9 obserwujących
214 notek
114k odsłon
2189 odsłon

KK we Włoszech a koronawirus. Polemika z blogerem Alpejski

Wykop Skomentuj144

Pamiętam, udałem się kiedyś w podróż autokarem przez Tatry Słowackie. Znałem już tę trasę. Serpentyny, w niektórych miejscach, przyprawiały o łaskotanie w żołądku. Siedziałem w tyle autokaru. Ostatni fotel zajmowała zakonnica. Zwróciła moją uwagę, gdyż tuz przed wyruszeniem w drogę, przeżegnała się. Potem ułożyła się wygodnie i z uśmiechem na ustach, zamknęła oczy. Obserwowałem ją co jakiś czas. Ona naprawdę zasnęła. Na serdecznym palcu prawej dłoni zauważyłem sznurkową obrączkę. Wtedy nie wiedziałem jeszcze, co ta obrączka oznacza.

Po trzygodzinnej, pełnej emocji (przepaścista trasa) podróży, dotarliśmy do celu. Zakonnica, przebudziwszy się, ruszyła do drzwi wyjściowych.

- Musi pani głęboko ufać Bogu, że z taką wiarą w szczęśliwy finał podróży zatopiła się pani we śnie - Nie mogłem się powstrzymać (W dłoniach ściskała podczas podróży modlitewnik w języku polskim).

- Ma pan rację! Głęboko ufam Bogu! - Rzekła z uśmiechem, - Ale poza tym, bardzo się pan myli. - Odpowiedziała zagadkowo i zniknęła na zewnątrz.

Nie wiem dlaczego, ale później wielokrotnie wspominałem tę zakonnicę. Dla mnie sprawa była oczywista! Jej głęboka wiara i zaufanie Bogu, pozwalały być pewną szczęśliwego zakończenia podróży. I jak rozumiałem, Bóg odwdzięczył się za to zaufanie.

Dzisiaj pojmuję już, jak infantylne było to moje przekonanie. Owe, Bogu zaufanie zakonnicy, nie owocowało wiarą w szczęśliwe dotarcie do celu podróży, lecz było przejawem pełnego oddania się woli Pana, jaka by ona nie była. Bez względu na to, czy podróż zakończy się szczęśliwie, czy nie.

Bowiem ufać Bogu, to nie znaczy oczekiwać, że Bóg postąpi tak, jak my tego pragniemy. To znaczy z miłością przyjmować Jego wolę i godzić się z nią. Bo Bóg, pragnąc naszego szczęścia, wie lepiej, co dla nas dobre. A, że Jego perspektywa jest zupełnie inna, niż nasza, stąd cały ambaras.

Takie refleksje naszły mnie po lekturze artykułu blogera "Alpejski", wyśmiewającego krytyczne stanowisko redaktora Lisickiego, wobec postawy kościoła włoskiego, w obliczu epidemii koronawirusa.

Powiem tak. Obowiązkiem pasterzy KK jest prowadzenie wiernych ku zbawieniu (a tutaj niebagatelną rolę odgrywają sakramenty święte, będące przecież widomym znakiem Łaski Ducha Świętego). Względy ludzkie zaś, w posłudze kapłańskiej odgrywają rolę co najwyżej drugorzędną. Przedkładanie więc domniemanego ograniczenia rozprzestrzeniania się zarazy wśród wiernych zgromadzonych na mszy św., poprzez zaprzestanie odprawiania Eucharystii, ponad prowadzenie ich do zbawienia (przez udzielanie sakramentów świętych), można rzeczywiście rozpatrywać w kategoriach zdrady Jezusa Chrystusa. I w tym sensie, kontynuowanie posługi przez pasterzy nie może być oskarżane, jako wystawianie Pana Boga na próbę.

Z drugiej strony, takim wystawianiem Pana Boga na próbę będzie pozostawienie w kościele ogólnodostępnej wody święconej oraz podawanie sobie ręki na znak pokoju. W sprawie udzielania komunii św. na rękę, nie będę się wypowiadał, bo jestem "za cienki".

Natomiast chętnie wypowiem się w sprawie poglądów zaprezentowanych przez blogera "Alpejski" w słowach: "No, wiadomo, że niedawno zasypywano wiernych bzdurami o wielu rzekomych cudach eucharystycznych, w których hostia wrzucona do wody zamienić się miała w tkankę mięśniową".

Otóż Jezus, młody mężczyzna, znany przez wielu syn cieśli, jedzący i pijący, odczuwający zmęczenie, kładący się, tak jak inni w nocy do snu, pewnego razu zabrał ze sobą Piotra, Jakuba i brata jego Jana i zaprowadził ich na górę Tabor. Tam przemienil się wobec nich. Wygląd Jego twarzy się odmienił. Jego odzienie stało się lśniąco białe tak, jak żaden folusznik na ziemi wybielic nie zdoła.

Wszelki komentarz jest tutaj zbędny. Bloger "Alpejski" jest zbyt inteligentnym człowiekiem, by nie zajarzył, co chciałem mu przekazać.

                                                                                                                                                                            hilary2


Wykop Skomentuj144
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo