24 obserwujących
37 notek
394k odsłony
442 odsłony

Czy Maria Giertych pójdzie w ślady ojca?

Wykop Skomentuj6

 Roman Giertych, uwierzcie sobie lub nie, to jest ostatni człowiek o którym chciałbym tu pisać. Odkąd sięgam pamięcią, nie miałem do tego człowieka za krzty zaufania, co w czasie gdy był szefem LPR przysparzało mi wielu nieprzychylnych komentarzy a nawet kazało mi żyć przez jakiś czas na pograniczu towarzyskiego wygnania. Roman to był przecież wtedy twardy gość, pierwszy skinhead Rzeczpospolitej, wicepremier panie a tu przychodzi taki ja, taki co to nigdy do żadnej partii nie należał, ani się porządnie nie narażał, coś za to smęka i kwęka. Raz jeden więc tylko popełniłem o nim tekst, i potem odpuściłem sobie człeka na długie lata. A stawiałem tam tezę, że ruch narodowy pod jego przywództwem (bo ten honor rościł sobie prawem z dziada pradziada) upadnie i nigdy już nie osiągnie pułapu, który dotknął za sprawą wysoko wyniesionego czubka głowy Romana. No i padł ten ruch jak krakałem.

Dziś łamię zasadę bo i okazja ku temu rzadka. Nie, nie, nie taka, że w końcu złapali konia za grzywę ale taka, że ja w tamtym tekście pisałem także, że on jest symulant a nie narodowiec, i że udawanie to jest jego drugie "ja". Jeden ludź więc staje z rana przed lustrem, goli się, wskakuje w gajer i pędzi do roboty wprawiać w ruch trybiki, inny mówi, że chrzani - nie robi - i zostaje w domu, obaj niemniej robią swoje jak umieją najlepiej i bez ściemniania. A Giertych? O nie, Giertych nie, Giertych co prawda też wstaje ale zanim umyje zęby, nakłada maskę, a jaką, to już zależy od tego co mu tam leży aktualnie na tapecie. Trzeba narodowca proszę bardzo, szuka kto prawnika a jużci, a jak trzeba fiknąć w kiblu orła to też klasę pokaże, że o liberalnej duszy która w nim zawsze drzemała nie wspomnę.

Giertych to jest lis farbowany. Nie raz i nie dwa media donosiły o jego zdolnościach, o przeskakiwaniu raz to na stronę prawdy raz to na stronę jego prawdy, aż symulację nazwał życiem.

On nie tylko symulował zanik świadomości. On symulował także to sławne już na cały świat zasłabnięcie. Kawał chłopa, rozumiecie, mecenas pracujący pod presją a w ostatnim czasie stale pod prąd płynący, nagle siup i mdleje. Po jaką to cholerę? - myśli i wymyśleć nie może baca na Kasprowym. Ano po to baco by przypomnieć młodzieży historię pani, która z podobnego "siup" już się nie podniosła. Wyciągnął więc Roman trupa z szafy, bezwstydnie rozdrapując tragedię tamtej rodziny, a zapominając przy tym, że w jej przypadku dowody były żelazne. Bardzo to tedy znamienne, ze pan Giertych chce być do Barbary Blidy równany. Wpadł Romek w przez sobie wykopany dołek.

I tylko żal córki pana Giertycha; że to już w tak młodym wieku zepsute, że z takim zapałem obmyśloną przez papę bujdę forsuje. Niedaleko pada jabłko od jabłoni. 

Oby tylko nóżki nie złamała. Wszak jeśli w innych sprawach, jako sukcesor i prawnik, tak zgodnie z tatusiem trzymała, to swoje już widziała i usłyszała. Czy zaś miała obowiązek informować organa to już inna sprawa, zależna od tego czy i jak daleko z papą skakała?

Osobiście jednak wierzę, że to było tylko takie wesołe skakanie kangurów (tu w niebieskiej kurtce https://youtu.be/4UZ6yYT9nyY)

Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka