3 obserwujących
53 notki
45k odsłon
  496   0

Głodne święta w Syrii. 80 proc ludności wegetuje na granicy przeżycia

Syria/Twitter
Syria/Twitter

Izrael blokuje zniesienie sankcji nałożonych na wyniszczony wojną kraj. Ameryka i Europa zrobiły wszystko, by tym ludziom odebrać Święta. - "Nasze położenie jest bardzo trudne; czujemy się, jakbyśmy wisieli w powietrzu, ukrzyżowani, między niebem a ziemią" - pisze 47-letni franciszkanin Ibrahim Alsabagh w liście bożonarodzeniowym. 

Alsabagh jest obrońcą i kapłanem łacińskiej parafii w Aleppo w Syrii. Elektryczność jest dostępna tylko przez godzinę co dziesięć godzin. Występują poważne niedobory gazu i paliwa. Funt syryjski nadal spada, powodując tym samym głód i nędzę wielu rodzin.

Głównymi sprawcami są Stany Zjednoczone i Europa, które uderzają w ten kraj sankcjami karnymi. Wikariusz apostolski Aleppo i arcybiskup maronicki Damaszku potępili amerykański Akt Cezara o sankcjach, który wpędza ludzi w ubóstwo. 

Potrzebujemy "pomocy żywnościowej i opieki zdrowotnej, pomocy szkolnej i pozaszkolnych zajęć wyrównawczych oraz odzieży". 

Szara skóra, wystające kości, grymas na buzi – tak wyglądała Sahar przed śmiercią. Zabił ją głód. Sahar umarła, gdy miała 34 dni. Ważyła niecałe dwa kilogramy – dwa razy mniej niż średnio waży miesięczne dziecko. Zdjęcia są wstrząsające. Fotograf zrobił je na kilka godzin przed jej śmiercią. W oblężonej Ghoucie działa jeden szpital, w którym leczy się skrajne niedożywienie dzieci. Dziewczynka, na której ciele widać niemal wszystkie kości, nie była jednym pacjentem w takim stanie. Trafiają tam kolejne dzieci i dorośli. Części z nich nie udaje się uratować. 

– Rodziny w Syrii przeszły więcej niż mogą sobie poradzić, wyczerpały swoje oszczędności i często zostawiły swoje domy, a teraz zmagają się z równią pochyłą do ubóstwa i do głodu – powiedziała Corinne Fleischer, krajowy dyrektor Światowego Programu Żywnościowego ONZ w Syrii. 

Jak dodała, mieszkańcom „kończą się opcje”. – Jesteśmy wdzięczni naszym dobroczyńcom w Syrii, ale potrzeby nigdy nie były większe i po prostu nie możemy zostawić Syryjczyków – dodała. 

Głód coraz bliżej 

9,3 mln mieszkańców tego kraju, a więc ponad połowa populacji, ma ograniczony dostęp do żywności. Ceny jedzenia drastycznie rosną, a wartość funta syryjskiego spada. – Pensja pracownika wynosi 50 tys. funtów syryjskich. To tak jakbyś za 15 dol. miała utrzymać całą rodzinę – mówi Mohammad. 

Światowy Program Żywnościowy podaje, że ceny żywności w ciągu jednego tylko roku podwoiły się, osiągając najwyższy poziom w historii. 

Kilogram cukru kosztuje dziś 3 tys. funtów syryjskich. Kilogram herbaty – 30 tys. 

Wystarczy na utrzymanie maksymalnie przez trzy dni.

Kryzys gospodarczy wywołany jest przez trzy inne: konflikt Baszara al-Asada z kuzynem Ramim Makhloufem, najbogatszym Syryjczykiem, kontrolującym 60 proc. gospodarki kraju; kryzys bankowy w sąsiednim Libanie; od 17 czerwca kryzys wywołany sankcjami nałożonymi przez USA, które mają wymóc na syryjskim reżimie koniec brutalnej wojny z narodem. 

„Sankcje grożą odcięciem zastrzyków gotówki z darowizn i przekazów pieniężnych, które utrzymają kraj na powierzchni” – mówił dla CNN analityk z Syrii Karam Shaar. 

„Jeśli reżim nie zaakceptuje negocjacji, przewiduję głód, i będzie to okropne” – podsumował. Najwyższą cenę zapłacą cywile. 

Miliony wewnętrznych uchodźców 

Trudną sytuację gospodarczą wzmogła jeszcze pandemia. Baszar al-Asad apelował: „Pozostańcie w domach!”. Tymczasem znaczna część obywateli swoich domów dawno już nie ma. 40 proc. powierzchni kraju została zrównana z ziemią. 

Rodziny uciekają przed bombardowaniami, próbując znaleźć tymczasowe schronienie do życia. Często znajdują je blisko linii frontu czy w przepełnionych obozach w północno-zachodniej części kraju, gdzie kilka miesięcy przed ogłoszeniem pandemii wirusa SARS-CoV-2 wybuchł kryzys humanitarny.

Lubię to! Skomentuj15 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka