0 obserwujących
14 notek
8663 odsłony
  244   0

Kanalie! Zakneblujemy wam te zdradzieckie mordy – Lex TVN

           Niebawem sejmowa większość parlamentarna podejmie próbę nowelizacji ustawy o KRRiT. Bezsprzecznie sprawa, potocznie nazywana „Lex TVN” budzi szerokie zainteresowanie wśród opinii publicznej w kraju i za granicą. Według pomysłodawców ustawy, kilku posłów klubu PiS, nowelizacja prawa o KRRiT ma zapobiec możliwość wykorzystywania mediów przez wrogie Rzeczypospolitej Polskiej podmioty zewnętrzne, z akcentem na te spoza EU i EOG. Inicjatorzy noweli stoją na stanowisku, iż brak regulacji w rzeczonym zakresie jest przyzwoleniem państwa na możliwość wywierania wpływu na krajową opinię publiczną z wykorzystaniem właśnie przekazu medialnego. Idea panów posłów wydaje się na pozór słuszna i zasadna, albowiem podnoszone przez nich argumenty działają na wyobraźnię obywateli. 

           Zasadniczo większość Polaków chce mieć rzetelne źródło informacji i pełne zaufanie do niego. Bezsprzecznie obiektywizm ze strony redaktorów gazet, czasopism czy programów jest wartością społecznie pożądaną - są oni w pewnym sensie kreatorami otaczającej nas rzeczywistości. Niemniej jednak, ważniejszym od utopijnej bezstronności jest bez wątpienia powszechny pluralizm opinii. Każdy  bowiem ma własny światopogląd oraz zasób wiedzy i zdecydowanie nie wyzbędzie się go, nawet będąc dziennikarzem. Jak się wydaje zatem, jedynie możliwość zapoznania się z kilkoma źródłami informacji jest gwarantem dostępu  do pełnego obrazu sytuacji. Warunkiem sine qua non uzyskania tego jest bezdyskusyjność, co do rzeczywistej – nie pozornej – różnorodności medialnej, a nadto wiedza, doświadczenie oraz światopogląd człowieka. Postulat ten, może zostać spełniony jedynie przy założeniu, iż na rynku jest pełny i wolnościowy pluralizm medialny dający całkowitą dowolność wyrażania poglądów w połączeniu z edukacją społeczną ukierunkowaną na analizę i dedukcję. Zasadnym zatem będzie stwierdzenie, iż o rzetelności i wiarygodności informacji decyduje spełnienie więcej niż jednego warunku. Państwo wobec tego winno umożliwić niejednolitość informacji w przestrzeni publicznej, a także rzetelnie edukować obywateli i pozostawić im wolność wyboru.

          Jakkolwiek powyższe zdaje się nie stać w sprzeczności z procesem myślowym większości społeczeństwa, o tyle należy zastanowić się jak to było z inicjatywą wnioskodawców wspomnianej już nowelizacji KRRiT. W mojej ocenie, sekwencja podejmowanych kroków przez część posłów klubu PiS zmierzająca do złożenia w Sejmie RP wspomnianej noweli opierała się jedynie częściowo na prawdziwych argumentach o potrzebie uregulowania i wzmocnienia prawa w segmencie medialnym przy jednoczesnym celowym pominięciu znacznie istotniejszego bodźca, jakim jest chęć zemsty PiS na TVN. Decyzję o nowelizacji przez Sejm RP tego rodzaju ustawy nie można rozpatrywać jedynie jako coś abstrakcyjnego, lub oderwanego od konkretnych okoliczności.

          Mając na uwadze wcześniej omówione zagadnienia należy zauważyć, iż opinia publiczna została bezzwłocznie zaalarmowana o możliwej próbie wykluczenia przez rządzących TVN'u. Zaniepokojenie zarządu TVN i TVN24 wydaje się, w sytuacji uporczywego niewydawania przez KRRiT koncesji oraz w świetle ujawnionej w międzyczasie treści nowelizacji, w pełni uzasadnione. Zestawiając zatem obawy TVN z narracją klubu Prawo i Sprawiedliwość oraz jego stosunku do tego nadawcy, przyjąć należy, że rzeczywistym celem nowelizacji KRRiT istotnie jest próba ograniczenia działalności TVN i TVN24. Wydaje się zatem, iż PiS chcąc realizować swoje małostkowe interesy jest gotowe pozbawić obywatela możliwości samodzielnego dochodzenia i oceny prawdziwości otrzymywanych informacji a także zablokować mu perspektywę obrony przed rządową indoktrynacją i nadużyciami.

        Zaproponuję pewien przykład w kontekście możliwego zagrożenia obywatela niewiedzą: otóż wyobraźmy sobie, iż rząd X powziął decyzję o przeprowadzeniu eutanazji osób Y w celu redukcji obciążenia budżetowego. Podmiot medialny będący własnością Skarbu Państwa milczy w tej kwestii, ale na zlecenie władzy emituje propagity mające na celu zniechęcenie całego społeczeństwa właśnie do osób Y. W obliczu takiej postawy rządowego – de facto – medium i braku przeciwwagi dla niego, społeczeństwo pozostaje nieświadome przeprowadzanej eksterminacji osób Y. Zagrożenie ewidentnego braku pluralizmu, jaki ten przykład prezentuje, winien być ostrzeżeniem. Nawet jeśli nie zgadzamy się z treściami prezentowanymi przez jakiś podmiot, to należy się mu mimo wszystko wolność ekspresji i interpretowania faktów. 

            Zmierzając do konkluzji warto zaznaczyć, iż ograniczanie pluralizmu medialnego niesie ze sobą konkretne konsekwencje. Zadaniem Sejmu RP jest tworzenie ustawodawstwa mającego służyć Polsce i Polakom na lata, a nie być wykorzystywane instrumentalnie. Obywatelskim zadaniem jest wywieranie takiego wpływu na rządzących i polityków, aby byli zmuszeni ustanawiać dobre prawo a nie prawo, które ma jedynie na celu uciszać niewygodne podmioty i ograniczać prawo obywatela do samodzielnego wyboru źródła informacji i określenia jego wartości.


Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura