0 obserwujących
6 notek
1003 odsłony
  114   0

Jak nie dać się zabić na drodze

Ruch samochodowy  jest tak niesamowity, że nawet w najmniejszych miejscowościach tworza się korki . I tutaj kłaniają się przepisy ruchu na drodze, które niestety nie są w stanie opisać wszystkich sytuacji. Jedną z nich jest włączanie się do ruchu, gdy wyjeżdżamy z drogi podporządkowanej na główną, a tu mamy sznury aut z obu stron.Zgodnie z przepisami nie powinniśmy nigdy z takiej drogi wyjechać, bo wszyscy na głównej mają pierszeństwo. Na szczęście coraz częściej kierowcy sami reagują,zatrzymują się i pozwalają nam na wjazd na główną. Ja zawsze dziękuję miganiem awaryjnych, albo podniesioną dłonią.Cieszę się że kultura jazdy jest coraz większa i rzadko ktoś na kogoś trąbi, ja nie trąbie nigdy. Ale często widzę wjeżdżających na autostradę lub drogę szybkiego ruchu, próbujących się włączyć z prędkością około 50 km/h. Tragedia.Po to jest pas rozbiegowy, żeby dostosować prędkość z ruchu miejskiego do ruchu szybkiego, 100-120 km/h. Jak się właczyć w rzekę pojazdów jadących z duzą prędkościa, i nie dostosować się do nich? Jest to prośba o wypadek na własne życzenie. W drugą stronę , też kierowcy popełniają błędy przy zjeżdzie z szybkiej drogi. Jadąc jakiś czas szybko, zapominają że wjeżdzają w strefę ruchu miejskiego i jadą dalej z pełną szybkością. Efekt, połamane barierki.I dodam że cmentarze są pełne tych którzy mieli pierszeństwo przejazdu.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka