13 obserwujących
14 notek
72k odsłony
  559   0

Nie znamy cyfrowego świata i nie ufamy mu. Jak zwiększyć kompetencje cyfrowe Polaków?

Czy wnioski z analizowanych raportów uwzględniono w KPO?


Analiza danych z przedstawionych raportów dotyczących implementacji projektów związanych z cyfryzacją zarówno sektora publicznego, jaki i prywatnego pozwala postawić tezę, że obecnie najsłabszym ogniwem w procesie transformacji cyfrowej jest niski poziom kompetencji cyfrowych Polaków. Niedostateczne umiejętności cyfrowe nauczycieli znacznie obniżyły jakość nauki zdalnej. Brak dostatecznej świadomości cyfrowej pacjentów i lekarzy jest jednym z głównych powodów ich niechęci do dzielenia się danymi ze zdarzeń medycznych w systemie cyfrowym, co znacznie ogranicza możliwości i zalety cyfryzacji systemu ochrony zdrowia. Przedsiębiorcy uważają, że to niski poziom kompetencji cyfrowych pracowników jest główną barierą w cyfryzacji ich przedsiębiorstw.

W Krajowym Planie Odbudowy dostrzeżono dramatyczny deficyt umiejętności cyfrowych Polaków, który ma być likwidowany głównie w ramach komponentów inwestycji C2.1.3. E-kompetencje oraz A.3.1 Kadry nowoczesnej gospodarki. Ma wprowadzić poprawę dopasowania umiejętności i kwalifikacji do wymogów rynku pracy w związku ze wdrażaniem nowych technologii w gospodarce oraz zieloną i cyfrową transformacją. Komponenty te zawierają jednak pewne luki systemowe.

Program „Rozwoju kompetencji cyfrowych do 2030 r.”, który w świetle przedstawionych analiz jest kluczowy dla realizacji inwestycji objętych komponentem C2.1.3. E-kompetencje, skierowany jest do pracowników administracji publicznej oraz uczniów i ich rodziców. Według opinii Tomasza Barańczyka, doradcy podatkowego i partnera w PwC, warto wspomóc transformację polskiej gospodarki poprzez ulgę na podnoszenie kompetencji zawodowych pozostałych pracowników. Przysługiwałaby ona zarówno firmom, jak i pracownikom. Podobne ulgi, np. na wyszkolenie pracowników czy zakup fachowej literatury, już funkcjonowały w polskim systemie podatkowym. Mają je inne kraje, takie jak Australia, Estonia, Francja czy Holandia. Podobna inwestycja służyłaby całej gospodarce.

Należy dodatkowo rozważyć wprowadzenie ulgi szkoleniowej dla przedsiębiorców i pracowników, którzy zdecydują się podnieść umiejętności cyfrowe, a nie są nieuwzględnieni w komponencie E-kompetencje.

Harmonogram czasowy szkoleń, przewidujący edukację łącznie 376 tys. osób do 2026 r., zakłada przeszkolenie jedynie 50 tys. osób do IV kw. 2024 r. To efekt opóźnień w tworzeniu ostatecznej wersji programu „Rozwoju kompetencji cyfrowych do 2020 r.”, który ciągle nie został przyjęty przez Radę Ministrów. Co więcej, należy przyspieszyć prace nad programem „Rozwoju kompetencji cyfrowych do 2030 r.”, który jest brakującym ogniwem w przeprowadzeniu rewolucji cyfrowej.

Kluczowym elementem w skomplikowanym procesie cyfryzacji życia gospodarczego i społecznego jest zaufanie jego członków do wprowadzanych zmian. Poza podnoszeniem poziomu kompetencji cyfrowych obywateli istotne jest ukierunkowanie cyfrowych usług publicznych na wysoką jakość informacji dostarczanych obywatelowi oraz stworzenie dzięki nowym technologiom nowych możliwości do zwiększenia partycypacji obywateli w życiu publicznym.

We wdrażaniu publicznej platformy e-usług należy uwzględnić moduł związany z inicjatywami obywatelskimi i rozszerzyć ich zakres. Publiczne e-usługi powinny również uwzględniać konieczność zapewnienia obywatelowi poczucia kontroli nad tym, co się dzieje z jego danymi po ich udostępnieniu. Liderem rankingu DESI, jeśli chodzi o jakość publicznych usług cyfrowych, jest Estonia. Estończycy zajmują wysoką 3. pozycję (po Finlandii i Szwecji), jeśli chodzi o kapitał ludzki.

Jakość publicznych usług cyfrowych i wysoka świadomość cyfrowa obywateli sprawiają, że Estonia jest jedynym krajem w UE, gdzie można głosować za pomocą internetu. Możliwość głosowania obywateli przez internet jest ukoronowaniem e-rewolucji w Estonii i zaufania e-obywateli do własnego e-państwa.

Nie rozumiemy cyfrowego świata i nie ufamy mu. Poznajemy go głównie poprzez portale społecznościowe. Wprawdzie żadna kampania reklamowa nie skłoniłaby tak wielu Polaków do zanurzenia się w cyfrową otchłań co portal Nasza Klasa, ale też nic tak silnie nie ograniczyło ich samodzielności w poznawaniu horyzontów cyfrowego świata i dysponowania w nim własnym czasem jak media społecznościowe. Kluczową rolą państwa jest zapewnienie swoim obywatelom alternatywnej formy odkrywania zalet e-społeczeństwa zapewniając im usługi wysokiej jakości, które będą ułatwiać im życie i oszczędzać czas. To sprawna e-administracja sprawi, że obywatele będą sami zainteresowani udostępnianiem swoich danych. Kolejny element alternatywnej do mediów społecznościowych budowy e-społeczeństwa to wykorzystanie technologii cyfryzacji do zwiększenia wpływu obywateli na funkcjonowanie ich społeczności. Możliwość uczestniczenia w corocznym e-referendum czy np. wyborze władz lokalnych z wykorzystaniem cyfrowych narzędzi zwiększy poczucie współudziału w życiu politycznym oraz jego kontroli przez obywatela. 


Powyższy artykuł jest przedrukiem publikacji na portalu opinii Klubu Jagiellońskiego:

link do artykułu          

Lubię to! Skomentuj35 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Technologie