a –szczuk, ukraińska. Mała różnica, prawda? W dodatku wielu Ukraińców (Rusów) się spolonizowało. To my stworzyliśmy naród ukraiński - oni o tym wiedzą, więc mają straszne kompleksy, stąd ta sfrustrowana nienawiść i rzeź podolsko-wołyńska.

Gdy byłem dzieckiem, bardzo mnie denerwowało, dlaczego tak wiele kobiet pod sklepem (w późnym PRL), mówi w niezrozumiałym dla mnie języku. Podobno do dziś są wioski, że wiekowe kobiety, np. jak się zdenerwują, coś plotą po ukraińsku, albo na zakupach pod sklepem. Podobno uważają się za Polaków, tylko czemu w latach 60-tych w szkole w znajomej wsi była afera, gdzie dwóch uczniów rozmawiało po ukraińsku. Nie dziwmy się więc, że mieszkańcy Ziem Odzyskanych, głosują na PO, czy inne kosmopolityczne partie. Opolszczyzna, gdzie mieszkają Kresowiacy i Ślązacy (Kresowiacy uważali Ślązaków za Niemców – "hanysi", a ci Kresowiaków za Ukraińców – "chadziaje", co po rusku znaczy „gospodarze” – dla Ślązaków Polakami były osoby z Wielkopolski, ponieważ wymowę kresową uważano za odmianę języka ukraińskiego), ta Opolszczyzna, jest najbardziej głosującym za PO czy SLD województwem. Proszę obejrzeć mapy preferencji wyborczych, np. mapa „referendum unijnego” w 2003 roku (na fot). A wiecie, Szanowni Czytelnicy, że gwara Śląska ma więcej wspólnego z językiem Jana Kochanowskiego, niż ze współczesną mową polską?


image

Źródło: Wikipedia.pl

W okolicach gdzie mieszkałem, mnóstwo osób ma dziwnie „żydowskie” – śniade rysy twarzy (to nie jedyna cecha zresztą). Dominują również specyficzne nazwiska "kalendarzowe": Maj (ochrzczony w maju), Kwiecień (ochrzczeni w kwietniu), Niedziela (ochrzczeni w niedzielę). Nazwiska zwierzęce: Wróbel, Gąska, Sarna, Miś, Myszkiewicz. To nie są rodowodowo polskie nazwiska, tylko nazwiska przechrztów. Ale to nie wszystko. Jeszcze bardziej są wyraziste takie nazwiska jak: Prorok, czy Gromnicki. Często osoby te mają bardzo podły charakter, brak im podstaw kultury, są chamscy, zawzięci i sadystyczni (azjatycka, chazarska/mongolska dzicz). Taką mają naturę.

                                                      Polacy to bardzo szlachetny naród

I za tę szlachetność był i jest deptany. Polacy narzekają na Warszawę, Kraków, Katowice, a wielu niestety, wstydzi się swojej polskości. Tymczasem są to obecnie piękne polskie miasta z cudownymi ludźmi. Na zjeździe Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich poznałem osoby z oddziału krakowskiego SDP. Bardzo mi zaimponowali swoją kulturą, obyciem i inteligencją. Byli jacyś inni niż mieszkańcy Opolszczyzny: Witold Gadowski, ks. prof. Michał Drożdż, Barbara Pajchert (wydawca strony głównej portalu Onet.pl), Mariusz Pilis (reżyser), Janusz Rząca, czy Danuta Węgiel (fotografka). Czuć było od nich taki specyficzny styl bycia.

Tymczasem wizyty we Wrocławiu wspominam, delikatnie mówiąc, nie najlepiej”: spore chamstwo na ulicach, snobizm, mało patriotyzmu. Nie bez powodu wszelkie „układy” powstają we Wrocławiu (samogermanizującym się), czy Gdańsku, miastach osób zasilonych przez osoby napływowe, których polskość w sporej części jest definiowana tylko przez język. Tak, wiem, nie piszę o wszystkich i generalizuję, ale opisuję zjawisko „globalnie”, a nie chlubne wyjątki.

                                                                 Narody są jak zupa

Polacy składają się z Ariów, Celtów i Staroeuropejczyków, mieszkających tu chyba jeszcze przed zlodowaceniem (12 000 – 10 000 p.n.e. – masowe topienie lodów przetrwało do naszych czasów w legendach, jako „potop”). Tymczasem Kościół Katolicki wmawia nam, że utworzył państwo polskie, lub że wizyta św. Wojciecha w Gdańsku, dała początek temu miastu, które powstało przecież wiele wieków wcześniej, a daty powstania parafii, dały początek polskim wsiom (czyli co, w pustym polu powstały te parafie?). Należy rozróżnić kościół polski, od watykańskiego. Szkoda, że tak niewiele się mówi, jak to „Kościół watykański” wysyłał na Polaków krucjaty krzyżowe. Ostatnia znana krucjatowa bitwa była w 1410 roku. Czytelnik chyba wie, o czym piszę. Dlaczego narody są jak zupa? Bo mając te same składniki, wystarczy zmienić ich proporcje, aby zmienić smak.

Tak Kochani Polacy! Mieszkamy tu od 10 000 lat, tymczasem niemieccy, watykańscy, francuscy, angielscy, ale także greccy „historycy” twierdzą, co za nimi powtarzają naiwni polskojęzyczni z niskim poczuciem własnej wartości w temacie swojego pochodzenia, że pojawiliśmy się tu z znikąd w V w n.e. Tak jakby w 966 r. przyszedł do Polski kościół i założył nam państwo. Bzdura, jak filmy radzieckie i propaganda PRL mówiące o miłości sowietów i Stalina do Polski.

Wróćmy do „dziejów”. Czy o „wazie z Bronocic” (3635–3370 p.n.e.), na której widzimy najstarszy wizerunek wozu konnego na świecie, uczy się w polskiej szkole? Może się uczy, a może nie, nie wiem – kiedyś się nie uczyło. Niech pod tym tekstem wypowiedzą się nauczyciele historii. Czy w „okupowanych przez propagandę”, zaniżającą dumę narodową polskich szkołach, uczy się, że epoka brązu na naszych ziemiach zaczęła się najwcześniej na świecie, prawdopodobnie niezależnie od Mezopotamii? Uczy się o Germanii, a coś takiego jak germański gen nie istnieje. Istnieje, owszem, aryjski – R1a, który noszą Słowiańscy mężczyźni. Czy uczy się, że w największej bitwie na należącym dziś do Niemiec Pomorzu, w której uczestniczyło nawet kilkadziesiąt tysięcy wojów (prawdopodobnie przeszacowana liczba) – tzw.„Pomorska Troja” (1200 lat p.n.e.), jej uczestnicy posiadali tą samą haplogrupę (DNA), co ponad 50 proc. żyjących dziś polskich mężczyzn? Albo „kujawskie piramidy” – grobowce trochę starsze od egipskich piramid, może nie tak widowiskowe, ale jednak, są i wzbudzają zaciekawienie. Takich budowli w Polsce, ale też na Ukrainie jest wiele.

image

Na pomarańczowo zaznaczono jedne z najstarszych obszarów, gdzie powstała epoka brązu / https://commons.wikimedia.org/wiki/File:World_2000_BCE.png 


Pamiętajmy, że to Anglicy rozpowiadają na świecie, m.in. w Indiach, że Słowianie to najniższa, najbrudniejsza kasta, o czym zdaje nam relacje na YouTube s. Michael Pawlik (dominikanka). To oni wymyślili pojęcie – angielski termin niewolnik – slave, który ma pochodzić od Słowianina – Slav.

Na litość... Słowianie zastanawiają się, skąd pochodzi nasza nazwa. Skoro "Niemcy", pochodzą od określenia "niemy" (brak możliwości porozumienia), to oczywiste jest, że wyraz Słowianin, pochodzi od „wspólnego słowa” – wspólnych słów, które używamy.

Elity narodów zachodniej Europy mające dostęp do rzymskich i watykańskich archiwów wiedzą, jaka jest prawda. A Słowianie, jak naiwniacy, przejmują cudzą wizję historii, aplikują zdegenerowane systemy polityczne (komunizm) oraz wyrzynają się pomiędzy sobą.

                                                                         Mojżesz

Podobno był fajnym człowiekiem, ciekawym „gościem”. Niestety, wielu dziś sugeruje, że na górze Synaj, gdzie miał spotkać samego Boga (na której otrzymał X Przykazań), prawdziwy Mojżesz został zamordowany, a jego postać przejął jego teść (prawdopodobnie był w jego wieku). Na fakt ten wskazuje, że pojawiał się przed narodem wybranym z zasłoniętą twarzą. Stąd to ludobójstwo w ziemi Kanaan itd., i brak opisu Boga, który to ludobójstwo nakazywał. Ten „bóg” (raczej szatan) zjawiał się w głowie przemienionego Mojżesza (tak, zupełnie innego człowieka). „Przemieniony Mojżesz” nie przemawiał przed prostymi pasterzami, jak też, tak, tak, proszę to zapamiętać, pokazywał się w welonie – pamiętajmy o tym – zasłaniającym twarz.

                                                                  Na zakończenie

Ktoś nam odebrał historię, którą musimy powoli sami sobie przywracać. Wraz z nią wróci duma i chwała. Wiem, brzmi to szumnie, ale poniżany od 250 lat naród Polski, nie ma innego wyjścia: albo powstanie z kolan, albo... Znikniemy w mrokach historii. Tak, historii, nie dziejów. Na zawsze.

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura