Blog
Mohort
Sceptyk
Sceptyk Marszand,Jubiler.Historyk.
6 obserwujących 644 notki 244189 odsłon
Sceptyk, 13 lutego 2017 r.

Nacjonaliści powinni bronić Europy.

 Wywiad dla portalu „Trzecia Droga”.

                                                                                                                                                                                             Redaktor Xportalu dr Adam Danek udzielił odpowiedzi w ankiecie portalu „Trzecia Droga”. Zachęcamy do zapoznania się z całością ankiety pod niniejszym linkiem, zaś poniżej prezentujemy odpowiedzi dra Danka.

1. Czy Cywilizacja Zachodu powinna być traktowana jako model życia społecznego, którego powinni bronić nacjonaliści?

Na tak sformułowane pytanie o tyle trudno odpowiedzieć, że termin „cywilizacja zachodnia” jest zbyt niejednoznaczny. Istnieje wiele rozbieżnych definicji i opisów cywilizacji zachodniej. Jedne charakteryzują ją pozytywnie, inne negatywnie. By przywołać najbardziej znane przykłady, inaczej cywilizację Zachodu definiuje Feliks Koneczny, inaczej Oswald Spengler, a jeszcze inaczej Samuel Huntington.

Natomiast zgadzam się, że europejscy nacjonaliści powinni bronić Europy, rozumianej, w dużym uproszczeniu, jako „romańsko-germańsko-słowiańska triada”, jak zdefiniował ją zamordowany przez Hitlera niemiecki konserwatysta Ulrich von Hassell.

Uważam, że europejscy nacjonaliści powinni, mimo wszystkich zastrzeżeń, opowiedzieć się po stronie sił broniących Europy, nawet w tak schorowanej jej postaci, jaką mamy dzisiaj, a nie po stronie tych, którzy w imię urojonej, groteskowo pojmowanej „rewolucji tradycjonalistycznej” chcieliby zniszczyć Europę jako taką razem z dżihadystami.

Oczywiście w obecnym – chwiejącym się dzisiaj – światowym systemie Europa odgrywa rolę politycznego agresora, ekonomicznego pasożyta i kulturowego szkodnika, a kraje i narody „Trzeciego Świata” mają prawo i obowiązek bronić się przed takim jej wpływem.

Jednak możemy wyobrazić sobie w przyszłości nasz świat, w którym Europa przestanie odgrywać swoją dzisiejszą szkodliwą rolę. Natomiast jeśli Europa zostanie zniszczona, nasz świat przestanie istnieć. Bo wąsko rozumiany „nasz świat” to właśnie Europa – i bynajmniej nie mam przez nią na myśli Unii Europejskiej, z jej absurdalnymi regulacjami prawnymi pozwalającymi dziś setkom tysięcy czy milionom nielegalnych imigrantów wyłudzać „azyl” w krajach, których gospodarze wcale ich tam nie chcą.

Europa to nasz sposób życia – a nie sposób życia pazernych kapitalistów, wielkomiejskich hipsterów, korporacyjnych termitów i internetowych zombie z komórką przyrośniętą do ręki.

Dlatego nacjonaliści powinni wspierać ruchy i siły polityczne gotowe podjąć walkę w obronie Europy z globalizmem i inwazją imigrantów, nie wybrzydzając zbytnio na stosunek tych ruchów do religii, tradycji, ważnych wydarzeń historycznych, ani nawet na ich ukłony pod adresem demoliberalizmu i częściowe koncesje na rzecz poprawności politycznej.

W tym kontekście werbalne ataki części środowisk nacjonalistycznych i konserwatywnych na Marine Le Pen, Geerta Wildersa czy Szwedzkich Demokratów uważam za bezmyślne. Europa i tak nie ma na chwilę obecną innej nadziei niż politycy i partie tego formatu. Jedyną dla nich alternatywą są dalsze niczym niezakłócone rządy cyrkla i giełdy, sprawowane w cichym porozumieniu z petrodolarowym dżihadem.

2. Jak oceniasz zagrożenie cywilizacyjne z strony imigrantów z Bliskiego Wschodu?

To złożony problem. Zagrożenie ze strony imigrantów z Bliskiego Wschodu, i szerzej z całego świata islamskiego, utożsamia się najczęściej z zagrożeniem terrorystycznym. Ale w rzeczywistości zagrożenie terroryzmem nie wynika bynajmniej z żadnego „zderzenia cywilizacji”.

Zamachy terrorystyczne dokonywane w Europie przez imigrantów lub ich potomków są zapłatą za udział w neokolonialnych wojnach i rozgrywki, na jakie pozwalają sobie zachodnie rządy w Trzecim Świecie, w tym w świecie islamu, nachalnie mieszając się w wewnętrzne sprawy krajów, których mieszkańcy nie życzą sobie takiej ingerencji. Z chwilą, gdy Europa Zachodnia wyrzeknie się tej neokolonialnej polityki, zagrożenie zamachami ustanie.

Jako „uchodźcy” wdzierali się jednak ostatnio do Europy nielegalni imigranci nie tylko z Bliskiego Wschodu, ale zewsząd: z Afganistanu i Pakistanu, z Nigerii i Ghany, z Etiopii i Erytrei, a nawet… z samej Europy – z amerykańskiego protektoratu wojskowego zwanego „Republiką Kosowa”.

I choć wszyscy oni nie są z Bliskiego Wschodu, również niosą zagrożenie. Każda masowa imigracja jest zagrożeniem dla kraju, który pada jej ofiarą, ponieważ niszczy w nim równowagę społeczną i wyzwala konflikty. Każda masowa imigracja jest zagrożeniem dla tożsamości, kultury, bezpieczeństwa, stabilności wewnętrznej czy systemu socjalnego kraju docelowego – niezależnie od tego, do jakiego kręgu kulturowego należą masy imigrantów.

Nasz ostatni przedwojenny premier, generał Sławoj Składkowski, słusznie powiedział: „Osobiście bardzo lubię Duńczyków, ale gdybym miał ich w Polsce trzy miliony, to bym Boga prosił, żeby ich najprędzej stąd zabrał.”

Opublikowano: 13.02.2017 18:01.
Autor: Sceptyk
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Taki jestem sobie.Dociekliwy i uparty . Podczas kryzysów – powtarzam – strzeżcie się agentur. Idźcie swoją drogą, służąc jedynie Polsce, miłując tylko Polskę i nienawidząc tych, co służą obcym. - J.Piłsudski (…)Chcemy obrócić tak daleko koło historii, aby Wielka Rzeczpospolita Polska, była największa potęgą(…)kulturalną na całym wschodzie. – J. Piłsudski. I to byłoby moje kredo wszystko dla Polski nic dla obcych.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • londoncity:Do szkoły to było pod górkę i dlatego w ,,londoncity" angielskie gary myje?
  • fisher: To mamy wykreślić z historii wszystko co jest związane z Polskimi Ziemiami Wschodnimi...
  • Przegięciem jest to co wyczynia PiS w stosunku do ukropów A Cmentarz Orląt i Ostra Brama...

Tematy w dziale