0 obserwujących
1 notka
239 odsłon
235 odsłon

Nie ma litości, jest matematyka

Wykop Skomentuj4

Nie ma litości, jest matematyka

Jako uczy nas antropologia pierwotne społeczeństwa nie znały praktycznie liczb. I tak pytanie o liczbę posiadanych dzieci mogło u zapytanych rodziców spowodować frustrację, jak wszystko co jest dla człowieka niezrozumiałe a dotyczy najbliższych. Brak liczb nie oznaczał, że owi rodzice nie poznawali swoich dzieci. Nawet mogli wiedzieć, że jest ich na przykład tyle samo co palców u rąk, ale to już jest liczenie. Liczyć można całkiem sprawnie i bez liczb. Można na przykład wymawiać kolejne słowa znanej modlitwy przy wychodzeniu stada owiec na pastwisko i zapamiętać ostatnie z nich. A następnie powtórzyć operację podczas powrotu stada do zagrody. Zatrzymanie się na tym samym słowie oznacza, że wróciło ich tyle ile wyszło. I wcale nie trzeba do tego słowa na określenie liczby owiec.

 Wraz z rozwojem społeczeństw komplikowały się wzajemne relacje. W organizmach liczących tysiące jednostek pojawiają się nowe wyzwania. Jak regulować zobowiązania wobec wspólnoty, reprezentowanej na przykład przez świątynię? Bardziej szczegółowo rzecz ujmując:jaka powinna być ilość zboża z pola oddana świątyni? Do rozwiązania takich problemów trzeba wypracować wiele nowych technik. Trzeba umieć definiować jednostki miary oraz ich wzorce (pola powierzchni, objętości, masy), nauczyć się mierzyć powierzchnię pola, określać ilość miar zboża z jednostki pola (tu już bardzo przydatnym wynalazkiem jest liczba). Trzeba to gdzieś spisywać, sumować, rozdzielać (przyrządzać bilanse). Wytyczanie rowów melioracyjnych, wznoszenie większych budowli, murów wokół miasta, domaga się sztuki geometrii, ale również buchalterii, aby choćby policzyć ile jest potrzeba cegieł, a ile zboża, czosnku innych wiktuałów dla zaopatrzenia robotników. Określenia dni roku (na potrzeby rolnictwa) to astronomia, która znów żywi się geometrią i liczbą. Coraz większe armie wymagają coraz więcej liczb i to nie jest tyko kwestia określenia liczby żołnierzy ale nade wszystko logistyki armii. Świat wielkich cywilizacji starożytnych jest już mocno pokryty liczbami. Pojawia się odrębna grupa zawodowa - skrybowie, którzy znają trudną wówczas, sztukę pisania ale również receptury geometryczne i numeryczne.  Rozwija się technika liczenia i wymierzania. Pojawiają się pierwsze liczydła, system pozycyjny zapisu liczb, przyrządy geodezyjne i astronomiczne. W końcu Greccy tworzą z geometrii wysoce abstrakcyjną i efektywną sztukę matematyki, której kanon zamknięty jest w "Elementach" Euklidesa. To otwiera przed ludzką cywilizacją zupełnie nowe możliwości.

I tak toczy się nam historia powoli obrastając w nowe zasiewy liczb. Zdarzają się i owszem lokalne dołki, tak jak to miało miejsce w okresie wczesnego Średniowiecza na terenach zachodniego cesarstwa Rzymu. Ale to tylko krótka (w skali historii) przerwa, by potem koło historii znów zaczęło się nakręcać liczbą. Dzieło Greków najpierw przechwytują i zaczynają rozwijać Arabowie, lecz ci się wkrótce zacinają. Ich świat pokrywa się obficie liczbami, ale rozwój metod matematycznych (i innych nauk) przeżywa kryzys. Potem do gry wchodzi Europa, w drugiej połowie Średniowiecza, co daje napęd dla epoki Odrodzenia, w czasie którego fizyka oddziela się od filozofii i teologii i wchodzi w trójkąt małżeński z matematyką i techniką. W efekcie po Galileuszu widzimy wysp przyrządów pomiarowych - ulepszonych starych (jak na przykład waga) i nowych takich jak barometr, termometr, elektroskop. Wraz z tym przychodzi armia mierniczych, która mierzy, mierzy i jeszcze raz mierzy, co oznacza, że świat pokrywa się jeszcze większą liczbą liczb. Renesans przeżywają nauki teoretyczne, które mają charakter matematyczny. Wszystko to w końcu tchnie nowego  ducha w technikę, która dostarczy nowych przyrządów pomiarowych i laboratoryjnych, które napędzą naukę i zrodzą nowe fale liczb, a koło historii zacznie toczyć się coraz szybciej. Rozwija się również technika liczenia. Mamy pomocne w liczeniu logarytmy, nowe algorytmy (np. rozwiązywania równań), szybko rozwija się teoria samej matematyki. Na przełomie XVII i XVIII wieku sformułowane zostały podstawy rachunku całkowego i różniczkowego.  Dzięki temu rachunkowi statyczny świat greckiej nauki nabrał ruchu. Przy tym Rewolucja Francuska to drobne zaburzenie w historii.

A potem już poleciało. Mechanika Klasyczna pierwsza prawdziwie współczesna (czyli na wskroś matematyczna) teoria fizyczna. W połowie XIX wieku elektrodynamika klasyczna (jeszcze bardziej matematyczna). A 70 lat później mamy już powszechnie dostępny prąd (choć nie w takiej skali jak dziś), radio, żarówkę, silnik elektryczny, a za kolejne 70 lat odłączenie prądu od naszych miast i wsi oznacza Koniec Cywilizacji; apokalipsę na miarę tej opisanej w Biblii. A wszystko to wymaga wielkich strumieni liczb przetwarzanych z użyciem coraz skuteczniejszych teorii matematycznych i technik liczenia. W XX wieku pojawia się arcymatematyczna teoria kwantów, a wraz z nią nowa technika, która silnie wpływa na nasze życie.  

Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo