6 obserwujących
145 notek
157k odsłon
2686 odsłon

Ile powinni dostawać adwokaci za sprawy z urzędu?

Wykop Skomentuj10

Wysokość stawek za prowadzenie przez adwokatów i radców prawnych spraw z urzędu, to temat ostatnio gorący, a niska wysokość stawek spowodowała nawet protesty uliczne tej grupy zawodowej.

Mnie również nurtuje pytanie, jak wprowadzić sensowny system, zwłaszcza że choć na razie nie wykonuję zawodu adwokata, to przecież w każdej chwili mogę zdecydować się podjąć praktykę.

Zacznijmy od tego, że obecna wysokość stawek regulowana jest rozporządzeniem Ministra Sprawiedliwości i często jest bardzo niska. 

Dla spraw cywilnych są określone stawki uzależnione od wartości przedmiotu sporu albo kwotowo. Te uzależnione od wartości wynoszą: przy wartości przedmiotu sporu do 500 zł - 60 zł; powyżej 500 zł do 1.500 zł - 180 zł; powyżej 1.500 zł do 5.000 zł - 600 zł; powyżej 5.000 zł do 10.000 zł - 1.200 zł; powyżej 10.000 zł do 50.000 zł - 2.400 zł; powyżej 50.000 zł do 200.000 zł - 3.600 zł; powyżej 200.000 zł - 7.200 zł.  Te stawki nie budzą większych zastrzeżeń, za wyjątkiem może tych najniższych.

Najwięcej emocji budzą stawki określone kwotowo. Wynoszą one np.: za rozwód i unieważnienie małżeństwa - 360 zł; ustalenie ojcostwa, zaprzeczenie ojcostwa, unieważnienie uznania dziecka oraz rozwiązanie przysposobienia - 240 zł; alimenty  - 60 zł, o naruszenie posiadania - 156 zł; stwierdzenie nabycia spadku - 60 zł, opróżnienie lokalu mieszkalnego - 120 zł; o nawiązanie umowy o pracę, uznanie wypowiedzenia umowy o pracę za bezskuteczne, przywrócenie do pracy lub ustalenie sposobu ustania stosunku pracy - 60 zł. Stawki powyższe są podane dla prowadzenia całej sprawy w danej instancji, niezależnie od liczby rozpraw.

 
Dla spraw karnych, obrona przed sądem rejonowymto stawka 360 lub 420 zł (zależnie od trybu), przed sądem okręgowym 420 zł, sądem apelacyjnym i Najwyższym - 600 zł. Stawki są za prowadzenie całej sprawy, niezależnie od liczby rozpraw. W sprawach karnych, sprawa jest o tyle jeszcze istotniejsza, że zgodnie z nowymi przepisami procedury, każdy oskarżony może zażądać obecnie obrońcy z urzędu - a spraw karnych jest rocznie 400.000, co powoduje, że adwokaci mogą zostać zasypani sprawami z urzędu.
 

I chociaż istnieje możliwość podwyższenia stawki do 1,5 krotnej wysokości oraz uwzględnienie niezbędnych innych wydatków adwokata, to sądy rzadko korzystają z takiej możliwości, ograniczając się do przyznania stawek minimalnych.

Ponieważ podane wyżej stawki ewidentnie nie rekompensują adwokatowi / radcy prawnemu nakładu pracy poświęconego na sprawę, pytanie brzmi ile więc właściwie powinni zarabiać adwokaci (i radcy prawni) za sprawy z urzędu?

Jak zwykle na takie pytanie zamiast urzędnika w postaci Ministra Sprawiedliwości lepiej żeby odpowiedział nam rynek. Zamiast więc systemu administracyjnego ustalania stawek za prowadzenie spraw z urzędu, proponuję wprowadzenie systemu konkursu ofert organizowanego przez sądy.

Każdy sąd I instancji (ew. również i II instancji) organizowałby konkurs na prowadzenie spraw z urzędu w kolejnym roku. Sprawy byłyby dzielone na karne, cywilne, rodzinne, pracownicze - być może dalej idący podział byłby również wskazany, według rozeznania danego sądu).

Każdy adwokat / radca prawny mógłby zgłosić swoją ofertę na prowadzenie spraw z urzędu, podając stawkę za sprawę danego typu oraz maksymalną liczbę spraw jakie jest gotów przyjąć. 

Sąd tak ustalałby stawkę za prowadzenie spraw z urzędu, aby liczba chętnych pokrywała przewidywaną liczbę zlecanych spraw. Następnie sąd tworzyłby listę chętnych prawników, a sprawy trafiałyby do nich w losowej kolejności.

W ten sposób mielibyśmy rynkową wycenę stawek za pomoc prawną. Najprawdopodobniej stawki te różniłyby się w zależności od miejscowości - w czym nie ma nic złego. 

Jednocześnie, mielibyśmy zapewnioną zarówno konkurencję pomiędzy adwokatami o zlecenia, jak i gwarancję, że stawki pokrywają koszty, a adwokaci chętnie będą zajmować się swoimi urzędowymi klientami.

Wreszcie, tego typu realne stawki mogłyby stać się również podstawą zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. Obecnie mało który prawnik zgodzi się pracować wyłącznie za stawkę minimalną, a więc za to, co jego klient uzyska od przeciwnika w przypadku wygranej. W efekcie, nawet wygrana sprawa kosztuje klienta, co stanowi istotną barierę dochodzenia roszczeń, zwłaszcza przy niższych wartościach. Kto będzie się procesował o 2000 zł, wiedząc, że ewentualny zysk pochłonie wynagrodzenie adwokata? W efekcie, wiele słusznych roszczeń nie trafia do sądów, a nieuczciwi kontrahenci mogą dalej korzystać ze swoich bezprawnych działań.

Wykop Skomentuj10
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale