Blog
Mohort
Sceptyk
Sceptyk Marszand,Jubiler.Historyk.
6 obserwujących 712 notek 269729 odsłon
Sceptyk, 28 lipca 2017 r.

O konieczności wznowienia Operacji Wisła

Marcin Skalski: O konieczności wznowienia Operacji Wisła

Swego czasu, a konkretnie pod koniec lutego 2016 roku, grupka osób zaproponowała, by jedna z ulic na warszawskim Mokotowie nosiła imię „Bohaterów Majdanu”. Pomysł niestety upadł z powodu braku zainteresowania samorządu Warszawy, ale nowe okoliczności sprawiły, że warto do niego wrócić.

Inicjatorami przemianowania fragmentu ulicy Spacerowej był nie kto inny, jak pracownicy Fundacji Otwarty Dialog – tej samej, która opublikowała 16-punktową instrukcję paraliżu państwa polskiego poprzez naśladownictwo metod zastosowanych swego czasu w Kijowie. Wśród działaczy Otwartego Dialogu są Bartosz Kramek i jego pochodząca z Ukrainy małżonka, Ludmiła Kozłowska. Obojgu nie podoba się reforma sądownictwa forsowana przez PiS, wobec czego jedynym wyjściem ma być pokojowe obalenie władzy.

Jak na ironię, scenariusz ten zakłada, że polskim odpowiednikiem usuniętego siłą prezydenta Wiktora Janukowycza ma być Jarosław Kaczyński, który sam się na kijowskim Majdanie udzielał. Bezmyślność i krótkowzroczność tego posunięcia są bardziej brzemienne w skutki niż pozostały niesmak po wymianie pozdrowienia „Sława Ukrainie – herojam sława” z tłumem zgromadzonym na głównym placu ukraińskiej stolicy.

Po eskalacji napięcia i usunięciu Wiktora Janukowycza przez pokojowych demonstrantów było już tylko lepiej. Ukraina stała się krajem prozachodnim, europejskim, demokratycznym, oferującym swoim obywatelom dobrobyt i godziwe życie. A nawet jeśli tak nie było, to w Kijowie nie rządził już znienawidzony tyran na pasku Putina, co jednak nie zahamowało rozpierzchaniu się populacji Ukrainy do Polski czy do Rosji, które z racji bliskości geograficznej i kulturowej stały się celem emigracji zarobkowej obywateli Ukrainy.

W ten oto sposób w Polsce wyrosła około milionowa populacja ukraińska, a używane przez nią języki wschodniosłowiańskie – rosyjski i ukraiński – rozbrzmiewają od Bałtyku po Tatry. Trudno nie zauważyć, że nasi wschodni sąsiedzi stali się sąsiadami w naszym własnym kraju.

Tragedia ukraińskich emigrantów jest kilkuwymiarowa. Po pierwsze, nie mają oni właściwie dokąd wrócić. Ukraina staje się strefą chaosu, Dzikimi Polami, kontrolowanymi właściwie przez nie wiadomo kogo, co poniekąd jest powrotem do tradycji, na których między innymi buduje ona swoją tożsamość polityczną. Dość dodać, że głównym, co ma do zaoferowania własnemu narodowi struktura mieniąca się tamtejszą władzą, jest łatwiejszy wyjazd na Zachód w ramach tzw. ruchu bezwizowego. Trudno o jaśniejszy sygnał co do perspektyw ułożenia sobie życia w tym państwie. Zarazem emigracja do Polski, której od dawna nie robi przeszkód rząd w Warszawie, jest zrozumiała.

Drugim wymiarem tragedii naszych sąsiadów jest fakt, że nie są tu u siebie i za krajan nie są uważani za zdecydowaną część społeczeństwa. Kiedy w krótkim czasie do własnego kraju napływa element obcy, a takim są Ukraińcy, to nie sposób oczekiwać od społeczeństwa postawy obojętnej wobec masy nowych przybyszy. Prawdopodobnie na mniejsze opory natrafiają arabscy sprzedawcy kebabów, którzy ponoć mają zmuzułmanić nasz kraj – obcy kulturowo, ale przecież nieliczni.

Każda zaś próba zaadaptowania Ukraińców na zasadach zachowania przez nich odrębności spotka się z niechęcią bliską zarzewiu konfliktu na tle etnicznym i jest to trzeci wymiar ich tragedii, który miejscowych Polaków dotyka już bezpośrednio. Większość emigrantów ukraińskich, Bogu ducha winnych przecież, nie ma tu żadnych innych celów poza zarobkiem na poziomie, którego nie sposób osiągnąć we własnej ojczyźnie. Z kolei kurs na czołowe zderzenie polskiej i ukraińskiej pamięci historycznej, które jest już faktem, może spolityzować polsko-ukraińskie stosunki w życiu codziennym. Głupotą jest więc nie tylko ze strony elit III RP – w tym PiS-u – świadoma, podkreślmy to: ŚWIADOMA, zmiana stosunków etnicznych w Polsce, ale też ignorowanie wrażliwości historycznej własnego narodu wobec stosunków polsko-ukraińskich. Ma to odbicie w zupełnym braku stawianych wymagań pod tym względem wobec ukraińskich przybyszy, których to warunków pobytu na terytorium RP nie sposób już teraz wyegzekwować z uwagi na liczbę imigrantów.

Nie warto jednak tworzyć wrażenia, że Ukraińcy przybywający do Polski są zideologizowanymi banderowcami o nienawistnym stosunku do Rzeczypospolitej. Ukraina nie dała im szansy na zmierzenie się z prawdą o herojach wyrzynających Wołyń i Małopolskę Wschodnią, takiej też szansy nie daje im państwo polskie. Niemniej, stereotyp Ukraińca-rezuna czy Ukraińca-banderowca może być dla potencjalnego antagonizmu użyteczny bez względu na jego trafność wobec większości przedstawicieli ukraińskich imigrantów.

Opublikowano: 28.07.2017 23:54.
Autor: Sceptyk
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Taki jestem sobie.Dociekliwy i uparty . Podczas kryzysów – powtarzam – strzeżcie się agentur. Idźcie swoją drogą, służąc jedynie Polsce, miłując tylko Polskę i nienawidząc tych, co służą obcym. - J.Piłsudski (…)Chcemy obrócić tak daleko koło historii, aby Wielka Rzeczpospolita Polska, była największa potęgą(…)kulturalną na całym wschodzie. – J. Piłsudski. I to byłoby moje kredo wszystko dla Polski nic dla obcych.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • A.Duda nie powinien jechać w ogóle na ukrainę ,ponieważ ta jawnie ignoruje polskę a...
  • Nic nowego to już było Przypomnijcie sobie 3 Maja i Konstytucję.Faktem jest że dla zdrajców...
  • . Za 4 jednostki ogniowe (radar i 4 wyrzutnie rakiet z kompletnym systemem dowodzenia i...

Tematy w dziale