4 obserwujących
84 notki
42k odsłony
344 odsłony

Roman Giertych: Wzór wniosku o unieważnienie wyborów do Sejmu.

Wykop Skomentuj13

Publikuję protest, który dzisiaj wyślę do SN. Każdy, kto podziela argumenty zawarte w tym proteście może go skopiować (lub uzupełnić) i wysłać na wskazany niżej adres. Termin na wysyłkę pocztą (również w krajach UE) mija dzisiaj o północy.


Warszawa, dnia 22 października 2019 roku 

Roman Giertych

ul. Nowy Świat 35/4

00-029 Warszawa

PESEL:


Sąd Najwyższy Izba Kontroli Nadzwyczajnej 

i Spraw Publicznych

Pl. Krasińskich 2/4/6, 00-951 Warszawa



PROTEST 

przeciwko ważności wyborów do Sejmu RP przeprowadzonych

w dniu 13 października 2019 roku


I. Działając w imieniu własnym, na podstawie art. 82, 83 i 241 ustawy Kodeks Wyborczy i art. 101 ust. 2 Konstytucji wnoszę protest wyborczy przeciw ważności wyborów do Sejmu RP przeprowadzonych w dniu 13 października 2019 roku i zwracam się o stwierdzenie nieważności ww. wyborów do Sejmu RP we wszystkich okręgach z powodu dopuszczenia się przez osoby odpowiedzialne w TVP S.A. za przygotowanie oraz prezentację materiałów dotyczących kampanii wyborczej do Sejmu RP, przestępstwa przeciwko wyborom, określonego w art. 249 pkt 2 kodeksu karnego, mającego wpływ na wynik wyborów, polegającego na przeszkadzaniu podstępem swobodnemu wykonywaniu prawa do głosowania poprzez faworyzowanie w mediach publicznych tj. TVP S.A. Komitetu Wyborczego Prawo i Sprawiedliwość, przy jednoczesnym dyskredytowaniu innych komitetów wyborczych, ich kandydatów oraz propozycji programowych.

II. Dopuszczenie i przeprowadzenie dowodów powołanych w uzasadnieniu protestu na okoliczności tam wskazane.

III. Na podstawie art. 49 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c., wnoszę o wyłączenie następujących Sędziów Sądu Najwyższego Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych: Antoniego Bojańczyka, Leszka Bosek, Dariusza Czajkowskiego, Pawła Czubika, Tomasza Demendeckiego, Marka Dobrowolskiego, Pawła Księżaka, Joanny Lemańskiej, Marcina Łochowskiego, Oktawiana Nawrota, Janusza Niczyporuka, Adama Redzika, Mirosława Sadowskiego, Marka Siwek, Ewy Stefańskiej, Aleksandra Stępkowskiego, Marii Szczepaniec, Krzysztofa Wiaka, Jacka Widło, Grzegorz Żmij, od rozpoznawania niniejszego protestu. Ponadto wnoszę o zawiadomienie mnie o wyznaczeniu składu celem rozpoznania przedmiotowego wniosku, ponieważ jest możliwe, że w stosunku do sędziów wyznaczonych celem rozpoznania wniosku, zajdą okoliczności analogiczne do wskazanych w uzasadnieniu.


UZASADNIENIE

Na wstępie należy przede wszystkim wskazać, że Telewizja Polska S.A. jest medium publicznym tj. finansowanym ze środków publicznych całego społeczeństwa. Zasady funkcjonowania szeroko rozumianych mediów, w tym TVP S.A., jako nadawcy publicznego określa ustawa z dnia 29 grudnia 1992 roku o radiofonii i telewizji. Zgodnie z art. 21 ust. 1 powołanej ustawy publiczna radiofonia i telewizja realizuje misję publiczną, oferując, na zasadach określonych w ustawie, całemu społeczeństwu i poszczególnym jego częściom, zróżnicowane programy i inne usługi w zakresie informacji, publicystyki, kultury, rozrywki, edukacji i sportu, cechujące się pluralizmem, bezstronnością, wyważeniem i niezależnością oraz innowacyjnością, wysoką jakością i integralnością przekazu. W kontekście prowadzonej kampanii wyborczej do Sejmu RP szczególnego znaczenia nabiera zasada pluralizmu, sprowadzająca się do poszanowania zróżnicowania społecznego i światopoglądowego, poprzez zrównoważone przedstawianie wszystkich opcji politycznych ubiegających się o mandat społecznych w wyborach. Zadaniem telewizji publicznej powinno być bezstronne przedstawianie poglądów prezentowanych przez wszystkie komitety wyborcze, startujące w wyborach, a nie tylko ukierunkowanie na jedną opcję tj. na Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość. W tym kontekście warto odwołać się do art. 21 ust. 2 ww. ustawy - programy i inne usługi jednostek publicznej radiofonii i telewizji w ramach jej misji publicznej powinny m.in. rzetelnie ukazywać całą różnorodność wydarzeń i zjawisk w kraju i za granicą; sprzyjać swobodnemu kształtowaniu się poglądów obywateli oraz formowaniu się opinii publicznej; umożliwiać obywatelom i ich organizacjom uczestniczenie w życiu publicznym poprzez prezentowanie zróżnicowanych poglądów i stanowisk oraz wykonywanie prawa do kontroli i krytyki społecznej. Niestety sposób przedstawiania informacji w programie „Wiadomości” nie tylko w okresie prowadzenia kampanii wyborczej, ale także w ramach komentowania bieżących wydarzeń, nie ma nic wspólnego z ww. zasadami, którymi powinny kierować się media publiczne. Powołany program informacyjny przez całą kampanię wyborczą, głównie prezentował Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość, przy czym wydźwięk poszczególnych materiałów bez względu na ich rzeczywiste tło był pozytywny. Co do pozostałych komitetów, to były one przedstawiane w zdecydowanej mniejszości. Przy czym jeżeli był przedstawiany materiał dotyczący ogólnie rozumianej opozycji, to była ona z reguły przedstawiana w niekorzystnym świetle, a cały przekaz miał negatywny wydźwięk, mogący powodować u potencjalnego odbiorcy – wyborcy, negatywny odbiór pomimo, iż nie było ku temu jakichkolwiek podstaw. Oczywistym jest, że obywatele kształtują swoje poglądy i sympatie polityczne kierując się ogólnie dostępnymi informacjami. Tajemnicą poliszynela jest również, to że TVP S.A. jako nadawca publiczny ma najszerszy zasięg, jeśli chodzi o możliwość nadawania i odbioru transmitowanych przez nią kanałów. Zatem największa liczba osób, a co za tym idzie potencjalnych wyborców znajduje się w zasięgu kanałów emitowanych przez TVP S.A. Nierzadko osoby te nie mają ze względów technicznych oraz terenowych (ukształtowanie terenu) dostępu do innych kanałów informacyjnych czy publicystycznych. Zatem ich jedynym źródłem wiedzy na temat bieżących wydarzeń społeczno-politycznych jest nadawca publiczny, który wbrew swoim obowiązkom ustawowym zamiast przekazu pluralistycznego, „serwuje” przekaz ukierunkowany tylko na jedną partię, jeden komitet, dyskredytując przy tym oponentów politycznych opcji sprawującej władzę. Oczywiste jest zatem, że tego rodzaju przekaz miał wpływ na decyzje wyborcze części społeczeństwa, w tym tzw. elektoratu niezdecydowanego. „Uprawianie” polityki przez nadawcę publicznego stoi wprost w sprzeczności z jego podstawowymi obowiązkami ustawowymi, na co nie może być przyzwolenia w demokratycznym państwie prawa. Warto tutaj również wskazać, że nadawca publiczny jest finansowany z opłat abonamentowych wnoszonych przez całe społeczeństwo oraz z dotacji rządowych pochodzących z podatków płaconych przez członków tego społeczeństwa. Zatem skoro całe społeczeństwo „składa się” na działalność i utrzymanie nadawcy publicznego, to również to społeczeństwo ma prawo do poszanowania w programach informacyjnych i publicystycznych zasad bezstronności i pluralizmu. Sposób redagowania informacji oraz ich przedstawiania w programach emitowanych na antenach TVP S.A., tak naprawdę zawęża pole wyboru odbiorcom ww. przekazu w zasadzie do jednej bezustannie promowanej opcji politycznej, przy dyskryminowaniu pozostałych. Warto zwrócić tutaj uwagę, że problem w tym zakresie dostrzegło także OBWE, wskazując „Te wybory były dobrze zorganizowane przed dniem głosowania; obywatele przekraczając próg lokali wyborczych, mieli wiele opcji, lecz ich zdolność dokonania wyboru w oparciu o dostępne informacje była pomniejszona poprzez stronniczość mediów, przede wszystkim nadawcy publicznego” (Ambasador Jan Petersen, Szef Misji Obserwacji Wyborów Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE). Na stronniczość programów TVP S.A. wskazują także inne organizacje, jak chociażby Towarzystwo Dziennikarskie, które wprost wskazało „Zmasowana propaganda rządzącej partii przez publiczną telewizję znosi wymaganą przez prawo równość szans uczestniczących w wyborach partii i zasadniczo podważa wiarygodność wyboru Polaków 13 października.”.

Wykop Skomentuj13
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka