Ultima Ratio Sapiens
Audiatur et altera pars
5 obserwujących
24 notki
17k odsłon
  163   0

15 sierpnia 2020 Sukces czy idea Imperium?

Kontrofensywa armii bolszewickiej była spodziewana dlatego wojsko polskie wycofywało się w zaplanowanym porządku przed nacierającą armią Tuchaczewskiego. Problem zaczął się wówczas gdy bolszewicy przedarli się przez rzekę Bug i parli na przód w kierunku Warszawy. Wielu polityków bardzo sceptycznie zaczęło postrzegać pomysł Piłsudskiego. Sam Piłsudski siedział przy stole jak gracz przy grze w pokera. Wiedział, że ma słabe karty bo pozostali gracze już okazali się swoimi. Musiał dobrać kartę i mieć nadzieję, że będzie to karta której potrzebuje. Tą kartą był śmiały plan gen, Rozwadowskiego o kontruderzeniu znad rzeki Wieprz. Oj gdyby Stalin wiedział, że swoim opieszałym działaniem odsłonił lewe skrzydło wojsk bolszewickich ciągnących na Warszawę kto wie czy dzisiaj nie mówilibyśmy po rosyjsku. Ale Stalin olał rozkazy a gen, Rozwadowski to wykorzystał. Szczęście w nieszczęściu ot co! Radzymin, Ossów, Mińsk Mazowiecki, Płońsk, Płock te miasta widziały wszystko co możną zobaczyć na krwawej wojnie. Walki były tak zacięte, że ułani ich konie i żołnierze bardzo często padali nie od kul czy bagnetów tylko ze zmęczenia. Forsowane marsze na odległość dochodzące do 60km. Ciągłe pogotowie bojowe, brak snu i rozrywające się w koło pociski artylerii. Kontruderzenie wojsk polskich znad Wieprza zaskoczyło wojska Tuchaczewskiego. Wyszły na ich tyły i zmusiły do odwrotu. Decydujące starcie miało miejsce jednak nad rzeką Niemen gdzie w dniach 20.09.-26.09.1920 armia bolszewicka została pokonana.

To nie była tylko wojna dwóch państw lecz dwóch cywilizacji. I to polscy generałowie, oficerowie i żołnierze tamtą wojnę wygrali. I ocalili Europę przed bolszewizmem.Wojnę z 1920 roku zakończył traktat w Rydze podpisany 18 marca 1921 roku. Na jego mocy wreszcie określone zostały wschodnie granice Polski. Dzisiaj wielu uważa wojnę polsko-bolszewicką za ryzykowne posunięcie ze strony marsz. Piłsudskiego. Ale w polityce nie ma miejsca dla słabych czy źle zorganizowanych. Wojna 1920 roku była realizacją polskiego zamysłu imperialnego. Fakt nie udało się nam stworzyć państw buforowych za wschodnią granicą. I to był błąd tak jak wrogie relacje z Litwą. Ale nie wolno nam zapomnieć w jak trudnych warunkach przyszło Polakom budować niepodległe państwo. Udało się odzyskać sporą część Śląską ale nie udało się zbudować Konfederacji państw o jakiej marzył nie tylko marsz. Piłsudski ale wielu innych ówczesnych polskich polityków. Kierunek był jednak właściwy a nauka jaka płynie z tych wojennych dni 1920 r. jakże na czasie i jakże potrzebna dzisiaj.


Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale