3 obserwujących
37 notek
50k odsłon
  84   0

Granice partnerstwa

Teraz jest pora na bojkot chińskich towarów

Pod koniec października Chiny i Rosja złożyły wspólne oświadczenie deklarując "przyjaźń bez granic" i "bez zakazanych obszarów" dla współpracy. Trudno odczytać je inaczej jak wyrażenie zgody przez Chiny na udzielenie materialnego wsparcie dla działań militarnych Rosji. Wsparcia, od którego Chiny przez pierwsze miesiące wojny się powstrzymywały, a które wobec wyczerpujących się zapasów Federacji Rosyjskiej, staje się Rosji niezbędne do kontynuowania wojny. Mobików nie bardzo jest w co ubrać, czym nakarmić. Kończą się rakiety i drony. Chiny deklarując wsparcie dokonały wyboru. Wyboru przyłączenia się do barbarzyńskiego dzieła psychopatycznego mordercy z Kremla i zakrwawienia sobie rąk krwią Ukraińców. 


Na przełomie marca i kwietnia padły bardzo ważne słowa przewodniczącej KE, Ursuli Von der Leyen, odnoszące się do ingerencji Chin w sankcje, nakładane przez EU na Rosję. Powiedziała, że żaden obywatel Europy nie zrozumiałby wsparcia dla Moskwy, które wzmocniłoby jej zdolność do kontynuowania wojny. Jej słowa były słabo zawoalowaną groźbą bojkotu chińskich produktów przez obywateli UE, w przypadku jeśli Chiny zdecydują się na działanie neutralizujące skutki sankcji nałożonych przez Europę na Rosję. Słowa poprzedzone zresztą porównaniem wartości wymiany handlowej UE-Chiny i UE-Rosja, wraz ze stwierdzeniem, że po co to psuć.


Nic nie dzieje się oficjalnie ale coraz więcej widać. Prawdopodobne jest, że w chińskich transportach przylatuje do Rosji nie tylko odzież i kamizelki dla wojska ale również mikrochipy do produkcji broni. Chiny wybrały.

https://tech.wp.pl/most-powietrzny-z-chin-do-rosji-dziesiatki-samolotow-transportowych,6840231211624992a

Pora pokazać swoją europejskość. Dziś zamawiałem laptopa, dla jednej z pracownic mojej firmy. Pierwsze co zrobiłem, to wyeliminowałem laptopy chińskich marek. Nawet nie patrzę na ceny, nie jestem zainteresowanym czymkolwiek co pochodzi z Chin. Oczywiście będę flexi, nie wyrzucę chińskiego szajsu z domu i nie przepłynę morza za nie chińskim towarem, którego nie będę miał czym zastąpić. Ale od teraz chińskie jest dla mnie cechą dyskwalifikującą. Nie wyobrażam sobie postąpić inaczej, będąc Europejczykiem, przyznając się do kultury i dziedzictwa tego kontynentu i do lojalności wobec Europy. 


Mam nadzieję, że wkrótce Europejczycy zrozumieją kto jest wrogiem i jak łatwo go pokonać. Mam nadzieję, że dekady dobrobytu Europy, których przez ostatnie 30 lat również miałem okazję być beneficjentem nie zabiły w Europejczykach poczucia wspólnoty i instynktu samozachowawczego. 

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka