14 obserwujących
386 notek
151k odsłon
360 odsłon

Ringier Axel Springer abdykuje z potęgi na rzecz szarego obywatela ?

Wykop Skomentuj11

Ja nie żyję ani z reklam, bo ich nie umieszczam, ani z tego co na blogu piszę, bo to jest blog prowadzony pro publico bono, bez sponsora i jego celem jest pokazywanie tego co inni, i to często potentaci, ukrywają.

Choć nie mam prawa podpisywania swoich książek w przestrzeni publicznej krakówka a z wywiadami muszę się chronić w odległym o setki kilometrów od Krakowa poniemieckim bunkrze [https://blogjw.wordpress.com/2020/09/26/plagi-akademickie-pod-opieka-ducha-swietego/] , nie czuję się niedoceniany.

Trudno żeby było inaczej, skoro taka potęga medialna jak Ringier Axel Springer tak doceniła [moim zdaniem przeceniła] moją działalność blogerską. Zresztą zdarza mi się to nie po raz pierwszy.

Przed ponad 30 już laty zostałem uznany za zagrożenie dla najpotężniejszego, najbardziej renomowanego polskiego uniwersytetu, bo uczyłem studentów myślenia i to krytycznego, a od takiego myślenia przewodnia siła uczelni przestawała być przewodnią.[ https://nfapat.wordpress.com/category/sprawa-jozefa-wieczorka/]. Uznanie było anonimowe i nie podległo jurysdykcji sądowej. Było to jeszcze w czasach komunistycznych, bo były takie czasy, ale taka potęga akademicka jak UJ do tej pory nie rozpoznała takich czasów istnienia.

Już w III RP, po utworzeniu Niezależnego Forum Akademickiego przed 15 laty, rektorzy zatrwożeni rodzeniem się wolnej myśli akademickiej, uznali mnie za zagrożenie dla całego zniewolonego i stabilnego patologiami środowiska akademickiego, bo go podobno destabilizowałem.[ https://blogjw.wordpress.com/2008/12/20/jaselka-akademickie-z-rektorem-uw-w-roli-heroda/] a rektorzy te patologie swoimi gronostajami osłaniali/stabilizowali.

 Sąd przed zniesławieniem nie zamierzał mnie bronić, argumentując, że ja mam swoją stronę internetową, to mogę się sam bronić. Tak wysoko, nader wysoko, ocenił moją działalność i to w czasach, kiedy nader często bronił polskiego potentata medialnego samego nadredaktora GazWyb, który sam się obronić przed krytyką kolegów-dziennikarzy nie miał szans, mimo swej potęgi. Kto by wierzył w to co GazWyb wypisuje [?], gdy wiara w to co ja piszę jest niemal powszechna i dlatego mnie niszczą.

W końcu i wymiar niesprawiedliwości uznał moją robotę za zagrożenie dla siebie, grillując przez całe 5 lat [https://jwfotowideo.wordpress.com/2020/03/10/koniec-sadowego-grillowania-jozefa-wieczorka-po-niemal-pieciu-latach-jest-ostateczny-wyrok/] , argumentując, że skoro ujawniam to co jest ukrywane, to mam negatywny wpływ na całe społeczeństwo. Niezły awans – nieprawdaż ? Od negatywnego wpływu na jeno dziesiątki studentów do negatywnego wpływu na miliony !

Trudno o lepszy dowód uznania na moich działań pro publico bono. Nawet zrezygnowany Sąd Najwyższy uznał, że mogę kontrolować obywatelsko każdą władzę, nawet władzę Sądu Najwyższego. https://blogjw.wordpress.com/2019/04/12/kasacja-niewygodnego-dziennikarza-czyli-proces-jozefa-w/

Rzecz oczywista, zgodna z naszą Konstytucją, ale dlaczego inni z tej oczywistości tak rzadko korzystają ?

Zatem, mimo wykluczenia/wyklęcia, żadną miarą nie mogę się czuć niedoceniany, ale żeby taki potentat medialny jak Ringier Axel Springer mógł swoją potęgę scedować na moją biedną głowę, to nawet we śnie się nie spodziewałem.

Chyba mój blog akademickiego nonkonformisty winien od tej pory zawierać objaśnienie – potężniejszy od potęgi medialnej, ale czy po ujawnieniu tego faktu nie skończyłoby się to dla mnie całkowitą anihilacją , a „Fakt” Axela Springera i tak mimo tej cesji nadal będzie istnieć, czytany , i to bez zrozumienia, przez miliony ? A na repolonizację ‘Faktu” się nie zanosi i to jest fakt !

Wykop Skomentuj11
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo