36 obserwujących
1557 notek
587k odsłon
72 odsłony

Oświęcim i Jerozolima

Wykop Skomentuj

„Twierdzenie o wyjątkowości holokaustu to twierdzenie o wyjątkowości Żydów”


WSTĘP

Zaczyna się tydzień obrzędów i propagandy na temat istnienia „nadofiar”.

Dlaczego obóz w Oświęcimiu został wybrany na centrum obchodów? Gdyż tak w latach 60. zadecydowali „teologowie” religii „Holokaustu”.

Skąd taka ranga rocznicy wyzwolenia jednego z obozów? Co właściwie upamiętniają za parę dni Polacy, polski rząd, kilkadziesiąt delegacji ze świata?


Jak pisze S. Krajewski: „Auschwitz, który dla całego świata jest symbolem Shoah znajduje się w Polsce.”. Sympatycy i wyznawcy religii „Holokaustu” z całego świata, jak pisze T. Gabiś, „przybywają, ponieważ na polskiej ziemi znajdują się święte miejsca „religii Holocaustu” takie jak Oświęcim: „Oświęcim jest dla Żydów miejscem świętym, w którym nie ma miejsca na jakikolwiek inny kult” (rabin Pinchas Menachem Joskowicz, „Za i Przeciw” 1989 nr 33).

Posiadają one status „teologicznej eksterytorialności” i udział w tej świętości mają tylko Żydzi („Holocaust survivors”) […] Henryk Grynberg pisze: „Oświęcim oznacza holocaust. Jest symbolem i miejscem świętym. Bardziej niż Jerozolima. I ważniejszym zarówno dla Boga, jak i dla ludzi. Wszystkich ludzi. Ale jest własnością żydowską niestety.(…) Oświęcim powinien być żydowską nieruchomością na prawach wyłączności” (Prawda nieartystyczna, Katowice 1990, str.88).

Opinię Grynberga podziela Jacek Kuroń: „ziemia, na której ginęli Żydzi jest ziemią żydowską (cyt.za: ks. Stanisław Małkowski, Władysław Terlecki „Gwiazdy Dawidowe i krzyże w Birkenau”, „Nasza Polska” 1996 nr 32).

Żądania eksterytorialności obozu w Oświęcimiu nie wysunął jako pierwszy J. Daniels, Żyd dworski tego rządu. Jest to motyw wciąż obecny w teologii Holokaustu.

Jak podaje T. Gabiś: „Od jakiegoś czasu mówi się o ustanowieniu specjalnej, międzynarodowej jurysdykcji dla obozu w Oświęcimiu. Oznaczałoby to przekształcenie „eksterytorialności teologicznej” w eksterytorialność państwowo-prawną. Zaś rabin Weiss wysunął jeszcze bardziej radykalne żądanie: „Auschwitz-Birkenau powinien być oddany pod nadzór izraelski lub organizacji żydowskich” („Rzeczpospolita”, 25 I 1995).

W czerwcu 1998 roku wiceprezes Światowego Kongresu Żydów Kalman Sultanik stwierdził, że „tereny obozów koncentracyjnych Oświęcim I i Brzezinka powinny być eksterytorialne” (zob. „Życie”, 5 VI 1998).

Jak rytualnie wmontowano Polskę i Polaków w mity religii zastępczej holokaustianizmu podaje T. Gabiś:

„Dlatego w 1996 roku, podczas uroczystości w Jerozolimie w Dniu Upamiętnienia Zagłady i Bohaterstwa, w których obok politycznych i duchowych przywódców izraelskich brali udział liczni przedstawiciele Żydów z całego świata i dyplomaci akredytowani w Izraelu, zapalono jak co roku sześć zniczów symbolizujących pamięć o sześciu milionach Żydów zamordowanych przez hitlerowców. Znicze zapalają przedstawiciele różnych środowisk żydowskich związanych z samym okresem „Holocaustu” bądź też jego upamiętnieniem. W tym roku po raz pierwszy zaproszony został do zapalenia znicza człowiek „uratowany z pogromu kieleckiego”.

„Zaproszenie uratowanego z pogromu kieleckiego do zapalenia znicza podczas akademii poświęconej upamiętnieniu Holocaustu odczytać można – chociaż nikt tego nie oficjalnie nie sformułował – jako zaliczenie tego pogromu do Holocaustu, może jako jego ostatniego rozdziału” (Aleksander Klugman , „Tygodnik Powszechny” nr 29/1996).

W ten sposób oficjalnie dokonało się „wmontowanie” Polaków w „Holocaust”, którego aktem wstępnym było umieszczenie jako ostatniego obrazu w Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie ogromnego zdjęcia z pogromu kieleckiego.”


Czy istnieje jeden dzień w roku upamiętniający wszystkie polskie ofiary ludobójstw rosyjskich i niemieckich? Czy przyjeżdża w ten dzień kilkadziesiąt delegacji, czy premier wprowadza 1. stopień alarmowy (ALFA CRP) na terenie całej Polski? Dwa dni uznane przez ONZ za dni pamięci o WSZYSTKICH ofiarach II Wojny Światowej giną w naszym narodowym kalendarzu, gdyż 9 maja było komunistyczne święto Dzień Zwycięstwa, w 2015 r. przeniesione na 8 maja jako Narodowy Dzień Zwycięstwa. Ale święto to ma wymiar absurdalny, gdyż czci zamianę jednej okupacji na drugą a oenzetowskie uczczenie ofiar wojny niknie gdzieś w cieniu.
[Okupację to my mamy od 1989 roku – admin]

Polskie ofiary, ludobójstwa dokonane na Polakach muszą mieć jedno, zbiorcze święto, które musimy uczynić dniem znanym w świecie, a nie przyklejać się do celebracji dni świętych antychrześcijańskiej religii żydowskiego Holokaustu.


Dlaczego w tytule poprzedniej notki użyłem sformułowania „synod”? Gdyż World Holocaust Forum Let My Pepole Live! w sposób oczywisty jest instytucją religii („kościoła”) „Holokaustu”. Nie jest jasne, czy jest to synod, czy sobór, gdyż religia „Holokaustu” wciąż się rozwija, jest in statu nascendi . W każdym razie instytucja ta gromadzi duchownych swojego wyznania, wydaje opinie, zalecenia, „dekrety”, „edykty”, swego rodzaju fatwy, klątwy i reguluje sprawy wiary.

Rzeczone Forum odbywa się co kilka lat. Tegoroczny synod religii holokaustu jest piąty z rzędu od 2005 r. i oprócz czynności kultowych jego hasłem programowym jest „walka z antysemityzmem”. W kanonie wiary (zbiorze dogmatów) tej klasycznej „religii zastępczej” (Ersatzreligion) Niemcy i Polacy mają już miejsce ściśle określone w początkowej fazie tego ruchu wyznaniowego. Zarówno kajanie się (potwierdzanie dogmatów wiary) jak i nabzdyczanie się (podważanie dogmatów wiary) oraz ekspiacja (np. filmy, książki o Polakach ratujących Żydów etc.) – wszystkie tylko umacniają religię holokaustu nie mając najmniejszego wpływu na samą jej dogmatykę.

„Tak więc „Hitler” jest niezbędny dla żydowskiej tożsamości, dla przetrwania Żydów czyli szerzej, niezbędni są niemieccy wykonawcy „Holocaustu”
, ale też ich polscy pomocnicy. Muszą oni „żyć wiecznie”, muszą niejako skupiać w sobie narodową substancję Niemców i Polaków.

Dlatego można po raz tysięczny przepraszać, prosić o wybaczenie, błagać o pojednanie – niczego to nie może zmienić: „metafizyczny wróg” jest wrogiem na wieczność – także wówczas, gdy bezustannie się kaja się za grzechy, wdziewa pokutną koszulę lub dokonuje permanentnego samobiczowania.


Wybaczyć oznaczałoby zakończyć stan „teologicznego poniżenia” Niemców i Polaków. A zakończyć stan „teologicznego poniżenia” Niemców i Polaków oznaczałoby zburzyć filary religii „Holocaustu”.Dlatego Polska ziemia na zawsze pozostanie przeklęta i na zawsze policzeni będziemy do „pomocników śmierci: Nieobrzezanych” (z wiersza Czesława Miłosza „Biedny chrześcijanin patrzy na getto”) . Tak chce religia „Holocaustu” i tak pozostanie, dopóki będzie ona panować.” [T. Gabiś]

CZĘŚĆ I

Religia holokaustu jest agresywną ideologią mającą za zadanie osłabianie i zniszczenie chrześcijaństwa. Prawie każdy element „religii holokaustu” jest parodią elementu chrześcijaństwa i jego doktryny. Ukrzyżowanie Chrystusa ma być zastąpione holokaustowym „ukrzyżowaniem” Żydów, zmartwychwstanie Chrystusa jest zastępowane zmartwychwstaniem światowego żydowstwa w „przemienionym ciele” państwa Izrael. Miejsce Bazyliki św. Piotra zajmuje Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie. Wszystkie muzea holokaustu i historii Żydów zmieniają się w świątynie „religii” holokaustu.

Religia holokaustu ma swojego św. Jana (Herzl), swoich założycieli (Buber, Wiesel), „proroków” (Gross, Grabowski, Engelking), „świętych” (A.Frank, E.Wiesel, a w zasadzie… każdy Żyd na świecie), sanhedryny, gminy wiernych i sądy ostateczne (Światowa Organizacja Restytucji Mienia Żydowskiego, WJC, AJC, ADL, BB etc.). Ma też swoje święta. Do nich A.Duda dokooptował „polskie” święto (Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów), czyli antychrześcijańskie święto ideologii holokaustu na ziemiach polskich.

Powodzenie religii Holocaustu w Stanach Zjednoczonych wiąże się z dużymi wpływami diaspory żydowskiej w tym kraju, uległości amerykańskich środowisk liberalnych, widzących w holocaustyzmie duże możliwości realizacji własnych celów stworzenia Nowego Porządku Światowego. Jeden z amerykańskich działaczy loży Bnai Brith, Ian J. Kagedan stwierdził: Pamięć o Holocauście jest czymś zasadniczym dla budowy Nowego Porządku Światowego (Toronto Star, 26 XI 1991).


Według T. Gabisia religia Holocaustu jest w Stanach Zjednoczonych elementem demoliberalnego mesjanizmu, wyrazem świeckiej potrzeby zbawienia świata czyli osiągnięcia the end of history równoznacznego z globalną ideologiczno-kulturalno-gospodarczo-polityczną hegemonią USA.

Polska ma z góry wyznaczone miejsce w tej religio-idelogii wybraności jednego narodu. Polska to Golgota, Miejsce Czaszki, żydowskie piekło na ziemi a Polacy to urzędnicy i obsługa tego piekła w wiecznie odtwarzanym micie – obsługa, która po zmartwychwstaniu Izraela ma się po kres wieków kajać, przepraszać i… rekompensować, by rozmaite organizacje współczesnych faryzeuszy mogły spełniać funkcję „boskich ministrów” wybaczających lub nie. Jeśli nie wybaczających to skazujących na wieczne potępianie Polski i Polaków na scenie międzynarodowej. Odpowiednikiem wiecznego potępienia jest wieczne spłacanie restytucji, bo mówiąc żartobliwie, z roku na rok rodzą się nowi „ocalali z holokaustu”.

Niestety, w Polsce agresywnie antychrześcijańska i szowinistyczna religia holokaustu jest intensywnie implementowana od 2015 r. Tworzy ona sprzyjające układy, możliwości i lobbies, które przenoszą się także (a może… głównie) na gospodarkę.

CZĘŚĆ II

MOTTO


„Twierdzenie o wyjątkowości holokaustu to twierdzenie o wyjątkowości Żydów”
[Norman G. Finkelstein]


„Błądzą i wkraczają na ścieżkę samozagłady narody, które nie wiedzą, że siły nie zdobywa się przez bezustanne hołdowanie silnym narodom, lecz tylko poprzez podpatrywanie tajników tego, w jaki sposób zbudowały one swoją potęgę.”
[Anonim]

Mamy „Święto” Ofiar „pochodzenia żydowskiego”, Holokaustu, albo Shoah. A Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Polskiego Genocydu, gdzie? Omawiając holokaust (łamię zasadę przyjętą nie wiadomo przez kogo i piszę o holokauście Żydów z małej litery, choć KTOŚ – jak podaje Wiki – ustalił, żeby o ludobójstwie nie-Żydów pisać z małej litery, a o ludobójstwie Żydów z dużej) angielska Wiki pisze, że nie dotyczy on NON-JEWISH POLES!!!

Trzeba ustalić kilka podstawowych pojęć związanych ze zbliżającym się atakiem propagandy i tak zwanym ŚWIĘTEM. Ustalmy więc.

Międzynarodowych dni uchwalonych przez ONZ są dziesiątki.
Nie nazywajmy tych przeróżnych dni wspomnień ustanawianych przez ONZ – ŚWIĘTAMI, święto to kategoria sakralna.

Dzień Pamięci DOTYCZY TYLKO OFIAR POCHODZENIA ŻYDOWSKIEGO (Wiki: „Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu – święto uchwalone 1 listopada 2005 roku przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w celu uczczenia pamięci ofiar pochodzenia żydowskiego, pomordowanych w czasie II wojny światowej przez nazistowskie Niemcy.”).
KATEGORIĄ WYRÓŻNIAJĄCĄ TEGO ‚ŚWIĘTA” jest  e t n i c z n o ś ć ,  pochodzenie, czyli to samo kryterium, które stosowała III Rzesza przy wyborze nacji będących jej ofiarami. Ofiary są dzielone ze względu na swoje pochodzenie
.

Istnieje już Dzień Pamięci Ofiar II Wojny Światowej (8-9 May , Time of Remembrance and Reconciliation for Those Who Lost Their Lives During the Second World War (A/RES/59/26), co prawda nie poprzedzony określeniem „międzynarodowy” a za to wciskający niezrozumiałe pojęcie „pojednania”, ale przynajmniej obejmuje pamięcią wszystkie ofiary.

Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu uchwalony został w 2005 r. Wszystko wskazuje na to, iż stało się to na skutek zabiegów etnocentrycznego lobbysty żydowskiego, miliardera Mosze Kantora, gdyż w tymże samym roku zarejestrował fundację, która zajęła się organizacją tzw. Światowego Forum Holokaustu ( World Holocaust Forum, inna nazwa: „Światowe Forum Let My People Live!”, czyli Światowe Forum Życie Mojemu Narodowi!). O tym, że uchwalenie obowiązywania tego „dnia” jest zakupem miliardera Kantora mówią nam dwie rzeczy – zbieżność dat oraz opisy Alfreda M. Lilienthala relacjonujące jak za pomocą szantażu i przekupstwa Żydzi załatwiali sobie pożądane uchwały ONZ.


Oficjalna nazwa nazwa Światowego Forum Holokaustu na które wpraszał się prezydent Duda brzmi Let My People Live! i nawiązuje do cytatu z Księgi Wyjścia 5,1 Let my people go, czyli do słów Mojżesza skierowanych do faraona: „Wypuść mój lud”. „Mój”, czyli Mojżesza, mojżeszowy (możliwe, że Mojżesz Kantor utożsamia się z… Mojżeszem biblijnym, to znany syndrom miliarderów żydowskiego pochodzenia, Soros idzie dalej i w swojej książce utożsamia się z… Bogiem).

TYLKO CO WSPÓLNEGO MA Z TYM URZĄD PREZYDENTA  POLSKI?!! Z tymi pseudoreligijnymi, szowinistycznymi akcjami autokultu jednego z narodów?

Patronem Polski nie jest Mojżesz proszący faraona o wypuszczenie Żydów z niewoli egipskiej słowami: „Wypuść mój lud”, lecz św. Wojciech z odwagą mówiący do żydowskich handlarzy niewolnikami: „Uwolnij mój lud!”.


Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale