616 obserwujących
369 notek
3422k odsłony
8228 odsłon

Gazeta, korupcja i mądrość etapu

Wykop Skomentuj87
Adam Michnik (afera Rywina): Ta sprawa ujawnia głęboki konflikt, który dzieli Polskę, który dzieli nas, Polaków. Ten podział biegnie pomiędzy Polską ludzi uczciwych a Polską skorumpowaną, Polską łapówek, Polską mętnej, zagmatwanej mafijnej kombinacji. Tak, to są dwie różne Polski. Dziś fundamentalny podział w Polsce to jest podział wedle stosunku do korupcji. Czy w tej sprawie wygra Polska skorumpowana albo taka, która daje przyzwolenie na korupcję, czy też wygra Polska, która korupcję chce demaskować, demaskuje i będzie demaskować, Polska czystych rąk. To takiej Polski potrzebujemy. Dziś patrzy na nas cała Polska, różna Polska, Polska biedy i upokorzenia, Polska ludzi bezrobotnych i coraz bardziej pozbawionych nadziei. Tylko uczciwość i przejrzystość może tym ludziom przywrócić nadzieję. Mamy świadomość, że korupcja niszczy wszystko. Niszczy patriotyzm i postawy obywatelskie, demokrację polityczną i gospodarkę rynkową, prawdę i dobroć w życiu publicznym, godność i honor. To jest rak w organizmie polskiego państwa. To jest inwazja nieuczciwości, podłości i draństwa w publiczne życie.
 
Wanda Rapaczyńska (afera Rywina): Gdzieś w połowie lat 90. zaczęłam obserwować deformacje. Nasiliło się to pod koniec lat 90., a w tej chwili przybrało rozmiary, które mnie przerażają. Mówię oczywiście o postępującej zarazie korupcji - korupcji na styku z polityką. To występuje na wszystkich poziomach, od załatwienia drobnej sprawy w gminie aż po, jak się być może okaże, procesy legislacyjne. Mówił o tym raport dotyczący Polski, różne raporty Banku Światowego o korupcji na wysokich szczeblach władzy, o tym, że za 3 mln dolarów można w Polsce kupić ustawę. Na raport obruszyli się politycy, że nieprawda, że wyssane z palca. Być może mają rację, ale ja wiem, że w kręgach biznesu bez przerwy się o tym dyskutuje, że korupcja jest przedmiotem stałej troski pracodawców i przedsiębiorców i stała się też moją troską. Dlaczego? Bo korupcja niszczy państwo, niszczy rynek i konkurencję, bo tam, gdzie nie ma państwa prawa, nie da się sensownie prowadzić firmy. Bo korupcja głęboko demoralizuje społeczeństwo, podważa zaufanie do życia publicznego i do wszystkich jego uczestników. Bo korupcja podwyższa koszty działalności gospodarczej, a więc obniża wzrost gospodarczy. Na łapówki idą pieniądze, które mogłyby być przeznaczone na inwestycje. Bo korupcja odstrasza kapitał zagraniczny, a inwestycje, krajowe czy zagraniczne, oznaczają także nowe miejsca pracy. Więc jeśli tych nowych miejsc pracy nie ma, to zastanówmy się, w jakim stopniu odpowiadają za to ci, którzy wymuszają na różne sposoby daniny od firm w naszym kraju, gdzie poziom bezrobocia oznacza, że co piąty Polak jest społeczne wykluczony. Obserwuję ten proces od wielu lat i od wielu lat obserwuję również powszechne przyzwolenie na korupcję i obojętność polityków w tej kwestii, tak jakby nie rozumieli oni, jaką szkodę wyrządza narastanie tego zjawiska Polsce, naszej gospodarce i opinii naszego kraju na świecie
 
Witold Gadomski (afera hazardowa): Media z oburzeniem opisują pomoc udzielaną przez urzędników i polityków firmie Winterpol budującej w Sudetach ośrodek wypoczynkowy. Dzięki przychylności rozmaitych instytucji formalności przy budowie były załatwiane od ręki, a czasami urzędnicy akceptowali dokonane wcześniej przez inwestora działania, wydając stosowne decyzje z datą wsteczną. Dla skrupulatnego kontrolera była to zatem samowola budowlana legalizowana dopiero po fakcie. Nie jestem naiwny i rozumiem, że pomoc urzędników nie musiała być bezinteresowna. Zapewne nie wszystkim sprzyjają w tym samym stopniu, co jest niesprawiedliwe i wypacza rynkową konkurencję. A jednak nie potrafię wykrzesać z siebie oburzenia, jakim pałają niektórzy dziennikarze i były szef CBA na biznesmena, który skrupulatnie i skutecznie zabiega o swoje interesy. Dzięki temu powstał wspaniały ośrodek wypoczynkowy o standardach zbliżonych do europejskich. Czy za dużo mamy takich ośrodków? Czy można mieć za złe biznesmenowi, że chodzi za swoimi sprawami? Że dopinguje urzędników, stara się zaprzyjaźnić z osobami mającymi wpływ na decyzje? Przecież tak się dzieje na całym świecie. A w Polsce od kilku lat panuje absurdalna atmosfera podejrzliwości w kontaktach polityków z biznesem. To jest właśnie nienormalne.
 
Te cytaty najlepiej pokazują drogę jaką przeszliśmy po aferze Rywina i miejsce, w którym jesteśmy do dzisiaj. Tak jak trzynaście lat temu żadna przyzwoita gazeta nie opublikowałaby komentarza Gadomskiego, tak dzisiaj nikt nie wygłosiłby tamtej mowy Michnika, bojąc się śmieszności i oskarżeń o fanatyzm. A przecież Polska nie jest dziś mniej skorumpowana niż wtedy, więcej też wiemy o skali problemu, więc powinien nas przerażać jeszcze bardziej. Albo zatem zmieniły się elity, uznając, że pogodzenie się z "Polską łapówek, Polską mętnej, zagmatwanej mafijnej kombinacji" to cena jaką trzeba - i warto - zapłacić za powstrzymanie drugiej fali kaczyzmu, albo tamten ich porywinowy bunt nie był autentyczny, a stanięcie na czele antykorupcyjnej krucjaty było taktycznym zabiegiem mającym umożliwić utrzymanie kontroli nad budzącym się z letargu społeczeństwem. Ciekawe czy coś nas kiedyś jeszcze przebudzi, czy jesteśmy już z korupcją oswojeni na tyle, żeby ją uznać za trwały element postkomunistycznej demokracji.
Wykop Skomentuj87
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale