9 obserwujących
211 notek
112k odsłon
716 odsłon

Ksiądz nie pedofil, więc nie słychać oburzenia

Wykop Skomentuj23

Pewna, głęboko wierząca kobieta, na moje pytanie, co sądzi o Franciszku odpowiedziała, że myślała, iż będzie bardziej święty. Ja na to, że - po wygłaszanych, już od samego początku pontyfikatu słowach: „dzień dobry” i „dobrego obiadu”, na rozpoczęcie i zakończenie modlitwy „Anioł Pański”, miast słów: „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus” -  myślałem, iż będzie mniej heretyczny”. 

Jak te sprawy potoczyły się dalej, dzisiaj już wiemy (choć ostatnia adhortacja dotycząca celibatu i wyświęcania kobiet, pozwala żywić pewne nadzieje).
   

Kilkanaście dni temu, w cyklicznym programie „Warto rozmawiać”, wypowiadał się o postawie Franciszka, abp Jan Paweł Lenga – emerytowany biskup Karagandy w Kazachstanie, od 2011 r. przebywający w klasztorze księży Marianów w Licheniu Starym, na terenie diecezji włocławskiej – miejscu wskazanym przez Stolicę Apostolską. Wypowiadał się bardzo krytycznie. Abp Leng znany jest z głoszenia kontrowersyjnych tez, które podważają autorytet papieża Franciszka. Nie wymienia też jego imienia w trakcie sprawowania liturgii.


Właśnie ukazała się w mediach informacja, że włocławski biskup Wiesław Mering, zakazał abp Lenga głoszenia kazań i publicznego przewodniczenia liturgii oraz wypowiadania się dla mediów. Wcześniej, rzecznik KEP oświadczył, że abp nie był i nie jest członkiem KEP, a jego wypowiedzi nie są stanowiskiem polskich biskupów. Kanclerz włocławskiej Kurii wyjaśnił natomiast, że „do podjęcia kroków dyscyplinarnych, które mogłyby zapobiec szerzeniu się skandalu wśród wiernych, miejscowego biskupa diecezjalnego upoważnia prawo kanoniczne (kanon 392 i 763 KPK).


Specyficznego smaczku powyższym wydarzeniom nadaje fakt, iż z dokumentów znajdujących się w zasobach IPN wynika, że bp Wiesław Mering w drugiej połowie lat 70. został zarejestrowany jako TW SB o pseudonimie „Lucjan”. Według Jana Żaryna, bp Mering współpracował z wywiadem PRL w sposób świadomy. W odpowiedzi na zarzuty, bp zaprzeczył współpracy ze służbami PRL.


Wypada w tym miejscu, dla uczciwości, odesłać czytelników do wywiadu, jakiego KAI, swego czasu, udzielił w tej sprawie sam zainteresowany. https://archive.is/QVD7L Ja, od siebie mogę dodać tylko jedno:


 Prawdziwie szczęśliwym, powinien być duchowny, jedynie w chwili otrzymania paszportu do Królestwa Niebieskiego…
                                                                                       

                                                                                                                                                                                 hilary2

Wykop Skomentuj23
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura