0 obserwujących
67 notek
7206 odsłon
37 odsłon

Paweł Kurpiewski: ponad 70% fotelików samochodowych montowanych jest nieprawidłowo

promo
promo
Wykop Skomentuj

Paweł Kurpiewski - biomechanik zderzeń i ekspert ds. bezpieczeństwa dzieci w samochodach, był gościem audycji "PORANEK SIÓDMA-DZIEWIĄTA". W rozmowie z Jarosławem Wydrą opowiedział między innymi o tym JAK wybrać najlepszy fotelik dla swojego dziecka i dlaczego sama wiedza internetowa może być niewystarczająca. Przedstawiamy część pierwszą, natomiast w celu odsłuchania całego programu zapraszamy do - Poranek SIÓDMA-DZIEWIĄTA, Paweł Kurpiewski (fotelik.info

Jarosław Wydra: Czy istnieje coś takiego jak najlepszy fotelik?


Paweł Kurpiewski: (...) Nie istnieje coś takiego jak "najlepszy fotelik na świecie". Możemy powiedzieć o fotelikach, które mają wysokie oceny w testach, ale jeżeli będzie nieprawidłowo zamontowany, nie będzie pasować do dziecka i do samochodu - NIE BĘDZIE wtedy spełniać swojej podstawowej funkcji, czyli funkcji bezpieczeństwa.


JW: Czy jesteśmy sami w stanie ustalić, który fotelik jest bezpieczny, a który nie? 

PK: Można dokonać wstępnej selekcji. W tym celu, powinniśmy skorzystać z niezależnych testów bezpieczeństwa. Aby upewnić się, że fotelik w którym podróżuje Twoje dziecko, ma wysokie noty w testach zderzeniowych. Takie testy, przeprowadzane są w Europie od wielu lat. Najbardziej znanymi są austriackie i niemieckie: ADAC i OAMTC. Te informacje można sprawdzić między innymi na stronie fotelik.info - fotelik.info TESTY. Jest to baza, ale nie gwarancja bezpieczeństwa Twojego dziecka. (Więcej na temat fotelików BEZ testów zderzeniowych, pisaliśmy tutaj - Foteliki samochodowe BEZ testów.)


JW: Czy jeżeli idziemy do sklepu, to taki certyfikat jest u sprzedawcy? Czy musimy siedzieć z nosem w telefonie i sprawdzać, czy ten model ma certyfikat, czy nie?


PK: Sugeruję, aby przed zakupem sprawdzić te foteliki, które nas interesują i zrobić wstępną selekcję na te, które mają dobre wyniki w testach, ponieważ (niestety) mamy do czynienia z NADUŻYCIAMI. Producenci drukują na swoich fotelikach jakieś gwiazdki, które z testami zderzeniowymi nie mają NIC wspólnego.


JW: Czy hipermarket to dobre miejsce, w którym możemy kupić fotelik samochodowy?

PK: Hipermarket do dobre miejsce, aby kupić kiełbasę czy musztardę, ewentualnie jogurt, jak ktoś nie chce grillować, ale NIE fotelik samochodowy.

JW: Fotelik powinien być dopasowany do wieku dziecka?


PK: Pomyślmy sobie nad sandałami, które kupujemy dziecku w momencie kiedy ma rok i ma je nosić do 12 roku życia (...) Używanie jednego fotelika przez 12 lat jest ABSURDEM! Fotelik ma być dopasowany. Inne potrzeby ma niemowlę, które jeździ w tak zwanym nosidełku TYŁEM DO KIERUNKU JAZDY, inne potrzeby ma przedszkolak, który (w świetle biomechaniki zderzeń) również powinien jeździć w foteliku typu RWF do minimum 4 roku życia, a inne starszak, który jeździ przodem.


JW: Dlaczego w zależności od wieku dziecka, umiejscowienie fotelika waha się przodem-tyłem?

PK: Jest to proste do wyjaśnienia dla osób, które mają jakieś podstawy w wykształceniu medycznym, lub anatomii. Z anatomii rozwojowej, której składową jest biomechanika zderzeń wiemy, że proces kostnienia kręgosłupa dziecka zaczyna się w wieku 2/3 roku życia, a kończy w okolicach 4. Dopiero wtedy, szyja dziecka nie jest już wykonana z galaretowatej chrząstki, a zaczyna kostnieć. Dlatego właśnie większość wypadków z udziałem dzieci do 4 roku życia, które jechały przodem do kierunku jazdy kończy się dla nich tragicznie. Kiedy mi lub Panu Redaktorowi zdarzy się taki feralny wypadek, to mogą nas "zapakować" w kołnierz i po pewnym czasie rehabilitacji, dojdziemy do pełnej sprawności. Niestety, ponieważ u dzieci elementy kręgosłupa szyjnego "wykonane są" z kręgów CHRZĘSTNYCH, nie ma nawet w co się wpiąć/wkręcić. Nie możemy tego kręgosłupa naprawić. (Więcej na temat zalet jazdy tyłem, pisaliśmy tutaj - Fotelik przodem, czy tyłem do kierunku jazdy? 

Jarosław Wydra: Są takie modele samochodów, które są reklamowane jako te auta, w których nie trzeba montować fotelików. W których kanapa rzekomo przystosowana jest do tego, aby dziecko mogło się na niej bezpiecznie usadowić. Czy takie rozwiązania są bezpieczne i czy są zgodne z polskim prawem?

PK: Zgodne z prawem są, niestety historia wypadków z ostatnich lat, zweryfikowała te rozwiązania. Zajmuję się biomechaniką zderzeń również w segmencie badań wypadków śmiertelnych z udziałem dzieci. Niestety, ale przewożenie dzieci bez fotelików ściśle dopasowanych do ich budowy anatomicznej i przesadzanie ich na tak zwane podkładki (zwane również podupnikami), często kończy się śmiercią i czarnym workiem obok drogi (...) Zalecam poświęcenie czasu nie tylko na studiowanie fotelików w internecie, bo w ten sposób można się samemu zagonić w kozi róg. Polecam podjechać do sklepu, w którym można foteliki przymierzać do samochodu ( w Polsce to już nie jest żaden ewenement, większość sklepów tak robi). Ważne, aby fotelik był stabilnie zamocowany w samochodzie, pasował do dziecka i dziecko po zaśnięciu leżało w pozycji półleżącej, a nie z głową opadającą na klatkę piersiową. Wtedy dopiero zaczyna się bezpieczeństwo :-) Zaczyna, ale nie kończy... W Polsce, ponad 70% fotelików samochodowych montowanych jest nieprawidłowo. Wynik ten brzmi absurdalnie, ale... ani w USA ani w Niemczech nie jest wcale lepiej.

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale