6 obserwujących
145 notek
159k odsłon
478 odsłon

Jak banki ukrywały prowizje stosując podwójne kursy waloryzacji

Wykop Skomentuj4

W umowach kredytów hipotecznych waloryzowanych kursem CHF, banki stosowały mechanizm podwójnych kursów zapewniający im uzyskiwanie dodatkowych korzyści kosztem klienta.

Po pierwsze, bank nie wyznaczał jednego kursu do waloryzacji kredytu, który miałby zastosowanie zarówno do zobowiązania banku (wypłata kredytu) jak i klienta (spłata rat kredytu), lecz zastosował dwa różne kursy, z których każdy odbiegał od kursu rynkowego na niekorzyść konsumenta.

W pierwsze kolejności bowiem, kredyt udzielony w PLN został przeliczony na CHF według kursu gorszego dla konsumenta od kursu rynkowego i ustalonego swobodnie przez bank w swojej tabeli kursowej.

Po drugie, kolejne spłaty kredytu były przeliczane według kursu ponownie gorszego dla konsumenta od kursu rynkowego, w wysokości określanej swobodnie przez bank w swojej tabeli kursowej.

Innymi słowy, bank zastosował dwa kursy dla waloryzacji kredytu: jeden niższy dla przeliczenia udzielonego kredytu z PLN na CHF i drugi, wyższy, dla przeliczania spłat z PLN na CHF. W efekcie, klient płacił ukrytą prowizję na rzecz banku.

Dokładna wysokość tej prowizji jest oczywiście zależna od stosowanego przez bank spreadu oraz długości trwania kredytu, jest ona jednak znaczna.

Przykładem może być jeden z klientów dawnego EFG Polbank (obecnie Raiffeisen), któremu wypłacono kredyt w wysokości 193.200 zł w dniu 19 czerwca 2007 r. Kwota ta została przeliczona przez bank na kwotę 87.133 CHF, co oznacza, że bank zastosował kurs 2,2173 PLN / CHF. Gdyby zaś klient jeszcze tego samego dnia chciał ten kredyt w całości spłacić, to musiałby bankowi zapłacić kwotę po przeliczeniu po kursie 2,7438 PLN / CHF, to jest musiałby zapłacić kwotę w wysokości 239.075,52 zł, co daje kwotę aż o 45.875,52 zł wyższą od kwoty udzielonego kredytu.

Kwota ta stanowi nic innego jak kwotę ukrytej prowizji na rzecz banku, skutek zastosowania przez bank abuzywnych klauzul waloryzacyjnych. Fakt stosowania tej prowizji ani jej wielkość nie została w żaden sposób w umowie ujawniona – przeciwnie, w umowie znajdowały się na ogół zapewnienia o tym, że prowizja na rzecz banku należna jest w innej, dużo niższej wysokości.

Warto też zauważyć, że wielkość tej ukrytej prowizji nie zależy w ogóle od kursu CHF, jaki kształtowałby się w przyszłości. Nawet gdyby hipotetycznie kurs CHF pozostawałby stały przez cały okres kredytowania, to i tak klient byłby zobowiązany zapłacić więcej bankowi niż kwotę kredytu powiększoną o oprocentowanie – nadwyżka ta, wskazana wyżej, to właśnie kwota ukrytej prowizji.

Fakt ukrycia prowizji przez bank ma istotne znaczenie prawne, stanowi bowiem wprowadzenie w błąd klienta, jest dowodem na rażące naruszenie interesów konsumenta (co jest warunkiem uznania postanowień umownych za abuzywne), a nawet może prowadzić do stwierdzenia nieważności umowy, gdyż określenie prowizji stanowi istotny element umowy kredytu, zgodnie z prawem bankowym, a więc jej określenie w nieprawidłowej wysokości może prowadzić do nieważności całej umowy.

Argument ten należy więc podnosić w sprawach sądowych oraz negocjacjach z bankami.

Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale