37 obserwujących
717 notek
359k odsłon
162 odsłony

Déjà vu z Sodomy i Gomory

Wykop Skomentuj2

Nieudana próba przewrotu w Wenezueli (https://thesaker.is/venezuela-another-failed-coup-attempt-whats-next/), po raz kolejny ukazała całą obecną niemoc Stanów w narzucaniu woli słabszym państwom. Wbrew pozorom nie zmniejsza to ryzyka wojny nuklearnej, gdyż jest to ostatnia karta przetargowa zbrodniczego reżimu waszyngtońskiego, na którego poczytalność trudno jest liczyć.

O ile Zachód jest nieudolny w swych globalnych rozgrywkach militarnych, politycznych i gospodarczych, o tyle w wojnie propagandowej wiedzie mu się wyśmienicie, przynajmniej w stosunku do swych własnych obywateli.

Poniżej prezentuję akapit z zacytowanego artykułu, wraz z krótkim jego streszczeniem w języku polskim:

I have lost many friends by telling them off, by telling them the truth, the truth about Venezuela, Cuba, Iran, Syria – mostly to no avail. It’s actually no loss; it’s merely a repeated confirmation of how far the western society has been veered off the path of conscience into a comfort zone, where believing the propaganda lies of reputed media like The Guardian, NYT, WashPost, BBC, FAZ, Spiegel, Le Monde, Figaro, el País, ABC — and so on, is edifying. They are so convincing. They are so well-reputed and well-known. How could they lie? – No loss, indeed.

„Straciłem wielu przyjaciół z powodu mówienia im prawdy, prawdy o Wenezueli, Kubie, Iranie, Syrii. Pokazuje to jak daleko zostali oni odwiedzeni od prawdy w kierunku komfortowego obszaru propagandowych kłamstw oferowanego przez renomowane media głównego nurtu.”

Wydaje się, że powszechna, bezrefleksyjna akceptacja medialnej propagandy nie jest tylko wynikiem ogólnego ogłupienia społeczeństwa, ale także podświadomą akceptacją zła, w jego najbardziej wysublimowanej formie totalnego kłamstwa. Kłamstwa, które często jest tak absurdalne, że tylko kompletny idiota może je wziąć za dobrą monetę. Przy czym sytuacja ta dotyczy wszystkich bez wyjątku dziedzin ludzkiego życia. Destruktywne rezultaty tego stanu ducha i umysłu przynoszą w pełni wymierne materialne wyniki, przykładowo w postaci poronionego buntu Greków przeciw polityce zaciskania pasa, nieudanego (najprawdopodobniej) Brexitu, czy jałowej konfrontacji „żółtych kamizelek” z władzą wybraną przez większość obywateli w niedawnych wyborach we Francji.

Podobnie wygląda sytuacja w III RP, będącej obecnie dumnym „istotnym ogniwem zachodniej wolności i demokracji”. Wszelkie próby przekazania obywatelom gorzkiej prawdy spotykają się z furią wymierzoną w Bogu ducha winnego posłańca, a nie w tych którzy są odpowiedzialni za obecny stan rzeczy.

Taka sytuacja uprawnia do stwierdzenia, że społeczeństwo nie pragnie odnowy i nawrócenia ku prawdzie i dobru. Woli dalej staczać się w otchłań, spychając do podświadomości ewentualne krytyczne refleksje. Taki stan rzeczy nie wróży nic dobrego zgniłemu Zachodowi i jego wschodnioeuropejskim koloniom. W końcu bowiem musi powtórzyć się historia Sodomy i Gomory i oby tylko nie była ona w nuklearnym wydaniu.


Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale