Blog
Ignacy Nowopolski Blog
Ignacy
Ignacy Doktor nauk technicznych zajmu
38 obserwujących 652 notki 330885 odsłon
Ignacy, 8 sierpnia 2015 r.

Rola kobiet w procesie agonii III RP, dodatkowe uwagi

Dyskusja jaka rozgorzała na kanwie mego ostatniego artykuły na NEonie24[i] , skłoniła mnie do uzupełnienia poruszonego w nim tematu. 

 

Zresztą, może nie była to wielka dyskusja, jednak nie jestem przyzwyczajony do uwag pod moimi publikacjami.  Zwykle, zwłaszcza na portalach głównego nurtu „intelektualnego” III RP, takich jak S24[ii], nieliczni „dyskutanci” nie bardzo pojmują idee mych artykułów, jedynie intuicyjnie wyczuwając moje odstępstwo od prezentowanej na forum linii, obrzucają mnie inwektywami, dotyczącymi nie treści publikacji, ale poziomu mej inteligencji, wartości mego wykształcenia, moich powiązań rodzinnych, lub agenturalnych.  Na bardziej tradycyjnych portalach zdarzają się też „mentorzy”, jak na przykład jeden zapisany pod wspomnianym na wstępie artykule:

 

Tytuł mnie zmylił. Myślałem, że będzie o czymś innym.Wypracowanie szkolne ...żałko

 

Można by, więc zadać pytanie, po co się trudzić?  Stare chińskie porzekadło głosi, że „lepiej jest zapalić, choć jedną świecę, niż przeklinać ciemności”.  I to jest jedna z przyczyn.  Druga to imperatyw dawania świadectwa PRAWDZIE, zwłaszcza gdy ci do tego instytucjonalnie powołani nie czynią tego, a nawet wręcz przeciwnie; zakłamują rzeczywistość w sławetnym „porozumieniu ponad podziałami polskich elit”.  Mam tu na myśli naszych przewielebnych „duszpasterzy”, którzy w swym faryzejstwie demonstrują daleko posunięty infantylizm i ograniczenie umysłowe, mając jedynie na uwadze swą własną pychę, pełny brzuch i wielkość niedzielnej tacy i to wszystko w momencie krytycznym w dziejach ludzkości.   Nawet przy konserwatywnym założeniu, że do nikogo z tą prawdą nie dotrę, działanie takowe jest konieczne, gdyż jest wysoce prawdopodobnym, że niedługo wszyscy staniemy przed obliczem Pana, przeto warto mieć gotową odpowiedź na pytanie: co synu zrobiłeś by odmienić tą sodomę, w której tyle swych lat przeżyłeś?

 

Ale ab ovo. Wspomniana dyskusja pokazała, że są jeszcze wśród nas ludzie zdolni do analitycznego myślenia na fundamencie prawa naturalnego (dziesięciu przykazań).  Z drugiej jednak strony uwydatniła „pęknięcie” pomiędzy płciami.  Panie, z typowym dla swej płci brakiem logiki broniły „swoich”.  Jedna z dyskutantek, lekką ręką rozgrzeszyła nasze młode „panie”, które na emigracji poznają swoich czarnych mężów, też emigrantów, co mają zrobić, poza zaprezentowaniem swej rodzinie w kraju „dzieciątek”?   Co mają zrobić?  A co robią panowie, którzy równie masowo emigrują?  Osobiście nie widziałem ani jednego z czarną żoną, a „polskich pań” zauważa się tysiące!

 

Miłe panie, dopóki nie zaczniemy nazywać rzeczy po imieniu i oceniać ich zgodnie z dekalogiem, dopóty będziemy zawsze gubić się w bezpłodnych dyskusjach prowadzących donikąd.  Osobiście preferuję dyskusje oparte na merytoryce a nie ideologii.  Zamiast dzielić się na mężczyzn i kobiety, prawicowców i lewaków, postępowców i konserwatystów i udowadniać jeden drugiemu, która jakość jest lepsza; spróbujmy ocenić, co jest dobre, a co złe, co jest prawdą a co kłamstwem, co jest moralne a co nie.  Tym bardziej, że „polskie panie” na świecie przynoszą wstyd nie tylko kobietom, ale i mężczyznom.  W swych biznesowych podróżach po świecie, w kontaktach z zagranicznymi kontrahentami, często po zaprezentowaniu się jako Polak, napotykałem znaczące uśmieszki i oględne opowiadania o Polkach z którymi do czynienia mieli oni lub ich przyjaciele.  Przyznam się, że przyjemności mi to nie sprawiało, tym bardziej, że za granicą z punktu widzenia obcych, członkowie jednej nacji mają się do siebie tak blisko, jak krewni.  A komu może podobać się anegdota, jak dobrze spółkowało się komuś z jego siostrą?

 

Niedawno natknąłem się na artykuł omawiający statystykę międzynarodowych małżeństw dotyczący kilkuletniego okresu w Republice Federalnej Niemiec, z podziałem na płcie.  Jak można było przypuszczać, na pierwszym miejscu znajdowały się związki Niemców i Turków, stanowią bowiem oni w RFN znaczącą mniejszość.  Przy czym ilość małżeństw Turków z Niemkami i Niemców z Turczynkami była prawie jednakowa.  W „kategorii pań”, drugie miejsce po Turczynkach zajmowały Polki, ze stu tysiącami związków z Niemcami.  W statystyce mężczyzn natomiast, Polacy nie znaleźli się nawet na końcu listy, ukazującej dane w przedziałach jednego tysiąca minimum.  Czemu to przypisać?   Z jakiego to powodu Polki „zakochiwały” się masowo w Niemcach, a Polacy w Niemkach nie?  Racjonalne wytłumaczenie jest tylko jedno, naturalna skłonność kobiet do prostytucji, która u mężczyzn jest jedynie szczątkowa.  Przy czym prostytucja jest zdefiniowana, jako szeroko pojęty handel własnym ciałem w zamian za dobra materialne, pozycję, społeczną, karierę, itp., lub najczęściej tylko obietnice powyższego.  Haniebny charakter tego procederu dotyczy właśnie tych „pań”, które to „zakochały się”  (jak to głoszą słowa współczesnej piosenki) „od pierwszego wsadzenia”, a nie tych „pracujących” na ulicach czy w domach publicznych.  Te ostatnie bowiem, w większości”, są ofiarami mężczyzn (tak - krytyka mężczyzn!) kanalii zwanych sutenerami!  Te pierwsze natomiast z całą świadomością i bez przymusu same zamieniają się w towar, czyli z podmiotu (człowieka) przekształcają się za jakieś korzyści w przedmiot.  Czy może być coś bardziej podłego i godnego pogardy?

Opublikowano: 08.08.2015 19:41.
Autor: Ignacy
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Autor, od dłuższego czasu zajmujący się poza sprawami stricte zawodowymi, analizą zagadnień społecznych i politycznych dotyczących Polski i świata Ją otaczającego, dokonuje tego z perspektywy Stanów Zjednoczonych i ogólnie tak zwanego "świata zachodniego", starajac się koncentrować na problemach częstokroć umykających uwadze krajowych obserwatorów, lub interpretowanych odmiennie przy pomocy paradygmatu zachodnich analityków.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @winged hussar  Tak? A sąd wy te mądrości o "rosyjskiej ofercie" znacie?  Z rosyjskich...
  • @Wiśtawio  Doprawdy? A większość tego okresu rządziły post-komuchy z tw. Balcerowiczem...
  • żydzi i kalwini nie koniecznie muszą się lubić i wspierać, choć być może tak jest (nie...

Tematy w dziale