0 obserwujących
16 notek
9004 odsłony
  179   0

Taca mszalna winna być pod kontrolą państwa i społeczeństwa! - koniec kropka.

          Chyba nikt nie będzie zaskoczony stwierdzeniem, że religia to sprawne i pewne źródło zarobkowania. Od wieków wyznania wszelakiej maści koegzystują z sobą w świecie dając człowiekowi ukojenie i nadzieję w kwestii „niepoznanego” budując przy tym ogromne bogactwo. Pięknie zdobione świątynie, złote naczynia obrzędowe i szaty z najdroższych materiałów jakimi dysponują religijni przywódcy mogą jedynie posłużyć za skromny przykład stanu ich posiadania. Próba przekupstwa boga przez człowieka, w jego wizji otrzymania łask potrzebnych do życia wiecznego czy reinkarnacji na wyższy poziom nie zna żadnych granic. Dlatego człowiek jest hojny dla religii sądząc, że inwestuje w swoją przyszłość, być może niepewną, zamgloną, ale wartą podjęcia ryzyka. Czym bowiem jest „kilka złotych monet” w perspektywie wieczności?

            Oczywiście pomimo mojej osobistej niechęci do wierzeń i stawiania się człowieka w pozycji poddańczej wobec uzurpatorów prawa do reprezentowania boga na ziemi, a nadto oczywistego konfliktu wiary i rozumu, nie roszczę sobie prawa do rozstrzygania o dostępie innych do praktyk religijnych. Uważam, opierając się na moich liberalnych poglądach, w świetle których wolność jest nadrzędną wartością, że każda istota ludzka ma prawo samodzielnie decydować o swoim szczęściu. Jeśli religia daje komuś radość i nadzieję lub wypełnia lukę niewiedzy i to temu komuś odpowiada, to ja nie widzę przeszkód aby się samorealizował, o ile swoim wyborem nie wchodzi w rolę regulatora praw i obowiązków innej osoby.

          Bezsprzecznie, w ocenie większości społeczeństwa, religią wiodącą prym w Polsce jest Kościół Rzymsko – Katolicki. Zatem, aby dostatecznie zobrazować moje argumenty przemawiające za tezą postawioną w tytule tego artykułu, oprę się właśnie na organizacji religijnej, jaką jest Kościół Katolicki.

        Podstawową paletą produktową Kościoła Katolickiego oferowaną wiernym są sakramenty (chrzest, bierzmowanie, komunia, małżeństwo itd.) i modlitwa. Przyjmowanie sakramentów przez wyznawców tego kościoła, jak również wspomniana modlitwa warunkują dostąpienie celu ostatecznego, jakim jest życie wieczne. Jedne sakramenty mogą być przyjęte jednorazowo i mają charakter niezbywalny (chrzest, kapłaństwo) inne natomiast wielokrotnie (np. komunia). Duchowieństwo kościoła, poddanego tutaj analizie, pobiera stosowne opłaty za udzielenie większości z nich. Cena zazwyczaj zależy od rodzaju usługi, zasobności wiernego lub uprzednio ustalonego cennika. Należy w tym miejscu nadmienić, iż poza koniecznością wniesienia przez wiernego daniny za podjęte przez duchownego czynności, musi on zgodnie z Prawem Kanonicznym (prawem wewnętrznym całego KK) spełnić obowiązek urządzenia i utrzymania kościoła parafialnego, a także obowiązek utrzymania personelu kościelnego. Kościół Katolicki ma zatem, zgodnie z przytoczonym modelem biznesowym, stałe i raczej pewne źródło finasowania.

       Powyższe nasuwa pewne wątpliwości, co do możliwości kontrolnych przez zewnętrzne instytucje w zakresie właściwego wydatkowania sum pieniężnych, którymi KK dysponuje. Trudno mi bezrefleksyjnie zaakceptować twierdzenie niektórych, iż zgromadzone przez KK środki finansowe wydawane są wyłącznie na zbożne cele i podstawowe potrzeby jego personelu. Należy zauważyć, iż pieniądze trafiają do tej organizacji zazwyczaj od najniższego szczebla, jakim jest parafia, następnie przechodzą przez niższych rangą dochowanych, a dalej trafiają do kurii - biskupa. Proces rozdysponowywania i przekazywania w KK środków finansowych, jak i dokładna ich wysokość wydaje się zatem ogólnie nieweryfikowalna.

         Wobec powyższego należy zadać pytanie, czy pieniądze otrzymywane od wiernych KK są wydawane przez KK zgodnie z ich wolną, czy też nie ma wystarczającej wiedzy w tym zakresie? Wydaje się, że odpowiedź na tak zadane pytanie może stanowić pewne wyzwanie. Nie ma bowiem żadnej szczegółowej księgi przychodów i rozchodów, którą można by było poddać analizie. Można zatem przyjąć, że nie ma pewności, do co najmniej część środków finansowych należących do KK, a także do tego, że żadne fundusze nie są przeznaczane na przedsięwzięcia niezgodne z prawem lub na granicy prawa. Ogólnie rzecz ujmując, nie ma żadnej realnej kontroli nad pieniędzmi KK lub jeśli jest to wydaje się mieć wymiar jedynie pozorny. Trudno bowiem przyjąć, iż skoro, jakaś instytucja czy organizacja ma dominującą pozycję w społeczeństwie, jakiś mniej lub bardziej zasadny autorytet, kilka wewnętrznych instytucji charytatywnych i nazywa się kościołem, to jest z definicji godna zaufania. Osobiście stoję na stanowisku, że każda instytucja czy organizacja winna być kontrolowalna, brak możliwości weryfikacji działania którejkolwiek z nich jawi się jako sprzeczne z rozsądkiem i zasadą współżycia społecznego. W mojej ocenie taki stan rzeczy dostrzec można właśnie m.in. w Kościele Rzymsko – Katolickim.

           Rozwiązaniem dla wyżej przytoczonych kwestii może być obowiązek ewidencjonowania (obowiązek posiadania kasy fiskalnej) i regularne kontrole skarbowe. Nie jestem specjalistą w zakresie podatków, faktur, paragonów, jak i prawa do ulg czy zwolnień podatkowych poszczególnych grup przedsiębiorców. Niemniej jednak uważam, że grupy wyznaniowe i kościoły powinny być zobowiązane do dającego się zweryfikować rejestrowania swoich przychodów i rozchodów. W mojej ocenie niedopuszczalna jest sytuacja, w której dochód organizacji religijnej, a także sposób wydatkowania przez nią posiadanych zasobów pieniężnych stanowi w pewnym sensie „szarą strefę”.

           W praworządnym państwie, instytucje kontrolne mogłyby mieć, dzięki "fiskalizacji religii" w znacznie wyższym stopniu szansę zidentyfikowania i wyeliminowania potencjalnych patologii w grupach wyznaniowych i kościołach. Zakładam, że nie ma osoby, która byłaby całkowicie pewna, co do sposobu zarządzania przez organizacje religijne zgromadzonym majątkiem.

             Zatem, mając powyższą argumentację na względzie, ośmielę się stwierdzić, iż księgowanie każdej transakcji, jaka może wynikać z usług świadczonych przez personel kościoła czy grupy wyznaniowej, daje szanse na kontrolę państwa i społeczeństwa w niezbędnym do tego zakresie. Dzięki temu społeczeństwo jest bezpieczniejsze i może bronić się przed potencjalnymi zagrożeniami ze strony właśnie organizacji religijnych, które mogą mieć różne nieujawnione intencje.


Lubię to! Skomentuj16 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale