4 obserwujących
115 notek
116k odsłon
  673   0

Upadek Berlina. Prolog

Doszło do kolejnej zmiany taktyki. Postanowiono systematycznie bombardować rafinerie paliwa syntetycznego. Produkcja rafinerii zmniejszyła się z 927 tys. ton w marcu do 472 tys. ton w czerwcu. Niemcy potrzebowali 300 tys. ton miesięcznie by prowadzić wojnę. We wrześniu 1944 roku dysponowali tylko połową potrzebnej im ilości. Niestety każdą zbombardowaną rafinerię Niemcy potrafili odbudować w ciągu 2-3 tygodni, a jesienna i zimowa pogoda nie zawsze pozwalały na ponowne zbombardowanie tego samego celu.

Pomiędzy czerwcem a wrześniem 1944 roku 11% nalotów RAFu było skierowane na rafinerie, a 20% na miasta. Pomiędzy wrześniem a grudniem tego samego roku 14% nalotów skierowano na rafinerie, a aż 58% na miasta. W liście do dowódcy RAF marszałka Portala z 1 listopada 1944 roku Harris pisał, że w ciągu ostatnich 18 miesięcy Bomber Command zniszczyło 45 z 60 największych niemieckich miast i – jak podkreślał – udało mu się wypełnić plan niszczenia średnio 2.5 niemieckiego miasta miesięcznie. Do całkowitego zniszczenia pozostały jeszcze takie miasta jak: Magdeburg, Halle, Leipzig, Dresden, Chemnitz, Nuremberg, Munich, Coblenz, Karlshruhe, a także dokończenie destrukcji Berlina i Hanoweru. Portal odpowiedział mu 5 listopada, że ofensywa przeciwko rafineriom daje aliantom większe szanse na zakończenie wojny w ciągu kilku miesięcy niż kontynuowanie bombardowania obiektów cywilnych. Tydzień później Portal w kolejnym liście do Harrisa napisał, że gdyby dowódca Bomber Command zaangażował się w bombardowanie rafinerii tak bardzo, jak to zrobił w przypadku bombardowania miast, alianci byliby teraz w innym położeniu. Trzeba przypomnieć, że amerykańsko-brytyjska ofensywa lądowa w Europie załamała się w wyniku fiaska operacji Market Garden, a już niedługo Wehrmacht miast przystąpić do kontrataku w Ardenach.

Pomiędzy wrześniem a kwietniem 1945 roku Alianci zachodni zrzucili ponad 800 000 ton bomb na terytorium III Rzeszy, czyli 60% tego co zostało zrzucone na Niemcy podczas całej wojny. Szczyt produkcji przemysłowej przypadł w Niemczech na wrzesień 1944 roku, po czym zaczął systematycznie spadać, co w styczniu 1945 roku skłoniło ministra uzbrojenia Alberta Speera do poinformowania Adolfa Hitlera, że niemiecka produkcja zbrojeniowa załamie się w ciągu kilku tygodni. Tak się jednak nie stało. Pomimo zrzucenia przez RAF i USAAF 370 000 ton bomb w ostanich czterech miesiącach wojny w Europie, Wehrmachtowi nie zabrakło amunicji do samego końca.

Można powiedzieć, że Brytyjczycy i Amerykanie niczym nie różnili się od Niemców pod względem atakowannia ludności cywilnej. Brytyjczycy i Amerykanie nie tworzyli obozów zagłady – to jedno. A drugie – Brytyjczycy i Amerykanie przestali mordować cywilów po zakończeniu walk. 

SIKORSKI

Po agresji III Rzeszy na Związek Sowiecki w czerwcu 1941 roku Sowieci rozpaczliwie potrzebowali legitymizacji w oczach zachodniej opinii publicznej. Konieczne stało się ułożenie poprawnych stosunków z polskim rządem emigracyjnym. 5 lipca 1941 roku doszło do pierwszego spotkania premiera polskiego rządu generała Władysława Sikorskiego z sowieckim ambasadorem w Londynie Iwanem Majskim, podczas którego ambasador zaznaczył, że Związek Sowiecki nie zgodzi się na powrót do granic z 1939 roku. Zamiast tego miało nastąpić unieważnienie traktatów zawartych przez Związek Sowiecki i Niemcy. Sowieci zgodzili się na utworzenie na swoim terytorium armii polskiej, której dowódca miał być uzgodniony pomiędzy obiema stronami, a sama armia miała podlegać Naczelnemu Wojskowemu Dowództwu ZSRS. Sowieci udzielili także amnestii wszystkim obywatelom polskim “pozbawionym swobody” na terytorium ZSRS. Układ został podpisany 30 lipca 1941 roku w obecności premiera Wielkiej Brytanii Winstona Churchilla, który podpisał układ z Sowietami w imieniu swojego kraju już 12 lipca. Natomiast 18 lipca własne porozumienie z ZSRS podpisali Czesi.

W proteście przeciwko układowi do dymisji podali się gen. Kazimierz Sosnkowski i minister spraw zagranicznych August Zaleski. Prezydent Władysław Raczkiewicz podzielał ich krytyczne stanowisko i też miał zamiar podać się do dymisji, jednak ostatecznie ograniczył się do nieparafowania dokumentu.

Pułkownik Ignacy Matuszewski wskazywał na trzy zasadnicze słabości układu Sikorski-Majski:

1. Sowiety nie zrzekły się zaboru wschodniej Rzeczypospolitej.

2. Polska, podpisując pakt ze Stalinem, w oczach światowej opinii publicznej rozgrzeszyła go z agresji 17 września.

3. Układ pozwalał Brytyjczykom zwolnić ich z obietnic obrony integralności terytorialnej Rzeczypospolitej.

Matuszewski pisał na początku 1942 roku na łamach nowojorskiego „Nowego Świata”:

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura