53 obserwujących
285 notek
300k odsłon
  2929   0

Prokurator Przybylska-Michalak nie powinna kierować prokuraturą

Sąd Rejonowy w Gostyniu odrzucił oskarżenie prokuratury i dał wiarę małżonkom Górzyńskim co do przebiegu zdarzeń. W uzasadnieniu wyroku uniewinniającego zawarte są dobitne stwierdzenia (str. 11):

„Kolejnym argumentem potwierdzającym wersję oskarżonego i jego żony  jest okoliczność, że sprawa ujrzała światło dzienne po impulsie ze strony małżeństwa Górzyńskich, którzy to zawiadomili organa ścigania o dokonanym na ich szkodę oszustwie. Doświadczenie życiowe uczy przy takim biegu wypadków, że gdyby sami oskarżeni byli faktycznie uwikłani w owe oszustwo, nie zawiadamialiby organów ścigania o sprawie, bo nie tylko, że wystawialiby siebie i własne zachowania na ocenę podmiotu drugiego, ale i niechybnie musieliby liczyć się z własną odpowiedzialnością karną w sprawie. Tymczasem idea owego zawiadomienia o przestępstwie była zdaniem Sądu taka, że chodziło o to, by zwolnić ich z odpowiedzialności za brak płatności rat kredytowych, a to w kontekście niedostarczenia przedmiotu umowy.

Tymczasem w niniejszej sprawie organy ścigania – dając wiarę dowodom osobowym z zeznań świadków: Bieli i Górnego, pomijając w ogóle dowody z dokumentów oraz logikę, cel i sens zdarzeń gospodarczych, obok stawiania zarzutów tymże, stawiają je  – w oparciu o co najmniej wątpliwy materiał dowodowy i oskarżonym Górzyńskim”.

Sąd nie uwierzył świadkom oskarżenia Bieli i Górnemu. Jednoznacznie stwierdził (str. 5):

„Wersja sprawy przedstawiona przez świadków: Górnego i Bielę nie ma pokrycia w dokumentach i jako taka nie zasługuje na aprobatę Sądu”.

I to jest clou sprawy. Państwo Janusz i Wiesława Górzyńscy byli w rzeczywistości pokrzywdzonymi przez oszustów Zenona Bielę i Ferdynanda Górnego, wprowadzających w błąd Bank PKO BP. Gdy Górzyńscy zawiadomili organa ścigania o przestępstwie, Policja wespół z  prokuraturą oskarżyła o oszustwo zawiadamiających-pokrzywdzonych, wyłącznie na podstawie zeznań kanciarzy Bieli i Górnego, pomijając w ogóle dowody z dokumentów oraz logikę, cel i sens zdarzeń gospodarczych.

Warto prześledzić wszystkie błędy aktu oskarżenia wytknięte przez Sąd. Zamieszczam je poniżej.


Sąd sformułował w uzasadnieniu Wyroku poważne zarzuty dotyczące braków formalnych i merytorycznych aktu oskarżenia

Str. 7
„Aktem oskarżenia z dnia 30 czerwca 2005 r. zarzucono oskarżonym Januszowi Górzyńskiemu oraz Wiesławie Górzyńskiej podżeganie do popełnienia przestępstwa z art. 286 § 1 kk i art. 271 kk w zw. z art. 11 §  2 kk”.

„Sąd nie cytuje w tym miejscu wprost zarzutu aktu oskarżenia (odsyłając zainteresowanych do lektury tego dokumentu na k. 218-220 akt), gdyż jest on niezrozumiały i niepoprawny nie tylko w sensie prawnym (redakcja aktu oskarżenia pod kątem art. 332 § 1 punkt 2 kpk), ale już nawet w sensie językowym.

Mało tego Sąd zwraca uwagę, że oskarżonej Górzyńskiej zarzuca się działanie wspólnie i w porozumieniu z nią samą (vide zdanie drugie zarzutu aktu oskarżenia jej dotyczącego) i to w sposób tożsamy zdziałane – jak w przypadku jej męża (co nie wytrzymuje krytyki w świetle ustaleń sprawy).

I oczywiście można to traktować jako pomyłkę, rzecz jednak w tym, że do chwili wyrokowania nie zostało to sprostowane, mimo że był na sali przedstawiciel Prokuratury, która ów akt do Sądu wniosła, a postępowanie w sprawie toczyło się blisko 5 lat.

Tak sformułowany akt oskarżenia winien podlegać reasumpcji i to w trybie art. 337 kpk lub nawet art. 345 kpk i wymagał ponowienia czynności procesowych postawienia zarzutów. Skoro bowiem Sąd  orzekający nie jest w stanie objąć merytorycznie aktu oskarżenia, tym bardziej ma z tym problem zwykły obywatel.

Sąd jednakże w składzie wydającym wyrok nie zwrócił sprawy celem usunięcia braków, uznając, że zbyt długo czekała ona na rozstrzygnięcie”.

Str. 8
„Z uwagi na fakt, że zarzut aktu oskarżenia zbudowany jest z jednego zdania, zebranego w 45 liniach trudno wydedukować, co tak naprawdę zarzuca się oskarżonym w świetle faktów wynikających ze zgromadzonych w sprawie dokumentów.”

 

Sąd zwrócił uwagę na poważne błędy procesowe Prokuratury tj. pominięcie w ogóle dowodów z dokumentów, a także na brak znajomości logiki, celu i sensu zdarzeń gospodarczych

Str. 9    
„Z samego faktu, że oskarżony ten nie poszedł do sklepu komputerowego i tam nie wybrał dla siebie, czy żony interesującego go  zestawu komputerowego nie da mu się uczynić zarzutu, skoro działał w dobrze pojętym własnym interesie, by na owej transakcji zaoszczędzić środki finansowe (w sklepie komputerowym za ów zestaw, w owym czasie, z całą pewnością zapłacił by wiele więcej). W obrocie gospodarczym przecież łatwo wyobrazić sobie taką transakcję, gdzie przedmiotem kredytowania jest rzecz złożona w ramach usługi przez podmiot trzeci – niezależny od jego sprzedawcy”.

Lubię to! Skomentuj31 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale