9 obserwujących
214 notek
114k odsłon
1179 odsłon

Smoleńsk, koronawirus i wybory prezydenckie.

Wykop Skomentuj51

 "Pracujemy jak jedna wspólna rodzina i powiem szczerze, że po raz pierwszy jestem świadkiem tak dobrej współpracy ..." - Zapewniała w Moskwie, trzy dni po tragedii smoleńskiej, ówczesna minister zdrowia w rządzie Tuska - Ewa Kopacz, na międzyrządowym spotkaniu polsko-rosyjskim.

              Uważnie śledziłem wielokrotnie powtarzany swego czasu w telewizji publicznej ten materiał dokumentalny. Wypowiadane przez nią wielkie, podniosłe słowa, chwilami przechodzące w patos. Słowa o pełnej poświęcenia współpracy, o braterskiej przyjaźni, o powadze, współczuciu i szacunku. Polscy i rosyjscy patomorfolodzy... . Ramię w ramię.

              I ta twarz. Kamienna. Niewzruszona. A jednak naznaczona źle ukrywaną pogardą zabarwioną ironią. Na filmie wyraźnie to widać. Władimir Władimirowicz Putin. On wiedział, że to kłamstwa. A ona wiedziała, że on wie. I wiedziała, co naprawdę uczyniono z ciałami ofiar tej tragedii. Ale strach nakazywał jej kłamać. Tak stała się wspólniczką.

             Dzisiaj, po otwarciu trumien, kiedy już wiemy, co zrobili Rosjanie, mówimy o upokorzeniu Polaków przez Putina. Ale zastanówmy się. Przecież trumny miały pozostać zamknięte! Nikt nie miał się dowiedzieć! Cóż to więc miało być za upokorzenie?

    I tu dochodzimy do sedna sprawy. Przecież wiedział Donald Tusk! Wiedziała rzeczona Ewa Kopacz! Wiedziała cała ich paczka! A potem rząd i wszyscy z Platformy!  To ich właśnie upokorzył Putin! Bo są Polakami! Uczynił to mimo, że trzymali z nim sztamę. To jest cały on! A oni? Przyjęli to upokorzenie. Z wiernopoddańczym uniżeniem. Co więcej, zgodzili się kłamać. I mataczyć. Dlaczego? Wpierw pewnie z nienawiści do śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, do Jarosława Kaczyńskiego, do Prawa i Sprawiedliwości. Do Polski. Potem chyba już ze strachu. Ale to właśnie oni, nie kto inny, upokorzyli Polaków. Nie zrobił tego obcy. Uczynił to swój. Tym bardziej to boli. W ten sposób wyłączyli się poza nawias Wspólnoty.

                Najboleśniejszym dla Narodu polskiego kłamstwem PRL-u, było kłamstwo katyńskie. Tym bardziej upokarzające, że głoszone przez swoich. Analogia kłamstwa smoleńskiego jest aż nadto widoczna. Z tym, że tamta władza uznała w końcu prawdę. Platforma Obywatelska, w sprawie tragedii smoleńskiej, nie uczyni tego nigdy.

                                                                                                                                ***

Tak napisałem 10 lat temu. Ale to nie wszystko, co się stało, a czego nie wolno zapomnieć. Bo potem był Sejm i słowa tej samej kobiety o przekopywaniu ziemi na jeden metr wgłąb. To okrutne kłamstwo, rzucone w twarz posłom PiS-u i wszystkim Polakom. Niczym jad wystrzyknięty przez żmiję. Kłamstwo, które później, tchórzliwie wykreślono z protokołów sejmowych...

Minęło 10 lat. Czy coś się zmieniło? Polacy znowu umierają. Umiera gospodarka. Rząd - tym razem PiS-u - ruszył na ratunek. A oni? Kopacz już nie istnieje. Tamten zwiał zagranicę. Ale Zło pulsuje nadal. Aktywnieje! W pierwszym szeregu pojawiły się jego nowe sługi. A tamten zwietrzył swoją szansę. Chce powrócić! Zastępy jego zwolenników w kraju czekają.

A my? My, znowu ujrzeliśmy w pełnej okazałości, wykrzywioną grymasem nienawiści, twarz tych ludzi. Może ten koronawirus miał nam przypomnieć po 10. latach, że nic się nie zmieniło. Może miał nam znowu ukazać, kto jest kim.

Niedługo będziemy mieli okazję wykorzystać tę wiedzę...

                                                                                                                                                                                    hilary2

Wykop Skomentuj51
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka