35 obserwujących
1565 notek
611k odsłon
310 odsłon

Policja w domu szefowej Fundacji Wołyń Pamiętamy

Wykop Skomentuj5

Czy to jest dobra zmiana, na pewno nie dla Polski.

Na polecenie prokuratury policja weszła w piątek do domu Katarzyny Sokołowskiej, szefowej Fundacji Wołyń Pamiętamy i organizatorki akcji upamiętniających ofiary ludobójstwa OUN-UPA na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, w związku ze sprawą o tzw. mowę nienawiści.


W rozmowie z portalem Kresy.pl Katarzyna Sokołowska poinformowała, że w piątek rano w jej domu zjawiła się policja. Z polecenia warszawskiej prokuratury skonfiskowano jej tablet oraz telefon komórkowy. Z przedstawionego jej uzasadnienia wynika, że działania te mają związek z prowadzonym postępowaniem dotyczącym wpisów, negatywnie odnoszących się do Ukraińców, które Sokołowska miała publikować na portalu społecznościowym. Miało to dotyczyć m.in. lewicowego ukraińskiego aktywisty Igora Isajewa.
Żeby uzyskać dowody mogące przyczynić się do ustalenia, czy rzeczywiście zamieszczała takie wpisy w sieci, zdecydowano się zabezpieczyć należące do niej nośniki.

Sokołowska jest szefową Fundacji Wołyń Pamiętamy, która zajmuje się organizowaniem różnych akcji przypominających o ludobójstwie na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Jak powiedziała Kresom.pl, w prowadzonym postępowaniu ma charakter świadka, ale śledczy w ogóle nie są zainteresowani tym, że prowadzi taką działalność. Jej zdaniem, w tym kontekście jest to jednak istotna kwestia. Podejrzewa, że celem jest oskarżenie jej jako osoby fizycznej o mowę nienawiści.

– Gdyby nie fundacja i moja działalność, to zapewne by mnie całkowicie zignorowano – powiedziała „na gorąco” Sokołowska. Była już w tej sprawie wzywana w charakterze świadka na policję w Opolu, na polecenie prokuratury warszawskiej. Wówczas sugerowano jej jednak, że jeśli sama zamieści przeprosiny, „to wymiar kary będzie niższy”.

Wcześniej pisaliśmy, że do domu Katarzyny Sokołowskiej pod jej nieobecność przyjechała kilkuosobowa grupa, rzekomo na polecenie prokuratury. Domagali się wpuszczenia ich do środka. Działaczka zgłosiła wówczas sprawę na policję, gdzie okazało się, że faktycznie mogły to być „odwiedziny” warszawskiej prokuratury.

Przeczytaj: Tajemnicze „odwiedziny” w domu organizatorki akcji upamiętniającej ludobójstwo na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej

Katarzyna Sokołowska z Fundacji „Wołyń Pamiętamy” to organizatorka szeroko zakrojonej kampanii mobilnej, informującej o ukraińskim ludobójstwie na Polakach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Zasadniczym elementem akcji był regularny przejazd samochodu z dwustronnym billboardem informującym o ukraińskim ludobójstwie na obywatelach II RP w latach 1939 do 1947 na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Odbyły się one m.in. w Przemyślu, w Warszawie i we Wrocławiu. Ponadto, wcześniej z jej inicjatywy w różnych miejscach w Polsce umieszczane były wielkoformatowe plakaty, upamiętniające ludobójstwo na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, analogiczne do tych, które były pokazywane podczas akcji mobilnych. We wrześniu 2018 roku informowaliśmy o wielkim billboardzie umieszczonym przy autostradzie A4. Środki zebrano w ramach internetowej zrzutki. Później uruchomiono akcję zbierania środków na kolejne billboardy. Niedługo potem kolejny billboard został zainstalowany miejscowości Dźwierzuty pod Olsztynem, a z zebranej w ramach zbiórki kwoty sfinansowano kolejne akcje, m.in. w Opolu i we Wrocławiu.

Szefowa Fundacji Wołyń Pamiętamy zgodziła się skomentować sprawę dla portalu Kresy.pl:

„Ostatnimi czasy probanderowscy Ukraińcy w Polsce pozwalają sobie na akcje mające na celu postawienie przed wymiarem sprawiedliwości  wszystkich tych ludzi, którym na sercu leży walka o pamięć i prawdę dla naszych Rodaków pomordowanych przez ich przodków. Z racji tego, że za nami stoi prawda historyczna i w żaden sposób nie uda im się zarzucić nam kłamstw w kwestii ukraińskiego ludobójstwa, to próbują swoje wszystkie siły skoncentrować na śledzeniu i wyłapywaniu naszych wpisów w mediach społecznościowych. Nie muszę mówić, że lepiej dla ich ojczyzny byłoby, gdyby te siły były raczej skoncentrowane w Donbasie.
Jednak są żołnierze i są też inne elementy”.

„Na tę chwilę zostałam pozbawiona m.in. telefonu, który prokuratura warszawska zamierza „przetrzepać”, aby wyszukać komentarze, które mogłyby zostać „podciągnięte” pod modną obecnie mowę nienawiści.
Chciałam tylko zaznaczyć, że prowadzę fundacje WOŁYŃ PAMIĘTAMY i np. w przyszłym roku zamierzam zorganizować koncert w Przemyślu poświęcony ofiarom ukraińskiego ludobójstwa. Wszystkie tanie chwyty Ukraińców spowodowane są przede wszystkim działaniami, które podejmuję przy pomocy wszystkich ludzi dobrej woli wpłacających pieniądze na wszystkie szczytne akcje” – podkreśliła.

„Na koniec chciałam zaznaczyć, że prawda i pamięć zwycięży i zachęcam wszystkich Ukraińców przebywających na terenie mojej Ojczyzny do zaznajomienia się z historia, bo tylko na fundamentach prawdy będziemy mogli wspólnie funkcjonować na naszej polskiej ziemi” – podsumowała Katarzyna Sokołowska.

Kresy.pl

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale