Blog
Mohort
Sceptyk
Sceptyk Marszand,Jubiler.Historyk.
6 obserwujących 712 notek 269566 odsłon
Sceptyk, 19 listopada 2017 r.

Waldemar Rezmer rezygnuje z przewodniczenia polskiemu zespołowi Polsko-Ukraińskiego Forum

288 2 0 A A A

Wasyl Rasewycz o rezygnacji profesora Waldemara Rezmera z przewodniczenia polskiemu zespołowi Polsko-Ukraińskiego Forum Historyków

Nigdy bym nie śmiał uważać, zwłaszcza wobec faktu rezygnacji profesora Waldemara Rezmera z przewodniczenia polskiemu zespołowi Polsko-Ukraińskiego Forum Historyków, że pozostali polscy członkowie (historycy: prof. dr hab. Grzegorz Mazur, prof. Grzegorz Motyka, prof. Jan Pisuliński, dr Mariusz Zajączkowski, prof. Grzegorz Hryciuk) czują się komfortowo rozmawiając służbowo (zawodowo) z kłamcami i propagandystami.

Dialog należy prowadzić, jest potrzebny. Tylko dlaczego akurat z oszustami?

Znamy to z pracy zarobkowej, gdzie nie zawsze wszystko jest idealnie, ale musimy zaciskać zęby, ponieważ zarabianie pieniędzy jest koniecznością. Kredyt mieszkaniowy do spłacenia, chleb codzienny (z masłem), prawo do pasjonującego zajęcia jakim jest prowadzenie badań naukowych itd., itp., to są bardzo ważne argumenty.

Należy więc zakładać, że nie ma mowy o komforcie, gdy jest się zmuszonym do współpracy z oszustami.

Politycy polscy! Przywróćcie komfort pracy historykom, pozwólcie debatować im z historykami takimi jak Wasyl Rasewycz.

Jest przysłowie – z kim przystajesz, takim się stajesz. Poniżej fragment tekstu lwowskiego historyka Wasyla Rasewycza opublikowanego na Zaxid.net „Aby pamiętali” 17.11.2017 r., w tym samym dniu, gdy prof. Rezmer podjął ważną decyzję o swojej rezygnacji.

https://zaxid.net/shhob_pamyatali_n1441835

Faktyczna sytuacja jest następująca: nie ma tygodnia bez nieprzyjemnych niespodzianek przynoszonych nam przez ukraińską politykę historyczną. Można długo stosować uniki w stosunku do sąsiadów, wskazując na ich tak samo nie zawsze dobre posunięcia (i to jest prawda), a u nas, argumentujemy, trwa wojna, dlatego nasza polityka pamięci podyktowana jest przez okoliczności wojenne. Tak więc do podniesienia ducha bojowego potrzebujemy takich bohaterów historycznych, którzy walczyli o niepodległość Ukrainy z bronią w rękach. Potrzebujemy ich do skonsolidowania narodu ukraińskiego na rzecz walki z współczesnym agresorem. Zgodnie z tą logiką sąsiedzi powinni po prostu zamknąć oczy na nie zawsze poprawne i szlachetne czyny naszych bohaterów historycznych.

Ale cały problem polega na tym, że w czasie II wojny światowej, w tym strasznym kotle Ukrainy zachodniej, wśród ludzi trzymających broń w rękach – bohaterów nie było. A to, na co kreatorzy ukraińskiej polityki historycznej proponują zamknąć oczy, w normalnym systemie wartości moralno-etycznych zasługuje często na wieczne potępienie. Tutaj bohaterami w żadnym wypadku nie byli mordercy – bez względu na to, jak bardzo szlachetnymi motywami się kierowali i do jakiego celu dążyli. Jeśli brali udział w mordowaniu ludności cywilnej, czystkach etnicznych i Holokauście, a następnie walczyli przeciwko reżimowi sowieckiemu, być może nie tylko w celu uniknięcia kary za poprzednie czyny – nie ma możliwości zaliczenia ich do bohaterów. Ponieważ bohaterowie przeszłości, z definicji, są wybierani i wyznaczani w celu dydaktycznym (edukacyjnym). Nie tylko aby o nich pamiętać, ale także aby brać z nich przykład. Ale czy naprawdę chcemy, aby nowe pokolenia Ukraińców wychowywały się na takich wzorach?

I nie jest ważne to, że polski Sejm na podstawie badań historyków przyjmuje uchwałę o zbrodniczej działalności OUN i UPA podczas przeprowadzania czystek etnicznych na Wołyniu, ani nawet to, że Polacy bezrefleksyjnie postrzegają działania swoich formacji paramilitarnych i zabijanie przez nie ukraińskiej ludności cywilnej jako „akcje odwetowe”. Dla współczesnych Ukraińców najważniejszy jest wymiar moralno-etyczny. Czy pozwolimy, aby młodzi Ukraińcy postrzegali jako heroizm działania postaci historycznych, które uczestniczyły w rozstrzeliwaniu cywilów, kobiet, niemowląt, kilkuletnich dzieci i nastolatków, starych i młodych; wrzucały ich do płonących domów, stodół, topiły w studniach, rąbały siekierami i zaciskały pętle na ich szyjach? Czy zgodzimy się na wprost barbarzyńską manipulację, kiedy zbrodniarze, od stóp do głów zbryzgani ludzką krwią, którzy po porzuceniu haniebnej służby w ukraińskiej policji pomocniczej poszli do lasu i stali się rdzeniem kadrowym UPA, nagle stali się nieskazitelnie biali jak śnieg i trafili do podręczników szkolnych, ale już jako bohaterscy powstańcy?

Jeśli się na to zgodzimy, to musimy pamiętać, że tutaj nie chodzi już tylko o rewizję rezultatów II wojny światowej, ale także o coś głębszego – o moralno-etyczny relatywizm. Choćby nie wiem jak obecni kreatorzy pamięci historycznej z Ukraińskiego Instytutu Narodowej Pamięci próbowali twierdzić, że mamy prawo do naszej własnej historii, do naszych bohaterów, i nikt nie będzie nam wskazywał, kogo i jak honorować, prędzej cały świat od nas się odwróci, niż zgodzi się na honorowanie wrogów koalicji antyhitlerowskiej lub usprawiedliwianie zbrodni przeciwko ludzkości.

Opublikowano: 19.11.2017 21:42.
Autor: Sceptyk
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Taki jestem sobie.Dociekliwy i uparty . Podczas kryzysów – powtarzam – strzeżcie się agentur. Idźcie swoją drogą, służąc jedynie Polsce, miłując tylko Polskę i nienawidząc tych, co służą obcym. - J.Piłsudski (…)Chcemy obrócić tak daleko koło historii, aby Wielka Rzeczpospolita Polska, była największa potęgą(…)kulturalną na całym wschodzie. – J. Piłsudski. I to byłoby moje kredo wszystko dla Polski nic dla obcych.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • A.Duda nie powinien jechać w ogóle na ukrainę ,ponieważ ta jawnie ignoruje polskę a...
  • Nic nowego to już było Przypomnijcie sobie 3 Maja i Konstytucję.Faktem jest że dla zdrajców...
  • . Za 4 jednostki ogniowe (radar i 4 wyrzutnie rakiet z kompletnym systemem dowodzenia i...

Tematy w dziale Polityka