4 obserwujących
51 notek
6470 odsłon
  66   0

Dziecko przyszło na świat!

Rodzina Nowomodnych marzyła o tym od dawna. Wieczorem lampka szampana i kolacja przy świecach. Po niej - wiadomo. Mąż chciał wprawdzie po wszystkim od razu zasnąć, ale żona nie pozwoliła mu na to. Rozmawiali więc pół nocy o tym, jak to będzie pięknie, gdy ich długo wyczekiwany skarb wreszcie zjawi się w domu. Miał już przygotowane miejsce do spania i do zabaw. Małżeństwo kupiło mnóstwo książek, które traktowało o tym, w jaki sposób wychowywać ich szkraba, aby wyrosło na zdrowego i silnego.

Pewnego dnia małżonka powróciła z pracy z radosną nowiną. Ich pociecha przyszła już na świat. Mąż postanowił, że jutro - jako że jest sobota - pójdą go odebrać. Dyskutowali trochę o tym, czy wziąć kołyskę, czy wózek, ale ostatecznie wybór padł na kołyskę. Przed wyjazdem zadzwonili do swoich rodziców, pragnąc poinformować, że ich mała Sara za chwilę po raz pierwszy zobaczy ich na żywo. Dumny Dziadek gratulował ze wzruszeniem, a Babcia słała całusy przez telefon. Następnie obdzwoniła wszystkie swoje sąsiadki i koleżanki, z dumą informując, że będzie miała wnuczkę. Świeżo upieczeni rodzice podjęli decyzję, że zrobią z okazji urodzin ich maleństwa wielką imprezę połączoną od razu ze chrzcinami.

- Załatwimy wszystko od razu, będziesz miała lżej - rzekł do swej ukochanej Nowomodny.

- Dziękuję, skarbie, że tak o mnie się troszczysz. Wiesz, że bardzo to wszystko przeżywałam, do końca nie wiedziałam, czy poród będzie udany.

- Na szczęście Sara urodziła się zdrowa - trzysta pięćdziesiąt gram żywej wagi.

- Mam nadzieję, że powita nas merdaniem ogonka i słodkim szczeknięciem. Jak na filmach!

- Zobaczysz, żabciu, na pewno od razu nas pokocha.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale