31 obserwujących
1314 notek
498k odsłon
84 odsłony

To boli, bardzo boli

Wykop Skomentuj4

„Polacy współpracowali przy tworzeniu i prowadzeniu obozów zagłady, Polacy wydawali Żydów Niemcom i tym samym wysyłali ich na śmierć. (…) Nie przypadkiem hitlerowcy stworzyli swoje centrum zagłady w Polsce. Wiedzieli, że ludność polska im pomoże” – powiedział 9 maja 2019 roku polityk izraelski Jair Lapid – lider liberalnego ugrupowania Jest Przyszłość (Yesh Atid), należącego w Izraelu do centrowej koalicji Niebiesko-Biali (Kahol Lawan) [1]


To boli, bardzo boli.




Do dzisiaj mam przed oczami tę Ciocię, która spędziła trzy lata w Auschwitz i Ravensbrück, wzięta latem 1942 roku w łapance z ulicy w Krakowie. W obozach tych przebywała tak naprawdę nie trzy lata, ale do końca życia, czyli w sumie 43 lata, ponieważ chorowała na KZ-Syndrom – syndrom poobozowy uniemożliwiający normalne funkcjonowanie w społeczeństwie.

O ile bowiem ocaleni żydowscy więźniowie niemieckich obozów koncentracyjnych natychmiast otrzymali pomoc psychologiczną w Europie Zachodniej i USA, to Polska Ludowa nie przejmowała się byłymi polskimi więźniami tych obozów. Nie można bowiem za wyraz troski PRL o tych więźniów uznać społeczne działania Stanisława Kłodzińskiego (więźnia Auschwitz nr 20019), w wyniku których po wielu latach powstała w Krakowie jedyna w Polsce przychodnia lekarska diagnozująca KZ-Syndrom. Nikt mojej krewnej nie wypłacił żadnego odszkodowania i nie udzielił żadnej pomocy.

To boli, bardzo boli. Więźniami niemieckich obozów koncentracyjnych było 400 tys. Polaków. Większość z nich tam zginęła. Byli pierwszymi więźniami Auschwitz, Stutthof, Gross-Rosen i Majdanka. Cały czas mam w pamięci setki, a może już tysiące relacji tych więźniów – w większości przeczytanych, ale w kilku wypadkach odebranych osobiście. Cały czas mam przed oczami dzieci polskie – aresztowane podczas tzw. akcji „Oderberg” (11.08.1943 r.) – i więzione w niemieckim obozie karnym w Potulicach za działalność konspiracyjną ich rodziców.
Dzieci, z których najmłodsze dobiegają dzisiaj do 80 lat i z których ostatnie spotykają się co roku 19 lutego w rocznicę powrotu do Czeladzi z obozu w Potulicach w 1945 roku. Cały czas widzę ten bezmiar polskiej martyrologii – poniesionej w latach 1939-1945 z rąk niemieckich, sowieckich i ukraińskich.

Wypędzenie z ziem wcielonych do Rzeszy, zagładę Zamojszczyzny, rzeź Woli i Ochoty podczas powstania warszawskiego, deportacje w głąb ZSRR, wyrzynane wsie na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. Kto o tym chce poza Polską wiedzieć? Kto nas za to przeprosi? I kto przeprosi za powojenny terror komunistyczny, którego ofiarą padali także ci Polacy, którzy przeżyli niemieckie obozy koncentracyjne?

Jednego ze sprawców tego terroru pan sekretarz stanu Mike Pompeo przedstawił w Warszawie w lutym br. jako „świadectwo odporności polskiego narodu i amerykańskiego ideału”.


To boli, bardzo boli. Pan Lapid twierdząc, że Niemcy założyli centrum zagłady Żydów w okupowanej Polsce, ponieważ wiedzieli, że ludność polska im pomoże, profanuje pamięć także żydowskich ofiar Chełmna nad Nerem, Treblinki, Bełżca, Sobiboru, Auschwitz i Majdanka. Profanacji tej dopuszcza się również izraelski dziennikarz Nissan Tzur, przyjmujący bezrefleksyjnie wywiad Lapida, oraz wszystkie media zachodnie z ochotą rozpowszechniające te brednie.

To boli, bardzo boli. Mam przed oczami Szymona Wojdyłę, prostego rolnika ze wsi Braciejówka w powiecie olkuskim, który za ukrywanie rodziny żydowskiej został rozstrzelany wraz z trzema innymi mieszkańcami tej miejscowości 2 czerwca 1943 roku pod Ścianą Śmierci w KL Auschwitz. Mam przed oczami świadków, w tym członków jego rodziny, z którymi spisywałem relacje na ten temat i odmowną odpowiedź Instytutu Yad Vashem w sprawie przyznania Wojdyle i pozostałym Medalu Sprawiedliwego Wśród Nardów Świata, ponieważ instytucja ta honoruje tylko relacje Żydów i dokumenty niemieckie. Ilu takich Wojdyłów pozostało na zawsze zapomnianych?


Dzisiaj dowiadujemy się od utytułowanych naukowo osób, że Polacy uratowali za mało Żydów i że wspominanie o heroizmie ratujących ma przykryć fakt rzekomego wymordowania przez Polaków 200 tys. Żydów podczas wojny.

To boli, bardzo boli. W Polsce pieczołowicie i z ogromnym nakładem środków dba się o wszystkie miejsca zagłady Żydów, upamiętnia żydowską martyrologię i żydowską historię. Pieczołowicie i z ogromnym nakładem środków dba się o wszystkie zabytki historii i kultury żydowskiej. O każdy cmentarz i każdą synagogę. Nie zasłużyliśmy sobie na krzywdę, która nas spotyka. [Ależ jak najbardziej zasłużyliśmy swoją bezdenną glupotą i skretynieniem, która każe nam tolerować obecność tego plugastwa na polskiej ziemi – admin]

Pan Jair Lapid nie pozostawił wątpliwości o co mu tak naprawdę chodzi. Powiedział: „Polacy są katolikami i wiedzą, że w Starym Testamencie napisano: »Czy zabiłeś i wziąłeś w posiadanie?«. Nie można mordować ludzi i mówić, że chce się odziedziczyć własność zamordowanych. Ta własność powinna zostać zwrócona ocalałym z Holokaustu i ich rodzinom, ponieważ jest to ich własność. Jeśli wykonuje się na kimś egzekucję bez powodu, to czy można domagać się również własności tej osoby?”.

To boli, bardzo boli. Bo z takiego właśnie powodu jesteśmy obrażani. Z takiego właśnie powodu profanowana jest pamięć polskich i żydowskich ofiar niemieckiego ludobójstwa. I jeszcze bardziej boli świadomość, że to się nie skończy także po zrealizowaniu celu, o którym wspomniał pan Lapid. Żeby bowiem spacyfikować polski sprzeciw i czyjąkolwiek solidarność z Polską trzeba będzie narrację o rzekomych „polskich obozach” oraz rzekomej polskiej współpracy przy tworzeniu i prowadzeniu obozów zagłady przez III Rzeszę powtarzać stale i bez przerwy.

To boli, bardzo boli. Polityka, która po 1989 roku doprowadziła do jednostronnego i bezalternatywnego uzależnienia kraju od USA pozbawiła Polskę jakiegokolwiek pola manewru międzynarodowego wobec rysującego się dyktatu w sprawie Act 447. Najgorsze w tym wszystkim będzie to, że realizacja tego dyktatu będzie musiała doprowadzić do przyjęcia narracji historycznej pana Lapida także w Polsce. W USA, na Zachodzie i w Izraelu już ją przyjęto.

Bohdan Piętka


[1] Polityk izraelski oskarżył Polaków o stworzenie obozów zagłady wspólnie z Niemcami, http://www.kresy.pl, 10.05.2019.

http://mysl-polska.pl

Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale