617 obserwujących
369 notek
3435k odsłon
  863   0

Minister Czuma straszy sądem

 

Mój przedostatni wpis poświęcony oryginalnej formie dementi jakie na swojej stronie zamieścił urzędujący minister sprawiedliwości Andrzej Czuma bardzo pana ministra oburzył. Tak bardzo, że postanowił interweniować bezskutecznie u administracji Salonu24, żądając usunięcia mojego wpisu i podania moich danych osobowych aby mnie mógł zaciągnąć do sądu, grożąc jednocześnie, że jeśli administracja mnie nie zdyscyplinuje, sama skończy w sądzie.

Krzysztof Czuma: Uprzejmie proszę o 1) usunięcie kłamliwego i obraźliwego wpisu na blogu niejakiej "Kataryny". (...) 2) podanie nam danych kontaktowych autorki w celu skierowania pozwu sądowego. Zwracam uwagę, że to jest kolejna skarga na Państwa publicystkę. Jeśli autorka nie zostanie zobligowana do zaprzestania pisania kłamstw o Andrzeju Czumie, a Państwo nadal będziecie ukrywali jej personalia, to w pewnym momencie stracimy cierpliwość i pozwiemy wydawców tego portalu.

Zabawne, że minister sprawiedliwości, który sam nie przebiera w słowach i atakuje na oślep tych, którzy mu wypominają niewygodne fakty ("Informacja ta została wymyślona najprawdopodobniej w celu kryptoreklamy strony WWW należącej do kolegi dziennikarza Newsweeka", "Informacje te zostały wymyślone najprawdopodobniej w ramach stałego poparcia Gazety Wyborczej dla Partii Demokratycznej") próbuje zastraszyć i uciszyć niszową komentatorkę tylko dlatego, że ta po serii prasowych artykułów stawiających nigdy nie wyjaśnione do końca pytania, ma pewne wątpliwości co do wiarygodności ministra. Najwyraźniej pod rządami ministra Czumy nie mam prawa wyrażać swojego - niechby i błędnego -  przekonania, że informacje Newsweeka się potwierdzą ani uważać, że minister kiedyś już minął się z prawdą, choćby to było w pełni uzasadnione ujawnionymi przez prasę faktami z życia ministra i jego własnymi wypowiedziami. 

Zastraszanie blogerów nie jest skuteczną metodą, jedyny efekt to utrata resztek szacunku do człowieka, który w taki sposób korzysta ze swojej ogromnej władzy. Choć rozumiem, że jest to dużo łatwiejsze niż sądowe udowodnienie kłamstw dziennikarzom publikującym te wszystkie artykuły na podstawie których wyrobiłam sobie opinię o ministrze. Ale ich Czuma zdaje się nie pozywa, ciekawe dlaczego?

Gdybym wierzyła w nasz wymiar sprawiedliwości sama podałabym panu ministrowi dane potrzebne do sporządzenia pozwu, to mogłoby być ciekawe doświadczenie bo jestem przekonana, że żaden normalny sędzia by mnie nie skazał za ten wpis. Niestety, obawiam się, że w Polsce wszystko jest możliwe i szybko przekonałabym się, że jako obywatel państwa miłości nie mam prawa wyrażać własnego przekonania co do wiarygodności ministra ani dawać wiary niewygodnym dla niego artykułom prasowym. Niestety, nie jestem tak bogata jak skarb państwa, nie stać mnie na wypłacenie panu ministrowi wielotysięcznego zadośćuczynienia za wyrządzoną mu tamtym wpisem ogromną krzywdę więc nigdy się nie dowiem jakich argumentów użyłby wysoki sąd, żeby mnie przywołać do porządku za tę oburzającą myślozbrodnię. 

***

Pełna treści listu Krzysztofa Czumy do administracji Salonu24

Uprzejmie proszę o:

1) usunięcie kłamliwego i obraźliwego wpisu na blogu niejakiej "Kataryny":

"Przytaczam bo jestem dziwnie przekonana, że lada dzień informacje Newsweeka się potwierdzą i okaże się, że minister sprawiedliwości kolejny raz minął się z prawdą. Czuma musi mieć jakieś głęboko ukryte za to wyjątkowo cenne na tym stanowisku zalety, że go Donald jeszcze trzyma."

Sformułowanie "minister sprawiedliwości kolejny raz minął się z prawdą" zawiera fałszywe i obraźliwe stwierdzenie o rzekomym "minięciu się z prawdą" przez Andrzeja Czumę w przeszłości.

Zapowiedź "lada dzień informacje Newsweeka się potwierdzą" zawiera fałszywy i obraźliwy zarzut kłamstwa przez wydawcę strony www.czuma.pl, a także stanowi potwierdzenie obraźliwych i fałszywych insynuacji Newsweeka n/t Andrzeja Czumy.

2) podanie nam danych kontaktowych autorki w celu skierowania pozwu sądowego.

Zwracam uwagę, że to jest kolejna skarga na Państwa publicystkę. Jeśli autorka nie zostanie zobligowana do zaprzestania pisania kłamstw o Andrzeju Czumie, a Państwo nadal będziecie ukrywali jej personalia, to w pewnym momencie stracimy cierpliwość i pozwiemy wydawców tego portalu.

Ukłony,
Krzysztof Czuma
Lubię to! Skomentuj252 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka