51 obserwujących
265 notek
270k odsłon
2363 odsłony

Triumf antyklerykałów po wyroku o kasę za pedofila

Wykop Skomentuj134

Jeśli Sąd przyjął, że podstawą odpowiedzialności cywilnoodszkodowawczej pozwanych ma być art. 430 kc, to w jaki sposób opinia publiczna może się dowiedzieć, na jakiej podstawie faktycznej Sąd uznał, iż pozwani ponoszą odpowiedzialność za krzywdę wyrządzoną powódce przez Romana B. przy okazji wykonywania powierzonych mu przez Kościół czynności? Z jakich powodów uznano wbrew doktrynie (G. Bieniek, W. Dubis, P. Machnikowski), że czyny niedozwolone Romana B. na szkodę powódki, które miały miejsce PRZY OKAZJI wykonywania powierzonych mu przez Kościół czynności, mają obciążać cywilnie kościelne osoby prawne? Jest przecież bezsporne, że zakon nie powierzał, ani nie ułatwiał ani nie tolerował czynności wykorzystywania seksualnego powódki przez Romana B., skoro tylko on został oskarżony i skazany.

Jak Sąd wyjaśnia w realiach tej konkretnej sprawy stan faktyczny związany z pojęciem "na własny rachunek"? Z jakich powodów rozszerzono zastosowanie tej kategorii prawnej  do czynności duszpasterskich, gdzie zgodnie z prawem kanonicznym nie może być mowy o działaniu w celu osiągnięcia korzyści materialnych? (księża otrzymują tylko dobrowolne ofiary lub darowizny i nie mogą uzależniać wykonywania posług od jakichkolwiek gratyfikacji).

Sędzia Fijałkowska odpowiedziała, że „z uwagi na niepodanie zasadniczych powodów rozstrzygnięcia przez skład orzekający nie potrafi udzielić odpowiedzi na te pytania”.

No cóż, w tej sytuacji możemy tylko spekulować o linii rozumowania sądu. Jeśli Sąd odwoławczy podzielił punkt widzenia pierwszej instancji o tym, że: "Gdyby ksiądz nie uczył religii, gdyby nie był księdzem, to do jego spotkania z pokrzywdzoną w ogóle nie doszłoby, nie zyskałby jej zaufania" i stąd ma wynikać obowiązek zapłaty odszkodowania przez zakon, to wynika stąd absurdalny - logiczny wniosek.  Mianowicie, jedyną metodą Kościoła na to, by mógł uniknąć odpowiedzialności za czyny pedofilów, którzy przenikają wbrew jego woli w jego szeregi i popełniają przestępstwa, byłoby w tych okolicznościach zaprzestanie nauczania religii. I może o to „mocodawcom” powódki chodzi.


Pomocnicy pokrzywdzonej powódki

Powódka reprezentowana była przez poznańskiego adwokata Jarosława Głuchowskiego ( „młody wilczek” z 5-letnią praktyką adwokacką), powiązanego z poznańską fundacją „Nie lękajcie się”, która zajmuje się ofiarami księży pedofilów. Organizacja ta – jak podaje członek jej zarządu Marek Lisiński - należy do „międzynarodowej sieci różnych grup pomocowych w 17 krajach na 4 kontynentach”. Istotnie, współpracuje z podobnymi organizacjami na świecie – amerykańską SNAP, holenderską KLOKK, włoską La Caramella Buona. Współorganizują międzynarodowe konferencje, brali udział w przesłuchaniach przez Komitet ONZ do spraw Praw Dziecka, skutkującego powstaniem raportu o pedofilii klerykalnej z 2014 r. , w którym nie tylko potępiono Kościół za rzekomą „zmowę milczenia”, ale też skrytykowano go za podejście Watykanu do homoseksualizmu, antykoncepcji i aborcji (sic!).

W Polsce Fundację wspierają: Wanda Nowicka, Kamil Sipowicz, były dominikanin Tadeusz Bartoś, Jan Hartman, a medialnie „Gazeta Wyborcza”, TVN, Fakty i Mity oraz  liczna grupa liberalnych i lewackich dziennikarzy. Wszyscy oni ogłosili sukces w związku z wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Poznaniu. Poczuciu triumfu nie ma końca. Opublikowano „mapę kościelnej pedofilii”, rozpoczynają się antykościelne marsze, etc. Wszystko pod hasłem „nie lękajcie się”, z obrzydliwym wykorzystywaniem, lub też raczej ośmieszaniem autorytetu duchowego św. Jana Pawła II.

Niewątpliwie mamy w Polsce zorganizowaną akcję, skierowaną przeciwko Kościołowi Katolickiemu. Równolegle promowany jest paszkwilancki „Kler”, na platformie internetowej Avaaz rozpoczęto zbieranie podpisów za „przerwaniem zmowy milczenia w sprawie przemocy seksualnej duchownych”, „Agora” ma wypuścić antykościelne dzieło Smarzowskiego i dziennikarza Piotra Głuchowskiego pod tytułem „Kler”, wykorzystujące m.in. materiały z „Faktów i Mitów”. Itd.

Sądy w Polsce – jak widać – wpasowują się w tą akcję. Od dawna są one ideologicznie bliskie liberałom, a nawet lewakom. Zbyt często lekceważą  wartości katolickie. Pochopnie orzekają rozwody, działają na szkodę autorytetu ojców. W Sądzie Apelacyjnym w Poznaniu zrozpaczony ojciec 9 marca 2016 roku nawet podpalił się na sali rozpraw po usłyszeniu wyroku. A przy tym, w sądzie tym wydawane są skandaliczne wyroki pozwalające uniknąć Skarbowi Państwa odpowiedzialności cywilnej za ewidentne szkody wyrządzone przez funkcjonariuszy publicznych. Co za hipokryzja.


Co na to Kościół?

Najpierw przypomnijmy fakty. Jak podaje m.in. portal sredniowieczny.pl - na podstawie dobrze udokumentowanych materiałów źródłowych - większość oskarżeń o molestowanie seksualne dzieci dotyczy kościołów protestanckich, przy czym większość spraw dotyczy nie duchowieństwa, a wolontariuszy. Nadużycia seksualne wśród rabinów mają miejsce równie często, jak wśród duchownych protestanckich, przy czym tuszują oni liczne przypadki pedofilii. Pedofilia w Kościele jest nieporównywalnie rzadsza, niż w szkołach. W czasach rzekomego „tuszowania” pedofilii w Kościele nigdzie poza KRK nie zaistniały skuteczniejsze metody reagowania. To homoseksualizm odpowiada za 80-90% przypadków molestowań nieletnich, a 80-90% wszystkich księży, którzy rzeczywiście popełnili wykroczenia seksualne z nieletnimi, miało stosunki z młodocianymi chłopakami, a nie dziećmi w wieku przed okresem dojrzewania. Oznacza to, że pedofilia w większości nierozerwalnie związana jest z homoseksualizmem. Pedofilia w Kościele jest więc wynikiem liberalizacji dostępu homoseksualistów do święceń kapłańskich, jaka odbyła się pod wpływem nacisku środowisk lewicowych/liberalnych m.in. w latach ’60. W Polsce oficjalny dokument Ministra Sprawiedliwości z dnia 22.11.2013 r. stwierdza, że na 1500 osób skazanych za pedofilię, przedstawiciele duchowieństwa to pojedyncze przypadki. To samo wynika z późniejszych danych. W ostatnich 10 latach skazano za pedofilię w Polsce ok. 6 tys. ludzi, z czego tylko 27 księży. Kościół katolicki praktycznie najlepiej ze wszystkich grup religijnych i zawodowych trzyma się moralności i najrzadziej skłania się w stronę pedofilii.

Wykop Skomentuj134
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo