72 obserwujących
642 notki
1032k odsłony
  290   0

Znamy Ipssisima facta Jesu-dzieła Jezusa bez retuszu!!!

Drugie ujęcie kryteriów jest bardziej radykalne. Wtedy można mówić o ipsissima facta Jesu, jeżeli wyraźnie jakiś czyn Jezusa łączy się Jego wyjaśniającym słowem. Uczta z grzesznikami i celnikami (Mk 2,12-17) ma właśnie takie wyjaśniające słowo Jezusa (w. 17a), dlatego należy ją zaliczyć do autentycznych czynów Jezusa. Stosując rygorystycznie to kryterium, do cudów Jezusa można zaliczyć tylko egzorcyzmy i niektóre uzdrowienia. Pozostałe cuda, szczególnie wskrzeszenia i cuda natury, mają — według tego ujęcia — charakter czysto kerygmatyczny, tzn. są tworem wspólnoty pierwotnej lub ewangelistów-redaktorów, którzy w oparciu o motywy starotestamentowe, rabinackie lub hellenistyczne stworzyli je w celu wyrażenia swej wiary w uwielbionego i wywyższonego Chrystusa. Punktem wyjścia dla nich były charyzmatyczne uzdrowienia i egzorcyzmy, które wywierały głęboki wpływ na współczesnych Jezusa.

To drugie ujęcie spotkało się z krytyką. Kryterium to bowiem jest niewystarczające. Nigdy nie da się z absolutną pewnością stwierdzić, że słowo wyjaśniające pochodzi od samego Jezusa. Pytania dotyczące historyczności cudu nie można rozstrzygnąć tylko przy pomocy Formgeschichte. Badania ewangelicznych opisów cudu metodą historii form i redakcji wykazały, że cuda te mają stereotypową schematyczną formę podobną do cudownych opisów spotykanych w literaturze judaistycznej i hellenistycznej; z badań tych wynika również, że w opisach cudów jest zawarty element redakcyjny, wyjaśniający; pochodzi on od pierwotnej tradycji chrześcijańskiej i od ewangelistów-redaktorów. Badania te rzutują na historyczną autentyczność cudów.

Formę opisu cudów wzorowano na schematach znanych w świecie hellenistycznym i żydowskim: cuda niektórych rabinów, Apoloniusza z Tiany i boga Asklepiosa w Epidauros. Opisy te zawierały następujące elementy: 1) Opis ciężkiej choroby i wzmianka, że nikt nie mógł pomóc; powiększała ona cudowność faktu. 2) Spotkanie z cudotwórcą, który obdarza zdrowiem; dokonuje się to często przy pomocy różnych czynności: dotknięcie, nałożenie śliny; czynności te były bardzo często groteskowe, 3) Demonstracja skutku uzdrowienia. 4) Reakcja chóralna: wyrazy podziwu i chwały dla cudotwórcy. Podobną strukturę literacką posiadają cuda ewangeliczne. Wpływ tych tekstów na opisy ewangeliczne nie jest wykluczony, nie można go jednak zbytnio przeceniać i kwestionować z tej racji historyczności cudów. Analogia bowiem nie jest genealogią; kaznodzieje i pisarze Kościoła pierwotnego, w większości niewykształceni w sztuce retorskiej, mogli korzystać z utartych i powszechnie znanych wzorów. Obok jednak tych podobieństw istnieją zasadnicze różnice. Cuda ewangeliczne noszą na sobie tak oryginalne piętno, że narzuca się tylko jeden wniosek: Jezus rzeczywiście był ich twórcą. Hellenistyczne i rabinackie opisy cudów akcentowały w sposób szczególny element cudowności, niekiedy w sposób groteskowy i przesadny; eksponowały osobę cudotwórcy. W ewangelicznych cudach Jezusa istnieje tendencja przeciwna: Jezus unika znaków widowiskowych, które mogły wzbudzić uznanie i podziw (Mt 12,38-40; J 6,30); stąd czyni niekiedy cuda na osobności (Mk 1,35; J 6,15), lub nakazuje uczniom aby milczeli o Jego cudownych znakach; nie czyni cudów na własną korzyść, czy dla ratowania swego życia (Mt 26,63). Cuda Jezusa są zawsze w służbie Jego posłannictwa. Znaki Jezusa były proste, trzeźwe, pełne godności, pozbawione były elementów magicznych i groteskowych, w które obfitowały cuda pozabiblijne.

Oryginalnością cudów Jezusa był ich ścisły związek z Jego posłannictwem i orędziem; jeżeli cuda nie były potrzebne przepowiadaniu, to Jezus ich nie czynił; nie działał też znaków wobec tych, którzy interesowali się tylko spektakularną stroną cudu, a nie chcieli przyjąć orędzia związanego z tym znakiem (mieszkańcy Nazaretu, Herod, niektórzy faryzeusze). Charakter eschatologiczny cudów oraz jego związek z wiarą też należały do specyfiki znaków Jezusa. Wszystko to świadczy o oryginalności cudów Jezusa w porównaniu z cudami pozabiblijnymi.

Ewangeliczne opisy cudów Jezusa nie zachowały się w formie czystej, lecz zostały zinterpretowane przez tradycję Kościoła pierwotnego oraz przez ewangelistów redaktorów. Powstaje więc pytanie jak daleko sięga ta interpretująca redakcja. Współczesna krytyka dopuszcza możliwość istnienia tzw. czysto kerygmatycznych lub literackich cudów, które zostały skomponowane na motywach starotestamentalnych w celu wyrażenia wiary w Chrystusa.

Stąd mówi się o nowym rodzaju literackim zwanym opowiadaniem o cudzie (Wundergschichte). Według tego ujęcia cud rozmnożenia chleba został stworzony przez kerygmat Kościoła pierwotnego na wzór cudownych opisów starotestamentalnych (1 Krl 4,42-44; Wj 16,1-36) w celu przedstawienia Chrystusa jako nowego Mojżesza oraz Proroka-Mesjasza czasów ostatecznych, który nowemu ludowi Bożemu wędrującemu do ziemi obiecanej czasów ostatecznych przygotowuje ucztę radości, prawdziwy chleb życia — eucharystię. Uciszenie burzy na morzu (Mt 8.18-27) zostało skomponowane na motywach Ps 65,8, a chodzenie Jezusa po falach na Hiob 9,8.28. Opisy cudów w Starym Testamencie wywarły na pewno wpływ na literacką i teologiczną prezentację cudów Jezusa; wpływ ten jednak nie przekreśla ich historyczności, szczególnie wtedy, gdy są one potwierdzone przez kilka różnych tradycji; np. rozmnożenie chleba występuje we wszystkich ewangeliach (Mt 14,13-21; Mk 6,34-44; Łk 9,12-17; J 6,1-15).27 Cuda w życiu i działalności Jezusa pełniły szereg funkcji teologicznych. Oznaczały one nadejście Królestwa Bożego zapowiedzianego przez proroków (Mk 1,23-27); były alarmującymi znakami nastania Królestwa Bożego w słowach i czynach Jezusa: Jeśli ja mocą Ducha Bożego wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło do was Królestwo Boże (Mt 12,28). Nadejście Królestwa Bożego nie tylko objawiło się w wypędzaniu złych duchów, lecz także w uzdrowieniach, wskrzeszeniach (Mt 10,6-10) i w cudach nad żywiołami natury (Mt 8,18-27). Nadejście Królestwa jest początkiem nowego czasu zbawienia; stąd cuda były znakami zbawienia; wyzwolenie z choroby oznaczało zbawienie wyższego porządku (Lk 17-13). Dlatego na oznaczenie uzdrowienia lub uratowania z nieszczęśliwego stanu używano tego samego słowa, co na oznaczenie zbawienia, a mianowicie czasownika sodzein (Mk 5,20; 10,52; Łk 7,50).29 Cuda były już zapoczątkowaną realizacją zbawienia, którego pełnia nastąpi w czasach eschatologicznych. Zbawienie to nie tylko miało charakter duchowy (tj. zbawienie duszy) ale obejmowało również ciało człowieka i całe stworzenie (Rz 8,19); wyrażały to znowu cuda Jezusa, a szczególnie wskrzeszenie i cuda natury, które były zapoczątkowanym zbawieniem.

Ten ścisły związek cudu z centralnym tematem orędzia Jezusa o Królestwie Bożym jest najważniejszym argumentem za ich historycznością. Cuda Jezusa, podobnie jak cuda w Starym Testamencie miały funkcję objawiającą, tj. z natury swojej objawiały cudotwórcę. Odpowiadały na pytanie Kim on jest? (Mt 8,27; Łk 5,8); objawiały powołanie i godność mesjańską Jezusa; ujawniały, że Jezus jest Zbawicielem, w którym Bóg rozpoczął realizację eschatologicznego dzieła zbawienia. Każdy cud w większym lub mniejszym stopniu objawiał boską godność i chwalę cudotwórcy (Mt 9,33; 15,31; Mk 5,20; 7,37; Łk 11,14). Funkcja objawiająca cudów Jezusa utożsamia się z funkcją chrystologiczną.

Lit:

Kudasiewicz J., Literacka i teologiczna problematyka cudów Jezusa, Warszawskie Studia Biblijne, Akademia Teologii Katolickiej, W-wa 1979

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura