15 obserwujących
154 notki
107k odsłon
619 odsłon

Most który uratował Izrael.

Wykop Skomentuj13

Wspomniany wentylator kreci się dalej, rywalizujące departamenty prowadzą politykę na zwłokę z tym, że Schlesingerowi z Obrony wyznaczono rolę tego który ma niby opóźniać, aby wyglądało, że Kissinger działa sprawnie. Nic bardziej mylnego. Gdy sytuacja na Synaju stabilizuje się i Egipcjanie są przekonani, że ich kolejne uderzenie przyniesie dalsze zyski terytorialne Departament Stanu ma ciągle nadzieje na wynegocjowanie zawieszenia broni. Kissinger nie jest zdecydowany udzielić pomocy siłami amerykańskimi do czasu reakcji Sadata i wyjaśnienia sytuacji. Bałagan jest całkiem spory, na posiedzeniach WSAG (Washington Special Action Group) międli się różne wątki bez podejmowania decyzji. 10 października Sowieci rozpoczynają swój własny most do Syrii i do Egiptu, aby uzupełnić ich ogromne straty. 

Kissinger dalej nie zgadza się na przeprowadzenie akcji transportowej siłami MAC (Military Airlift Command) i wydaje dyspozycję dla DOD wynajęcia 20 samolotów cywilnych z linii lotniczych. Jest jednak drobna przeszkoda, zmuszenie prywatnych przewoźników do lotów do strefy wojennej wymaga ogłoszenia przez prezydenta stanu zagrożenia narodowego a po pierwsze podstaw do tego nie ma a po drugie Nixon jest zbyt zajęty szukaniem wice-prezydenta (ostatecznie padło na Forda) aby wchodzić w jakieś transportowe korowody, niemniej jednak wydaje polecenie ‘aby coś się zaczeło wreszcie dziać' -zignorowane. Kolejne fiasko, za które Departament Stanu oskarża DOD.

Przełom następuje dopiero w nocy, 12 października, gdy o godzinie 11:20 następuje spotkanie ambasadora Dinitza z Kissingerem w Białym Domu. Dinitz, którego spotkała osobista tragedia, 1 października zmarł jego ojciec i w dniu wybuchu wojny znajdował się w Tel-Awiwie, rzuca na szalę ostateczne argumenty: IDF musi wstrzymać kontrofensywę w Syrii bo amunicji zabraknie zupełnie za trzy dni, ofensywa Egipska na Synaju jest kwestią chwili (pewny siebie Sadat odrzuca propozycje rozejmowe 13 października) a brak widocznego wsparcia wpływa niekorzystnie na morale w armii. Tyle wiemy z relacji uczestników, czy Dinitz powtórzył groźbę użycia broni jądrowej jaką prawdopodobnie wyartykułował w rozmowie w cztery oczy z Kissingerem 9 października pewnie się już nie dowiemy.

Ale Kissinger wie jeszcze jedno- Dinitz może się wywewnętrznić publicznie, pójść do mediów i poskarżyć się, że gra on na zwłokę itp. Dla administracji Nixona byłoby to zabójcze, gdyż opinia publiczna jest zdecydowanie pro-izraelska tak jakby innych kłopotów nie brakowało. Obiecuje porozmawiać z Nixonem dnia następnego, w rozmowie Nixon przytomnie stwierdza, że nie ma różnicy obecnie czy wyśle się 1 samolot czy 100 i poleca wysłać ‘wszystko cokolwiek lata’. Rozpoczyna się operacja Nickel Grass.

Skąd się wzięło takie oznaczenie kodowe nie wiadomo. Do autorstwa nikt się formalnie nie przyznał, najprawdopodobniej wypluła je jakaś baza danych z której czerpano ‘imiona’ dla rożnych operacji DOD. Oficjalnie użyto jej jednak dopiero 17 października.

Logistycznie zadanie jest trudne. Starują negocjacje w sprawie znalezienia miejsca na międzylądowanie, jedynie Portugalia zgadza się na wykorzystanie dzierżawionej przez MAC bazy Lajes na wyspie Terceira na Azorach, prawie dokładnie w połowie drogi pomiędzy Waszyngtonem a Jerozolimą. Baza mała, ale ma dwie zalety- długi pas startowy oraz dwa(!) hydranty paliwowe zdolne do szybkiego napełniania zbiorników. 

Nixon powiedział o wszystkim co lata, ale wielkiego wyboru nie ma, C141 Starlifter oraz…….

image

Tak, tak, to C-5 Galaxy, owoc projektu który przyspożył siwych włosów niejednemu zarówno w Lockheedzie jak i w USAF - cichy bohater operacji. Zaledwie 3 lata od wprowadzenia do służby, największy samolot świata ma możność wykazać swoją przydatność do transportu materiałów wojennych na dużą skalę, gdyż do tej pory latał głownie do Wietnamu z transportami wojska. Zdolny zabrać na pokład nawet ponad 100 ton ładunku mógł istotnie nadać operacji wymagane tempo.

Szef MAC, generał Paul Carlton w czasie, gdy trwały przepychanki w Waszyngtonie nie zasypiał gruszek w popiele. Mając ciche przyzwolenie DOD rozpoczął gromadzenie materiałów przeznaczonych do wysyłki z bazy McGuire/New Jersey oraz innych 28 baz. Lot na Azory miał trwać średnio 6 godzin i następne 6 na lotnisko Lod (dziś Ben Gurion) w Tel Awiwie. Niektóre misje jak się potem okazało przeciągnęły się nawet do 28 godzin. Carlton zmuszony był do zawieszenia punktu 55-1 regulaminu MAC określającego wymagania odnośnie przerw w locie i odpoczynku załóg oraz zwiększyć liczność załóg pokładowych aby umożliwić choć częściowy odpoczynek w trakcie misji.

Trasa lotu z Azorów do Izraela biegnie nad wodami międzynarodowymi Morza Śródziemnego (patrz rysunek poniżej), bezpieczeństwo zapewniają jednostki 6-tej Floty US Navy a 150 mil przed brzegami Izraela przejmują rolę samoloty IAF. To tak wszystko na wszelki wypadek, gdyby jakiemuś przyjacielowi Izraela, zachciało się zakłócić przebieg operacji. Rysunek poniżej.

Wykop Skomentuj13
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale