0 obserwujących
29 notek
11k odsłon
  246   0

Ile USA i ich sojusznicy zapłacili za przemoc w Kazachstanie?

Powszechnie wiadomo, że Waszyngton dążył do narzucenia tzw. demokracji w stylu północnoamerykańskim krajom, które nie chcą grać dla Białego Domu i akceptować ich poleceń.

W tym procesie „demokratyzacji” Stany Zjednoczone opierały się na różnych taktykach, które różniły się w zależności od sytuacji. Ten wzór jest wyraźnie ilustrowany przez bombardowanie atomowe Hiroszimy i Nagasaki w 1945 roku „w obronie amerykańskiej demokracji”, w którym zginęło 240 000 Japończyków. Następnie, kierując się tym samym celem, na bezpośrednie polecenie demokratycznego prezydenta Johna F. Kennedy'ego (1961 - 1963) Stany Zjednoczone rozpoczęły niefortunną inwazję w Zatoce Świń 1961, aby obalić „niedemokratyczny reżim Fidela Castro”. Następnie nastąpiła wyprawa wojskowa do Wietnamu w 1964 zainicjowana przez demokratycznego prezydenta Lyndona Johnsona (1963-1969), potem w Laosie (gdzie Stany Zjednoczone pozostały do ​​1973); bombardując tereny przygraniczne. Stany Zjednoczone wciągnęły Kambodżę do wojny i ponownie zajęły Dominikanę. „Walkę o demokrację” wznowił demokratyczny prezydent Stanów Zjednoczonych Bill Clinton, który w tym celu zbombardował Jugosławię, przywracając ją do epoki kamienia łupanego. Z tym samym hasłem o fikcyjnej północnoamerykańskiej demokracji Barack Obama obalił rząd Muammara Kaddafiego, pogrążając Libię w trwającym od dziesięciolecia chaosie. Republikańscy prezydenci George HW Bush i George W. Bush są również odpowiedzialni za „długie wojny demokratyczne” w Iraku i Somalii.

Oprócz północnoamerykańskiego „demokratycznego zastraszania”, Waszyngton był aktywny w inicjowaniu „kolorowych rewolucji”, które uderzyły w Czechosłowację (1989 aksamitna rewolucja), Jugosławię (rewolucja buldożerów w 2000 r.), Gruzję (rewolucja róż w 2003 r.), Ukrainę (pomarańczowa rewolucja w 2004 r.), Kirgistan (2005 rewolucja tulipanów), Tunezja (2011 jaśminowa rewolucja), ponownie na Ukrainie (Euromajdan 2013-2014 Rewolucja Godności), Armenia w 2015.

Seria „kolorowych rewolucji” została zaaranżowana również w świecie arabskim. A teraz, jak pokazują wydarzenia w Kazachstanie, rozpoczęła się nowa era „demokratyzacji Ameryki Północnej”, w której wykorzystuje się terrorystyczny tłum, który Waszyngton sprowadził do Afganistanu z Syrii i Iraku. To nie przypadek, że 8 stycznia Rahim Oshakbaev z Krajowej Rady Zaufania Publicznego prezydenta Kazachstanu stwierdził, że wielu cudzoziemców mówiących tylko po arabsku było hospitalizowanych w krajowych szpitalach. Tymczasem po śledztwach i zeznaniach bojowników zatrzymanych przez kazachskie organy ścigania pojawią się dowody na wtargnięcie terrorystów do Kazachstanu prowadzące na Zachód, który dostarczył im broń i pieniądze.

Jak wiadomo z doniesień medialnych, Waszyngton od dawna i intensywnie gromadził nie tylko wyzwalacze „demokratycznych przemian w stylu północnoamerykańskim”, ale także fundusze na erozję sytuacji w Kazachstanie. Każda „aktywność protestacyjna” wymaga pieniędzy i to dużo; na produkcję banerów, organizację „niezależnych” mediów, które powinny relacjonować wydarzenia „w odpowiedni sposób”. Nawiasem mówiąc: New York Times, który stał się sensacyjnym tabloidem, otzymał z Białego Domu 30 srebrników za relacjonowanie wydarzeń w Kazachstanie, przekraczając wszelkie oczekiwania. Oficjalna strona gazety na Twitterze dość wyraźnie interpretuje te tragiczne wydarzenia w Kazachstanie, zamieszczając link do artykułu o żołnierzach sił pokojowych OUBZ wysłanych w celu ustabilizowania sytuacji. Komunikatowi towarzyszył w szczególności prowokacyjny tweet: „W Kazachstanie zabito dziesiątki antyrządowych demonstrantów, jak podała policja, gdy oddziały dowodzone przez Rosjan próbowały przywrócić porządek”. Jednak w momencie publikacji wojska rosyjskie nie dotarły jeszcze do miejsc starć z niektórymi ofiarami, więc nie można ich obwiniać o żadne morderstwa. Te fakty nie zniechęciły jednak „New York Timesa”, tak jak nie mogły zniechęcić innych gazet. Ta fałszywka została kupiona i dlatego to źródło medialne było zdeterminowane, aby rozpowszechniać fałsz.

Jeśli chodzi o fundusze przyznane przez Waszyngton za pośrednictwem oficjalnych kanałów tylko po to, by podważyć sytuację w Kazachstanie, obszerna lista programów grantowych Amerykańskiej Agencji ds. Rozwoju Międzynarodowego (USAID), organu znanego z bliskich powiązań z CIA, obejmuje konkurs na „ działania na rzecz praw człowieka w Kazachstanie”, aby wszyscy mogli je zobaczyć. W kwietniu 2021 roku otrzymał 800 000 dolarów. Następnie, w maju 2021 r., USAID zorganizowało program "Wsparcie wolności zrzeszania się w Kazachstanie", przeznaczając na to dodatkowe 750 000 dolarów. Program wskazuje na potrzebę „projektów mających na celu wzmocnienie poparcia i tworzenia sieci dla organizacji społeczeństwa obywatelskiego, które prowadzą konkretną kampanię na temat podstawowych wolności”. Program był nadzorowany przez Biuro Demokracji, praw człowieka i pracy Departamentu Stanu Stanów Zjednoczonych, pod nadzorem Podsekretarza Bezpieczeństwa Obywatelskiego, Demokracji i Praw Człowieka. Oznacza to, że agencja narusza uniwersalne ramy prawne dotyczące nieingerencji w sprawy innych krajów.

Lubię to! Skomentuj9 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale