Eksperyment filadelfijski Eksperyment filadelfijski
169
BLOG

Kompromitacje Tuska!

Eksperyment filadelfijski Eksperyment filadelfijski Polityka Obserwuj notkę 8

Pierwszą kompromitacją, to rzecz jasna niedotrzymanie obietnic wyborczych, co zaskakuje i nie zaskakuje zarazem, bo przecież Tusk ich nigdy nie dowoził, a zaskakuje skala owego wyborczego kłamstwa, bo szalbierstwa kierownika nigdy nie były tak mnogie! Pamiętacie jego ucieczkę do Brukseli, a przedtem obietnicę, że choćby skały sra*y, on nigdy nie zdradzi polskiego narodu i do Brukseli nie ucieknie! A obecnie? Paliwo po 5.19, Polacy będą mieli więcej w kieszeni, będzie taniej w sklepach i lepiej w każdym polskim domu. Pamiętacie 60 procent wolne od podatku? Nie pamiętacie, bo Polacy mają pamięć złotej rybki!

To przykłady jego niespełnionych obietnic, które to z pewnością można uznać za tytułowe kompromitacje. Sięgnijmy jednak do samego jego premierowania. Pamiętacie ostatni, osobny wagon, w którym umieścili Tuska Mertz, Macron i ten lewacki Anglik Starmer? Pamiętacie powódź i oświadczenie premiera o tym, że sytuacja powodziowa nie jest najgorsza, a później, kiedy przyszła potężna fala, pozostawienie powodzian samych sobie?Przypomnijmy także sobie jak do Polski wniknęły rosyjskie drony, a potem balony szpiegowskie. Gdzie był Tusk i jego ludzie, jak zarządzał kryzysem i czym odpowiedziano agresorom? A zniszczona ładunkiem wybuchowym szyna kolejowa? Gdzie byli ludzie kierownika, w jaki sposób prowadzono śledztwo i dla czego pozwolono uciec winnym?

Ale to tylko skrobanie naskórka! Głębiej jest jeszcze gorzej! To już dychotomia. Nieumiejetność zarządzania gospodarką, brak polskiej polityki zagranicznej, lewackie idee wymuszane w społeczeństwo, likwidowane porodówek i upadek służby zdrowia. Nieumiejętność? Albo świadoma robota zwijania Polski na rzecz Niemiec! A teraz SAFE, gigantyczną pożyczka, o której Tusk całych czas mówi jak o unijnym podarunku, nawet nie zająknąwszy  się, że odsetki, to drugie tyle, co sama pożyczka. Tusk nie wspomina także o warunkowości poszczególnych transz, będących zależnych od tzw. praworządności - pojęcia nie opisanego w żadnych annałach, a dla komisji europejskiej  decydującej o poszczególnych transzach, całkowicie uznaniowej. Taki właśnie jest kierownik, człowiek, który wszystko, czego się dotknie, zamienia w błoto, albo w bonus dla Niemiec. Takiego sobie wybraliśmy władcę Polski - błotnego ludzika z czarno czerwono żółtą opaska na swojej błotnej łapie, powtarzającego tylko jeden przekaz: für Deutschland!

Jestem spragniony silnej Polski

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka