10 obserwujących
226 notek
121k odsłon
1290 odsłon

Moja ojczyzna w kryzysie. Poker i szachy.

Wykop Skomentuj73

    Polityka, tu i teraz, to jak gra przy dwóch stolikach jednocześnie. Poker i szachy. Głównym rozgrywającym jest oczywiście Jarosław Kaczyński.

W pokerze liczy się (oprócz siły kart) – blef. Pod tym względem, Jarosław Kaczyński, nie ma sobie równych. Jego największy przeciwnik, a raczej wróg – Donald Tusk, potrafił tylko oszukiwać! A za takie rzeczy, w pokerze, ochrona wyprowadza gracza od stolika za ucho (Tusk tym zagrożony, zdążył wcześniej schronić się pod spódnicą pewnej damy). Siła kart w ręku Kaczyńskiego, nie była wielka. Para? Góra dwie! On postanowił jednak zagrać o wszystko! Zignorował atuty wyjściowe. I przy wymianie, dobrał asa pik! Czy ma kolor? To się okaże. Na jesieni.

Przy drugim stoliku – szachy. Dobry gracz, obmyśla plan na wiele ruchów naprzód. Rasowy polityk, planuje posunięcia skutkujące na lat kilkanaście albo i dłużej. W międzyczasie, mogą przytrafić się porażki. Wszystkiego nie przewidzisz. Ważne, aby nie powodowały one następstw nieodwracalnych.

Dzisiaj, sytuacja wewnątrz Zjednoczonej Prawicy stworzona posunięciami Jarosława Kaczyńskiego, wywołuje sprzeciw, oburzenie, zwątpienie. Czy taka reakcja, zrozumiała z punktu widzenia powstałego kryzysu w partii i istniejącego zagrożenia dla rządu i większości sejmowej, nie wynika z nieprofesjonalnej oceny przyczyn z jednej strony oraz ewentualnych skutków – z drugiej?

Ktoś, z troską, stara się zasugerować Jarosławowi Kaczyńskiemu konieczność wypowiedzenia słów: „Zbyszku, wracaj!”, zapominając o porządku świata, płynącym z mądrości ewangelicznej przypowieści o synu marnotrawnym.

Ktoś inny wieszczy nieuniknioną hekatombę, prawdopodobną porażką PiS w przyspieszonych wyborach parlamentarnych, zapominając o totalnej nieudolności ludzi dzisiejszej opozycji w rządzeniu krajem, w konfrontacji z czekającymi naszą gospodarkę wyzwaniami. Nawet ewentualne rządy kumpli Tuska, czy innych malowanych ptaków spod flagi takiej lub owakiej, zakończą się rychłym ich upadkiem, dając tym większe poparcie zdrowym siłom politycznym. Że Polska, przez ten czas zginie? Nie! Nie zginie! Czy będzie to granie Polską? Nie! Nie będzie! Naszemu społeczeństwu potrzeba otrzeźwienia, by jakiś następny Trzaskowski nie zamieszał w głowach (i sercach) dziesięciu milionom.

Nie wiemy, czym się ten kryzys zakończy. Ale patrzmy z odwagą i nadzieją w przyszłość, nie ulegając przygnębieniu, nawet jeśliby miały nas spotkać niepowodzenia. Bo w obecnej sytuacji, mogą mieć one charakter jedynie krótkotrwały, skutkujący w dłuższej perspektywie pogodnym niebem.

Tak to widzę i czuję.
                                                                                    hilary2                                           

Wykop Skomentuj73
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka