38 obserwujących
726 notek
365k odsłon
53 odsłony

Psyche IV RP

Wykop Skomentuj

Nie tak dawno, w charakterze epitafium, zaprezentowałem artykuł pt.  Psyche III RP ( http://www.polskapanorama.org/psyche.html ), a już nadszedł czas na kończącą swój krótki żywot IV RP.

Dobrą ilustracją stanu i zmian polskiego psyche jest arena sportowa.  W szczególności ostatnie występy siatkarek i piłkarzy ręcznych dają dużo do myślenia.  Podczas turniejów mistrzowskich obie reprezentacje zaprezentowały wysoki poziom i wszelkie inne cechy potrzebne do osiągnięcia sukcesu.  W ramach pojedynków eliminacyjnych odnosiły popisowe zwycięstwa, ale gdy przyszło do finałów następował całkowity blamaż i to z przeciwnikami z którymi już w turnieju wygrały.  Czemu tak się działo, czyżby braki w wyszkoleniu?  A może brak doporności na stres?  Wydaje się, że problem tkwi we współczesnej polskiej psyche.

W głębokiej podświadomości każdego prawie Polaka tkwi kompleks niższości w stosunku do wszystkich i wszystkiego.  Ta niewiara we własne siły paraliżuje w krytycznych momentach i doprowadza do klęski nawet najlepszych.  Znajduje ona ujście uboczne w postaci niemożności wyobrażenia sobie przez przeciętnego obywatela funkcjonowania Niepodległego Państwa Polskiego, wyrażającego się najczęściej pytaniem „a jak nie Unia to co?"  Co? Niepodległa Polska!  Nie było nas, był las, nie będzie nas będzie las.  Unia przeminie a Polska powinna trwać. 

Ale nie jest to niestety pogląd popularny. Stąd też taki wysyp „europejczyków" odreagowujących swe kompleksy strojeniem się w europejskie piórka i pokora społeczeństwa klęczącego na progu „unijnego klubu bogatych" w oczekiwaniu na jałmużnę.  Jałmużny nie było, nie ma i nie będzie. Natomiast był jest i będzie wyzysk!  Czego można oczekiwać od krajów wsławionych w historii, kolonialnym podbojem całego niemal świata i jego bezlitosnej eksploatacji?  Wydaje sie to bardzo prostą prawdą, ale Polacy jakoś nie są w stanie jej zrozumieć.

Ciągle największym problemem pozostaje emigracja, a właściwie masowy eksodus mieszkańców znad Wisły i Odry na niespotykaną w historii skalę.  A podobno polska gospodarka wręcz kwitnie!

Trudno zresztą oceniać gospodarkę kraju o takiej patologii. Gros rzeczywistego dochodu narodowego pochodzi od emigrantów lub z tzw. „szarej sfery".  Zatrudnieni w kraju to głównie pracownicy budżetówki lub inne pasożyty z przeróżnych firm konsultacyjnych, pośrednictw handlowych itd., nie tworzący produktu narodowego.

Zresztą bez względu na stan gospodarki, głównym problemem jest ciągle psyche!

Gdyby przykładowo w takim Iraku zamieszkiwali ludzie o polskiej psyche, to już dziś nie byłoby tam nic oprócz pustynnego piasku.  A pomimo, że nawet najgorsze współczesne polskie bytowanie jest rajem w porównaniu z najlepszym irackim, to wyemigrowało do tej pory z tego kraju tylko dwa miliony ludzi i to opornie!

Niedawno miałem okazję do rozmowy ze świeżym, młodym polskim emigrantem.  Opisując rozmiary eksodusu posłużył się przykładem swej siostry, która stwierdziła, że z jej grupy niedawnych absolwentów polonistyki na UJ w kraju pozostała oprócz niej tylko jedna osoba.  Na mą uwagę, że z polonistyką niewielką można zrobić w świecie karierę, odparł że siostra właśnie uczy się włoskiego i zamierza wyjechać do swego sycyliskiego znajomego.  Jego szczera słowiańska twarz promieniała dumą gdy przerwał spoglądając na mnie w oczekiwaniu, że podziw zwali mnie z nóg.  Biedak zapomniał, że stosując jego logikę jako „wieloletni Amerykanin" znajduję się w zachodniej chierarchii o niebo wyżej do sycylijskiego klienta jego siostry. 

Co jednak powoduje taką łatwość stwierdzenia, że jego siostra to europrostytutka?  Chyba tylko to, że jak miliony z pokolenia JP2, nie został nigdy uświadomiony na czym polega prostytucja.  Nie musi to być wystawanie na rogu ulicy i może odbywać się nawet z jednym klientem przez całe życie, tak długo jak następuje wymiana towaru (e.g. wygodnego życia) za usługę.  Ponieważ setki tysięcy polskich pań o tym poprostu nie wiedzą, więc nie tylko masowo oddają się temu procederowi, ale jeszcze się tym szczycą. 

Prawdziwa jest sentencja, że ktokolwiek jest bez grzechu niech pierwszy rzuca kamień, ale nieumiejętność nawet jego prawidłowego zdefiniowania, to już jest poważny problem nie rokujący dobrze na przyszłość.

Jak widać z powyższego, problem bezrobocia wśród pań został już definitywnie załatwiony przez administrujące  III RP kliki, via stymulowanie ich przepływu do europejskich agencji (bynajmniej nie rozwoju, nie). W IV miłościwie nam panujący Pan Prezydent, kontynuując niejako strategię swego nieodżałowanej pamięci poprzednika, postanowił załatwić ten problem wśród panów.  Idealnym rozwiązaniem jest uczestnictwo w wszelakich awanturach wojennych (o pardon misjach pokojowych).  Zamiast wystawiać samotnych panów na pokusę pornografii, lepiej zaoferować im po tysiąc euro na miesiąc i wysłac po śmierć lub kalectwo w różne atrakcyje zakątku naszego globu.  Są już oni w Syrii, Libanie, Iraku, Afganistanie, Bośni, Kosowie, itp.. Teraz szykuje się nowa atrakcyjna propozycja-Darfur.  A na tym przecież nie koniec. W kolejce czeka Iran, Pakistan, który się już gotuje, Kurdystan itp.  Zresztą nasi zachodni „partnerzy" siejący na lewo i prawo demokrację i dobrobyt, w równie efektywny sposób jak polskim paniom, zapewnią też zajęcie panom.

Trzeba się jednak spieszyć, umysł mężczyzny pozbawionego kobiety zdolny jest do niebylejakich wyczynów!  Nawet do myślenia!  Co stanie się jeżeli wszyscy yntełygenci PRLu, III, IV , a nawet VRP zaczną nagle myśleć? Czarno widzę , jak mawiał Jan Pietrzak. Przyszłość łżeelit wszelkiej miaści i wszelkich zależności agenturalnych może nagle okazać się usłana nie różami ale samymi kolcami!  Co daj Boże Amen!

Jak narazie mogą one świętować zycięstwo dzięki omawianemu psyche.  Wygląda na to, że Naród Polski osiągnął już granice swej egzystencji.  Od wieków składał na ołtarzu Ojczyny tych najlepszych i najwartościowszych, aż pozostało to co pozostało.  Obecną Polską rządzą albo zdrajcy i sprzedawczyki wszelkiej maści, albo zera polityczne pozujące na mężów stanu i wielkich strategów.  Trudno w takiej sytuacji o optymizm.  Bez gruntownej zmiany psyche nawet manna z nieba by niepomogła.  Targowica i eurobolszewia może zacierać ręce i szykować się do ostatecznej likwidacji Państwa Polskiego.  Kończ waść wstydu oszczędz!

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale