38 obserwujących
727 notek
366k odsłon
440 odsłon

Historia przyspiesza, czyli wolny rynek w wydaniu unijnym

Wykop Skomentuj2

Problem największych wartości zachodu, jakimi jest „demokracja” i „wolny rynek”, polega na tym, że w celu obdarowania nimi darczyńcy muszą spowodować hekatombę wojennych ofiar w społeczeństwach „walczących o wolność” (np. Jugosławia, Irak, Syria), czy doprowadzić do nędzy i gospodarczej ruiny ekonomie krajów wprowadzających „reformy wolnorynkowe” (np. Polska).
 
Pomimo, że nigdzie nie jest ustalona obowiązkowa akceptacja tych wartości, to zachodni przywódcy zakładają a priori obowiązek ich uniwersalnej akceptacji i wdrażania bez względu na humanitarne tego koszty. 
 
To zaskakującą logikę można pojąc patrząc nań z historycznej perspektywy. Podobnie przecież było za czasów Bolszewii, kiedy to imperatyw zaprowadzenia raju na ziemi wymagał utopienia Imperium Rosyjskiego w morzu krwi. Tak wtedy, jak obecnie spiritus movens przemian dziejowych było i jest plemię wybrane.
 
 
Również wtedy, jak i teraz sztandarowe wartości aplikowane były społeczeństwom z odpowiednimi przymiotnikami. I tak w komunizmie demokracja była „socjalistyczna”. Istniał także „rynek” tyle że „reglamentowany”. 
 
Praktyka unijna pokazuje jasno, że i tu bez stosownych przymiotników nie da się obejść. Miedzy innymi, w niedawnym wywiadzie[i] stwierdził to niezbicie szef tzw. „euro grupy” Jean-Claude Juncker, podkreślając w kontekście włoskich wyborów, że bez względu na obietnice wyborcze, europejscy politycy powinni wprowadzać w życie tylko te projekty, które są „zgodnie z duchem unijnym”. 
 
Tak, więc mamy już zdefiniowaną „demokrację unijną”, o której zresztą sporo ostatnio pisałem.[ii]  [iii]
 
Dziś, malutki Cypr dostarczył nam też definicję „wolnego rynku”. W celu ratowania swych prywatnych banków od bankructwa obciążono jego depozytariuszy prawie 10% podatkiem. Czyli innymi słowy ukradziono z depozytów dziesiątą część ich (uprzednio już opodatkowanych) wkładów. 
 
Nowo wybrany prezydent Cypru Anastasiades  stwierdził publicznie, że zmusiła go do tego kroku. Unia Europejska, grożąc wstrzymaniem pomocy finansowej.
 
Posunięcie to wywołało prawdziwą burzę medialną. Nawet tak koszerny kanał jak Euronews[iv] nie zawahał się nazwać to „szantażem”.
 
W tym miejscu, w charakterze konkluzji, warto zacytować[v] fragment komentarza prasowego pod wymownym tytułem: „The ‘rescue package’ designed to destroy the economy”:
 
 
Niemcy i inni przywódcy Eurogrupy w swym lunatyzmie zdecydowali się na ten krok, kalkulując że Cypr jest zbyt mały by spowodować szerszą reakcję… ale za kilka tygodni okaże się, że ludzie zdadzą sobie sprawę z tego, że nawet depozyty bankowe obywateli  nie są już w Unii bezpieczne. Rezultaty tej konstatacji mogą być dalekosiężne.
 
Tak! Historia zaczyna przyspieszać! Teraz posypie się europejski domek z kart, zwany „ekskluzywnym klubem bogatych”.
Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale