53 obserwujących
963 notki
505k odsłon
  622   0

III PR w wojnie propagandowej

Rosyjska telewizja publiczna ma w zwyczaju zapraszać do programów politycznych przedstawicieli zachodnich mediów.  Zadaje to kłam twierdzeniom Zachodu o jej propagandowym charakterze. Pozwala również osiągnąć inne rezultaty, takie jak ukazać intelektualną przepaść dzielącą inteligentnych i dobrze wyedukowanych Rosjan od ich zachodnich odpowiedników, aroganckich i prymitywnych ignorantów pozujących na „nadludzi”  (herrenvolk[i] , exceptional peoples[ii]).  Ze względu na prawdziwie orwellowski stopień zakłamania zachodnich mediów, w oczach każdego w miarę obiektywnego i myślącego widza, tworzy się całkowita kompromitacja zachodniej propagandy, osiągając tym samym efekt odwrotny od zamierzonego przez CIA, na liście płac której znajdują się owi „dziennikarze”.

 

W powyższym kontekście  funkcjonują również „polscy dziennikarze”.   Na tle swych kolegów z Unii i USA kontrastują zwykle jeszcze niższym poziomem intelektualnym.

 

 Częstymi „reprezentantami polskiego punktu widzenia” są dwaj panowie o nazwiskach Zygmunt Dzięciołowski[iii] i Jakub Korejba[iv].  O dziwo, ten drugi został w 2014 roku wyrzucony z Newsweeka „za rosyjską propagandę”.   Ostatnio, w pełni już zapewne „rehabilitowanego” można było go obejrzeć w programie „Specjalny Korespondent”[v] głównego rosyjskiego kanału Россия 1 poświęconego wojnie propagandowej Zachodu z Rosją.

 

Materiał dokumentalny zaprezentowany tam przez Rosjan był tak miażdżący, że nie pozostawił przedstawicielom „jedynie słusznej prawdy” z Zachodu żadnego pola do dyskusji. Obaj „polacy” ograniczyli się więc do przerywania krzykiem wypowiedzi Rosjan.  Przy czym Jakub, osobnik o wyglądzie i intelekcie troglodyty, urągał Rosjanom, określając ich mianem „barbarzyńców”, „rabusiów” i  „złodziei”, twierdząc że „wszyscy ich nienawidzą i nikt im nie wierzy”.  Na  pytanie prowadzącego, czemu w takim razie przebywa w Moskwie, stwierdził, że podobnie jak Feliks Dzierżyński[vi] w 1917 roku, tak on dziś wyczekuje nieuniknionej krwawej rewolucji w Rosji.

 

„Polscy patrioci” nie ograniczają się jedynie do wojny propagandowej na rosyjskim terytorium, również w kraju ofensywa idzie pełnym frontem.  Wzorem swych banderowsko-żydowskich kolegów z Kijowa, „polskie” władze  wypowiedziały wojnę pomnikom.  Jak donosi prasa[vii], IPN zapowiada likwidację radzieckich pomników w Polsce.  Sam osobiście nie jestem zwolennikiem tego typu komunistycznej symboliki.  Nasuwa mi się jednak pytanie, czemu to przez ćwierć wieku „wolności” III RP nikomu one nie przeszkadzały, a teraz w katastrofalnej politycznej i gospodarczej rzeczywistości III RP i całego „ekskluzywnego klubu bogatych”  UE, ich usunięcie stanowi priorytet dla władzy?

 

Czemu służą, urągające wszelkim elementarnym zasadom postępowania, prowokacyjne publiczne wystąpienia „polskich dziennikarzy” przed rosyjskim audytorium?

 

Nawet przy teoretycznym założeniu;  że kłamliwy zachodni propagandowy wrzask o rosyjskich przygotowaniach do agresji na Polskę i inne „wolne” państwa, odzwierciedla rzeczywistość oraz;  że dzisiejsza Rosja , to jedynie nowe wcielenie sowieckiego Imperium Zła; to i tak działania warszawskiego reżimu i „polskich autorytetów” wszelakiego autoramentu należy zakwalifikować, do kategorii politycznych prowokacji uderzających w Polską Rację Stanu.

 

W 1939 roku, gdy niemieckie przygotowania do agresji na Polskę szły pełną parą, wspólna granica płonęła od nazistowskich aktów dywersyjnych, a germańska mniejszość pluła Rzeczpospolitej w twarz; władze i społeczeństwo wykazywały maksymalną powściągliwość, neutralizując prowokacje i unikając starć, w celu zyskania na czasie niezbędnym do skonsolidowania obrony.

 

Dziś „polskie” władze i „elity” robią wszystko, by zaognić sytuację, prowokując Rosję w każdym możliwym obszarze, maksymalnie rozdmuchując polską nienawiść do Rosji i Rosjan, zarówno w historycznym, jak i współczesnym wymiarze.

 

Na pewno nie służy to ani Polakom, ani Rosjanom.  Otwartym zostawię retoryczne patynie, komu w takim razie działania te służą

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale