1 obserwujący
16 notek
9199 odsłon
  770   1

Tego rozwiązania Holendrom zazdroszczę! Transport publiczny.

           Ostatnio odbyłem niezwykle rzeczową rozmowę z jednym z licznych polskich osiedleńców w Niderlandach. Tematem naszego panelu była analiza holenderskiego rozwiązania w transporcie publicznym oraz jego użyteczność z perspektywy przeciętnego podróżnego – mowa o OV-chipkaart. Zwykły kawałek plastiku z zatopionym chipem przypominającym swoim rozmiarem i kształtem kartę bankową. Choć ma przeciętny wygląd, funkcjonalność OV-chipkaart ułatwia życie milionom podróżnych w Holandii.

               Kraj tulipanów zachęca swoich obywateli do porzucania samochodów na rzecz transportu publicznego. Koszty posiadania własnego pojazdu wiążą się w Holandii z wysokimi kosztami, nie tylko paliwa czy corocznego przeglądu technicznego, ale także z podatkiem drogowym. Zasadą holenderskiego rządu jest ustalać ten podatek tak, aby był tym wyższy im cięższy jest samochód, jeszcze bardziej zawyżając jego wysokość jeżeli auto nie jest z silnikiem benzynowym. Determinacja Holendrów do ochrony środowiska i naturalnych obszarów przyrody jest ogromna i widoczna w zasadzie na każdym kroku po przekroczeniu ich granicy. Poza podatkiem drogowym, redukcji uległa prędkość na większości holenderskich autostrad ze 120/130 km/h do 100 km/h w celu zmniejszenia emisji spalin – genialne w swojej prostocie. Nie będę już wspominał o licznych inicjatywach czerpania energii ze źródeł odnawialnych, czy też wszechobecnych panelach słonecznych na licznych dachach holenderskich domów (zakup współfinansowany z budżetu państwa). Cel Niderlandzkiego Rządu jest jeden i ten sam od wielu lat: zmobilizować obywateli do korzystania z publicznych rozwiązań transportowych. Warto wspomnieć w tym miejscu, iż posiadają oni bardzo dobrze rozwiniętą sieć kolei, doskonale skomunikowaną sieć autobusów, tramwajów, metra i promów zarówno w aglomeracjach miejskich, jak i mniejszych miejscowościach. Wszystko to wydaje się „uszyte” na miarę potrzeb lokalnych społeczności. W zasadzie nie ma miasta i miasteczka w Holandii, do którego nie da się dojechać jakimś środkiem komunikacji zbiorowej.

       Wracając do OV-chipkaart, to jest ono kartą oferującą swoim posiadaczom możliwość zastąpienia nieprzyjemnego dla większości każdorazowego kupowania przed podróżą biletu i dokonywaniu płatności za przejazd w kasach biletowych. Karta zastępuję tę czynność poprzez swoją funkcję płatniczą w transporcie publicznym. W holenderskim modelu transportu zbiorowego płaci się wyłącznie za ilość przejechanych przystanków czy stacji, a określeniu tej ilości służą zainstalowane niemal wszędzie dedykowane czytniki OV-chipkaart – bramki przed wejściem na stację czy do metra, wewnątrz autobusów i tramwajów itd.. OV-chipkaart wymaga odbicia się przy wejściu i wyjściu do/z wybranego środka transportu a specjalny system dzięki temu jest w stanie obliczyć należną kwotę za przejazd.

          OV-chipkaart występuje w dwóch wersjach: anonimowej – każdy, kto ma tę kartę może jej użyć, lub też personalnej przypisanej wyłącznie do jednego posiadacza. W tym pierwszym przypadku należy przed podróżą doładować kartę odpowiednią kwotą, w drugim można zdecydować się na otrzymywanie comiesięcznych faktur. Należna opłata pobierana jest automatycznie z konta bankowego posiadacza karty, zatem nie musi się on martwić czy zdąży na pociąg lub autobus stojąc w kolejce do kasy biletowej.

         Z uwagi na fakt, iż w OV-chipkaart może być używane w każdym środku transportu zbiorowego na terenie całego kraju, wyeliminowana została potrzeba określania rodzaju i typu biletu a także przewoźnika. Częstotliwość kursowania komunikacji publicznej w Niderlandach, w zasadzie każdego typu jest dostateczna i niezwykle rzadko zdarza się, iż trzeba czekać dłużej niż 15 – 30 min. na połącznie.

         Uważam, że rozwiązanie wdrożone w Holandii jest doskonałym przykładem jednolitej i zdecydowanej polityki tamtejszego rządu w kwestii nie tylko proekologiczności, ale przede wszystkim stawiania na rozwiązania proste i skuteczne. Nie ma potrzeby marnowania milionów drzew na bilety papierowe i generowanie zbędnych kosztów około podróżnych, skoro można podróżować przyjemniej unikając tego wszystkiego.


Lubię to! Skomentuj20 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka