9 obserwujących
20 notek
29k odsłon
  735   0

Jeśli nie potrafimy czegoś zrozumieć – szukamy winnego i zrzucamy problem

Piotr Jastrzębski
Piotr Jastrzębski

Nielegalni migranci, celowe działania Łukaszenki, zorganizowany przerzut – i co z tego? Co jeszcze wymyślimy żeby umyć ręce? Jeśli nie potrafimy czegoś zrozumieć, to natychmiast wskazujemy winnego. Jeżeli sytuacja nas przerasta - zrzucamy to brzemię. Nawet jeśli nie mamy czystego sumienia. 

Mam gdzieś plany przywódcy sąsiedniego kraju, nie obchodzi mnie kto jest legalny, a kto nie i kto o tym decyduje. Obchodzi mnie natomiast, że między Polską a Białorusią są ludzie bez dachu nad głową, jedzenia i bez zaspokojonych podstawowych potrzeb.

Polacy też w swojej historii wielokrotnie byli uchodźcami. Czy też się spotkali z takim przyjęciem? Pseudointeligenckimi rozkminami jak rozwiązać, kto ma w tym interes i że powinniśmy stać twardo, niewzruszenie na swoim stanowisku. 

Widziałem wiele obozów dla uchodźców, ten, o którym piszę jest jednym z najgorszych i przypomina mi już obóz koncentracyjny.

Użalamy się nad ludzką tragedią jedynie wtedy, gdy jest ona daleko. Robimy nakładki profilowe, zrzutki, dajemy drobne na jakąś misję katolicką czy akcję humanitarną – które w znakomitej większości nabijają kieszenie cwanych organizatorów. No i wyzywamy się wzajemnie w Internecie.

Gdy jednak tragedia w ludzkiej postaci zapuka do naszych drzwi i ludzkim głosem poprosi o pomoc, mówimy ,,won” i stawiamy żołnierzy pod bronią, żeby przypadkiem ktoś w ,,pasiastej piżamie" nie zrobił jednego kroku więcej. 

Opowiadamy niestworzone historie zasłyszane z ,,pierwszej ręki” od szwagra który ma znajomego, plujemy żółcią, powielamy regularnie wypuszczane w eter bzdury o przestępcach i terrorystach, tak na marginesie najwięcej zamachów terrorystycznych w Europie było w latach sześćdziesiątych, siedemdziesiątych, osiemdziesiątych i na początku dziewięćdziesiątych. IRA, ETA, Czerwone Brygady, Frakcja Czerwonej Armii, Baader Meinhoff i włoska mafia potrafiły w dosyć spektakularny sposób wysadzić kwartał osiedla, żeby zabić jednego sędziego, polityka, czy zmasakrować ludzi w komunikacji miejskiej. Ale to ju

ków – i to tych, we własnym mniemaniu ,,prawdziwych” uznają za ludzi.

Musimy pamiętać, że nie jesteśmy święci, równaliśmy z ziemią państwa, miasta i wioski, w których ludzie ci mieszkali. Jako wierny sojusznik NATO, pierwsi jechaliśmy na wszelkie misje szczycąc się sukcesami w mordowaniu cywilów i nie cywilów – nie ma to znaczenia – byliśmy agresorem. 

Zarówno koalicja jak i część opozycji mówią jednym głosem. Nie chcemy tu obcych. 

Oni też nie chcieli obcych, gdy polskie wojska najeżdżały ich kraje. 

Nie jest ważne w jaki sposób znaleźli się na Białorusi, nie jest ważne skąd pochodzą, cywilizowany świat powinien się nimi zaopiekować. Jesteśmy cywilizowani, czy tylko za takich się uważamy? Przyszła pora na test. Nawet granica ma swoją granicę.

Dwa lata temu byłem zaproszony na imprezę zorganizowaną przez ambasadę Republiki Białoruś. Obchody Święta Wyzwolenia. Na fotografiach zobaczycie czołówkę polskich polityków, jak obżerają się na koszt Białorusinów i ich prezydenta Aleksandra Łukaszenki. Nie przeszkadzało im wtedy kto zafundował tę imprezę i kto ich zaprosił, śliniąc się na widok żarcia podlizywali się gościnnemu ambasadorowi.

Po jedzeniu już mniej, bo musieli rozpiąć guziki w spodniach, tak im brzuchy wywaliło. Mimo, że jedzenie wyglądało apetycznie, nie byłem w stanie nic zjeść, hipokryzja spowodowała odruch wymiotny. A teraz? Nie chcę utożsamiać się z tym krajem

Polska, to nie jest kraj dla ludzi, nawet miejscowych, tych stąd. Cywilizowani obcokrajowcy w rozwiniętych częściach świata będą mieć akademicki przykład ksenofobii.

Zobacz galerię zdjęć:

Piotr Jastrzębski
Piotr Jastrzębski Piotr Jastrzębski Piotr Jastrzębski
#takdlauchodźców #granica #białoruś #piotrjastrzębski #obozy #ludzienaskraju #niechcębyćpolakiem
Lubię to! Skomentuj44 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka