0 obserwujących
95 notek
86k odsłon
1392 odsłony

Energetyczna pobudka Premiera Donalda Tuska

Wykop Skomentuj15

Trzeci filar wzbudza największe polityczne i biznesowe kontrowersje. Zmierzająca do zwiększenie siły przetargowej państw członkowskich i UE wobec dostawców zewnętrznych koncepcja wspólnych zakupów gazu jest krytykowana nie tylko przez ekspertów, ale od wczoraj oficjalnie także przez unijnego komisarza ds. energetyki Günther Oettingera. Zdaniem Tuska państwa członkowskie powinny wzmocnić swoją pozycję w negocjacjach z państwami trzecimi poprzez działanie pod „parasolem” UE i czerpanie korzyści z rynku wewnętrznego oraz korzyści skali, Oettingera uważa jednak, że dla Unii gaz jest produktem, a nie bronią polityczną.

Instytut Kościuszki uważa, że postulat "kartelu zakupów gazu" wydaje się najmniej realny i nie wytrzyma próby zarówno realiów politycznych UE (bilateralne profitogenne kontakty gospodarcze oraz uzależnienie od rosyjskiego kapitału) jak i biznesowych (sektor energetyczny jest w większości prywatny, inwestorzy nie są altruistami i nie zrezygnują ze swoich zysków dla pięknie brzmiących haseł). Trudno sobie wyobrazić, że firmy np. niemieckie będą chciały zrezygnować z wynegocjowanych na zakup rosyjskiego gazu zniżek, aby otrzymać uśrednioną cenę gazu dla Europy. Nawet jeśli formalnie osiągnięto by takie polityczne porozumienie to wspólne zakupy gazu nie doprowadziłyby do znacznych korzyści ekonomicznych w postaci obniżki cen surowca dla odbiorców europejskich. Są one nie tylko perspektywą mało realną ale także długoterminową z uwagi na różny okres obowiązywania aktualnych kontraktów gazowych.

Czwarty filar - rozwój rodzimych źródeł energii w UE - jest z uwagi na uzależnienie energetyczne od zewnętrznych dostaw surowców energetycznych warty szczególnej analizy. Koncepcja Unii Energetycznej wskazuje, że "w 2012 r. UE zapłaciła za importowaną ropę i gaz ponad 400 mld euro czy też ok. 3,1% PKB Unii. Dlatego rozwój wykorzystania rodzimych źródeł energii powinien być traktowany jako inwestycja w rynek energii UE, która pobudzi gospodarkę. Mogłoby to przekierować przepływy kapitałowe od dostawców zewnętrznych do europejskich producentów energii. Węglowodory pozwalają na zaadresowanie wyzwań zależności energetycznej w sposób efektywny kosztowo. W tym kontekście należy dokonać rehabilitacji węgla w UE jako surowca przyczyniającego się do niezależności energetycznej".

To jednak zdaniem Izabeli Albrycht głównie od woli politycznej i realnych działań, które rząd premiera Donalda Tuska powinien podjąć niezwłocznie, zależy czy Polska uratuje swoje kopalnie węgla, a także zwiększy wydobycie gazu konwencjonalnego oraz rozpocznie gazu niekonwencjonalnego. Jedynym racjonalnym sposobem zabezpieczenia polskiego bezpieczeństwa energetycznego i ekonomicznego jest pilna budowa wysoko efektywnych bloków węglowych. Donald Tuska nie powinien zapominać, że energetycznej kampanii europejskiej powinna towarzyszyć krajowa refleksja nad potrzebą sformułowania jasnej i klarownej oraz "ponadpartyjnej" strategii energetycznej, która zaadresuje wyżej wymienione pryncypia oraz będzie konsekwentnie realizowana niezależnie od opcji politycznej, która będzie rządzić w Polsce.

Piąty filar- dywersyfikacja dostaw energii do UE - w szczególności w odniesieniu do ropy i gazu. Zdaniem jego twórców - "im lepsza infrastruktura energetyczna w UE i im bardziej zintegrowany unijny rynek energii, tym łatwiej będzie przyciągnąć alternatywnych dostawców zewnętrznych".

To w ocenie Instytutu Kościuszki postulat słuszny, ale uzależniony od powstania odpowiedniej infrastruktury oraz woli politycznej krajów, które mają najbardziej rozwinięte relacje polityczne i gospodarcze z Rosją. W świetle Transatlantyckiego Partnerstwa w dziedzinie Handlu i Inwestycji ( TTIP ), które zakłada zniesienie zakazu eksportu gazu z USA, możliwy będzie eksport gazu ziemnego do Europy, choć nie należy się spodziewać aby był on dużo tańszy od europejskiego gazu, ze względu na koszty m.in. skroplenia, regazyfikacji, transportu oraz znacznie wyższa cena gazu na rynku azjatyckim.

Szósty filar zakłada wzmocnienie Wspólnoty Energetycznej, bowiem "droga do bezpieczeństwa energetycznego Unii Europejskiej prowadzi przez stabilne i bezpieczne sąsiedztwo".

Niestety konflikt ukraińsko-rosyjski pokazał, że ta koncepcja Wspólnoty Energetycznej, która formalnie istnieje nie miała żadnego konstruktywnego wpływu na nawiązanie trwałych relacji energetycznych z krajami, które obejmuje. Dopiero kryzys polityczny doprowadził np. do podpisania umów między Ukrainą, a Słowacją dot. importu gazu ziemnego. Dalsze oparcie idei Wspólnoty Energetycznej jedynie na hasłach, zamiast na realnych działaniach, takie jak wspólne unijne regulacje, budowa infrastruktury, nie zda egzaminu - uważa Instytut Kościuszki.

Natomiast na panelu nt. konkurencyjności unijnej gospodarki vs. polityka klimatyczna Izabela Albrycht powiedziała, że Unia Europejska powinna wycofać się z polityki klimatycznej, która jest nie tylko fikcją, ale także przez wiele lat realizowana była w oderwaniu od globalnej rzeczywistości gospodarczej, tym samym niszcząc europejską gospodarkę, konkurencyjność i bazę przemysłową. Jej kontynuacja w postaci dodatkowych wydatków, które nie generują oczekiwanych wyników dla globalnych celów klimatycznych i gospodarki UE - jest po prostu głupotą. 

 

Izabela Albrycht - Prezes Instytutu Kościuszki, Redaktor naczelna International Shale Gas & Oil Journal

Instytut Kościuszki

Facebook

Twitter

  

 


 

 

 

 

Wykop Skomentuj15
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale