Piszę, czytam, analizuję
"Płynie się zawsze do źródeł, pod prąd. Z prądem płyną śmiecie" - Zbigniew Herbert
13 obserwujących
65 notek
148k odsłon
2775 odsłon

Dokąd zmierza IV RP?

se.pl
se.pl
Wykop Skomentuj105

Czy Mateusz Morawiecki został premierem IV RP po to aby mogła powrócić III RP?

Ojciec nowego premiera, Kornel Morawiecki powiedział w Polsat News, że myśli, iż „te siedem tysięcy uchodźców dla czterdziestomilionowego kraju nie powinno być problemem”. Czyżby te zadziwiająco głupie słowa byłego legendarnego opozycjonisty z czasów PRL oznaczały, że obecny rząd PiS-u, któremu szefuje jego syn i były doradca ekonomiczny Donalda Tuska, w przyszłości ugnie się pod dyktatem brukselskich marksistów kulturowych i wyrazi zgodę na przyjęcie uchodźców w duchu Ewy Kopacz? Jeśli miałoby do tego dojść, oznaczałoby to, że IV RP skończyła się nim tak naprawdę się zaczęła. Zresztą, nobilitacja na premiera IV RP bankiera, przyjaciela finansowych spekulantów z J.P. Morgan Chase (ten gigantyczny bank inwestycyjny z Wall Street stoi za każdym kryzysem finansowym na świecie i nędzą setek milionów ludzi a w 1917 roku był jednym z tych podmiotów, które pod stołem finansowały rewolucję bolszewicką w carskiej Rosji) i bywalca na pogaduszkach u Sowy i Przyjaciół, cały ten projekt „dobrej zmiany” stawia pod dużym znakiem zapytania.

Jak bowiem można wierzyć w IV RP pod przywództwem człowieka dość głęboko osadzonego w realiach tej trzeciej? Witold Gadowski, dziennikarz dość blisko związany przez całe lata z PiS-em pyta retorycznie czy zastąpienie w gospodarce aferzystów postkomunistycznych, a potem włoskich i portugalskich, finansowymi spekulantami od J.P. Morgana to jest to na co czekaliśmy…

Można mieć sporo zastrzeżeń co do szczerości intencji budowniczych IV RP i samego Jarosława Kaczyńskiego bo pan Morawiecki jako premier uwieszony jest w PiS-ie tylko i wyłącznie na prezesie i gdyby nie prezes, Morawiecki jako ktoś obcy i z zewnątrz, zostałby tam szybko zadziobany na śmierć. W samym PiS-ie jest parę silnych klanów zażarcie walczących ze sobą o władzę i wpływy, jest więc „Zakon PC” czyli najwierniejsi towarzysze Naczelnika jeszcze z początków lat 90., jest też frakcja macierewiczowców wspieranych przez „media niepokorne” Tomasza Sakiewicza (Gazeta Polska, Niezależna.pl.) jest i frakcja senatora Grzegorza Biereckiego, twórcy SKOK-ów, kontrolującego drugą część pisowskich mediów poprzez spółkę Fratria (tych od bliźniaków Karnowskich – tygodnik W Sieci, portal wpolityce.pl) jest i kilka innych frakcji. Gdyby dziś zabrakło Kaczyńskiego to te klany zagryzłyby się na śmierć a sam PiS rozpadłby się niczym pudełko zapałek. Żaden z tychże klanów nie akceptuje Mateusza Morawieckiego jako premiera, ale też nikt nie podskoczy Naczelnikowi, który widocznie liczy, że nim odejdzie, Morawiecki zdąży ugruntować w partii swą pozycje i wpływy.

Więc tak w kwestii tych zastrzeżeń jeszcze, należy zapytać dlaczego PiS, który doszedł do władzy między innymi na hasłach „religii smoleńskiej”, po objęciu władzy Smoleńsk sobie odpuścił? Antoni Macierewicz ma pod sobą armię i wojskowe służby specjalne, Mariusz Kamiński koordynuje służby cywilne a Zbigniew Ziobro nadzoruje pracę sądów i prokuratur. Gdzież więc te dowody panowie na teorię zamachową i wybuchy? Dlaczego nie wyjaśniacie tajemniczych kilkunastu zgonów posmoleńskich? Czołgów na Moskwę nie wysyłacie by odzyskać wrak? Smoleńsk był dobry gdy stanowił polityczne paliwo przed wyborami. A teraz? A teraz jest realpolitik więc w kwestii smoleńskiej tragedii nie robimy już nic bo niewiele albo wręcz zgoła nic nie da się zrobić. Ot, demokracja czyli jak to mawiał Arystoteles – rząd hien nad osłami.

Zawsze uważałem rządy PiS za mniejsze zło, jednak po tym jak zdecydowano się nie odtajniać Aneksu do Raportu o WSI, jak prokuratora Andrzeja Witkowskiego odesłano na zieloną trawkę i jak bankiera od Tuska zrobiono premierem – moja i tak ograniczona wiara w „dobrą zmianę” stopniała niemal do zera. Wiem, wiem, władza stara się coś robić w sprawie dzikiej reprywatyzacji warszawskiej, w sprawie Amber Gold, wznowiono śledztwo w sprawie afery hazardowej i tak dalej. Tylko co z tego? Poczekajmy na konkretne efekty. A efekty to wyroki i więzienia dla bandytów i przestępców, którzy byli mózgami tych afer, nie zaś dla trzeciorzędnych listonoszy pokroju niejakiego Marcina Plichty, szefa Amer Gold (na 99% za tą piramidą stoją wojskowe i cywilne służby specjalne) czy drugoplanowych urzędników warszawskiego ratusza.

Mam wrażenie, że z IV RP po trochu jest tak jak z realnym socjalizmem – ciągle był w budowie. Aż się w końcu zawalił.

Wykop Skomentuj105
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka