0 obserwujących
5 notek
8387 odsłon
  648   0

PROGNOZY I PYTANIA

Kolejne czwarte pytanie dotyczy „wygasania” potężnych (set miliardowych) pakietów stymulacyjnych stosowanych przez rządy wielu krajów. Jak to się odbije na popycie prywatnym i publicznym? Czy rządy zdołają „miękko” wyjść z tak daleko posuniętej interwencji państwa w gospodarkę, nie powodując spadku popytu i „tąpnięcia” koniunktury? Wydatki publiczne stają się ponownie (jak w okresie „keynesowskim”) ważnym czynnikiem koniunktury gospodarczej zdolnym do kompensowania przejściowego spadku popytu prywatnego. Czy jednak „deficit state spending” stanie się ponownie ulubioną grą polityków gospodarczych? Pod jakimi warunkami? Z jakimi ograniczeniami? W co będą inwestować rządy? I jakie przybierze to formy instytucjonalne? Czy nastąpi ponownie wzrost wydatków na infrastrukturę? Jaką? Być może w obszarze technologii informacyjnych. Jakie zmiany cywilizacyjne to spowoduje? Zwłaszcza w warunkach wojny z terroryzmem, gdy niektórzy ostrzegają przed „społeczeństwem totalnej inwigilacji”.

W XX wieku to w USA rodziły się kolejne modele cywilizacyjne (np. „New Deal”, „rewolucja konserwatywna”, „społeczeństwo masowej konsumpcji”, „społeczeństwo informacyjne”, „społeczeństwo oparte na wiedzy”, „społeczeństwo wysokiego ryzyka” itp. itd.) promieniujące na cały świat. W naturalny sposób rodzi się więc piąte pytanie, czy i po kryzysie 2008/2009 (który wielu wydaje się być kompromitacją „American way”) Ameryka utrzyma tę przywódczą i pionierską rolę? Czy są inni pretendenci do tej roli? Jacy? Jeżeli ich nie widać, to co się rodzi w Ameryce oskarżanego o „socjalizm” prezydenta Obamy? Co tak naprawdę oznacza wchodzenie rządu federalnego w rolę właściciela prywatnych przedsiębiorstw i pakiet powszechnej opieki zdrowotnej?

Szóste pytanie dotyczy Europy często postrzeganej jako konkurentka Ameryki w zakresie tworzenia wzorców cywilizacyjnych. Czy „European way” może być realną alternatywą w stosunku do „American way”? Niewątpliwie Europa charakteryzuje się znacznie niższym od USA potencjałem militarnym i intelektualnym (zwłaszcza naukowym). Zarzuca się jej także chwiejność, brak zdecydowania (a zatem niski potencjał polityczny) oraz skłonność do poświęcania nakładów na rozwój na rzecz finansowania archaicznego i nieefektywnego modelu „państwa socjalnego”. Powodzenie niezwykle ryzykownego i ambitnego projektu rozszerzenia UE wydaje się jednak przeczyć tym tezom. Rozszerzenie ma szansę nadać Europie nową dynamikę i poprzez wpuszczenie do jej wnętrza kotów chudych, głodnych i drapieżnych obudzić koty tłuste z odrętwienia i letargu. Warunkiem jest jednak w miarę sprawny system zarządzania, a ściślej rządzenia wspólnotą. Po wejściu w życie Traktatu Lizbońskiego zaczyna się on dopiero tworzyć i z pewnością nie powstanie „z dnia na dzień”.

Siódme pytanie dotyczy także wzorca cywilizacyjnego, a ściślej najbardziej prorozwojowych innowacji produktowych i technologicznych oraz dziedzin gospodarki i życia społecznego. Obok technologii informacyjnych za „lokomotywy postępu” uważa się ochronę zdrowia i technologie medyczne, przemysł obronny (zwłaszcza wobec wyzwań wojny z terroryzmem), szkolnictwo wyższe i badania naukowe, rozrywkę i kulturę. Warto w tym kontekście zadać sobie pytania o realny wpływ „zielonej rewolucji” i ruchów proekologicznych: czy i w jakiej perspektywie czasowej doprowadzą one do radykalnych zmian w zakresie wytwarzania energii oraz energochłonności realizowanych w różnych obszarach świata wzorców cywilizacyjnych. Takie zmiany są zarówno źródłem zagrożeń (rosnące koszty), jak i szans (nowe produkty i technologie). Osobną sprawą jest rosnący popyt na żywność i związane z tym zmiany technologii produkcji i przetwórstwa obejmujące zastosowanie biotechnologii i inżynierii genetycznej. Konieczne jest uświadomienie sobie po pierwsze szybkości zachodzących zmian, kiedy „technologie jutra” w ciągu kilku lat stają się, tak jak dziś ekrany plazmowe, „technologiami przeszłości”. Każdy kraj, który prowadzi jakąkolwiek politykę rozwojową, musi stworzyć własny rachunek szans i zagrożeń związanych z przewidywaniem zmian technologii i podjąć długofalowe wyzwanie „wspierania” wybranych dziedzin.

Trzy ostatnie pytania dotyczą powiązania geopolityki z gospodarką globalną.

Ósme pytanie to pytanie o konflikt bliskowschodni i jego oddziaływanie na takie „frontowe” kraje, jak: Iran, Irak, Afganistan, Liban czy Jemen. Trzeba zastanowić się nad tym, czy w długofalowej perspektywie spadek znaczenia ropy naftowej jako podstawowego surowca energetycznego nie doprowadzi w naturalny sposób do stopniowego „wygaszenia” tego konfliktu. Z drugiej stronie takie czynniki jak narastające bezrobocie wśród młodych ludzi w regionie może działać w przeciwną stronę w kierunku zaostrzenia konfliktu i nasilenia terroryzmu. Wydaje się, że USA będą stopniowo traciły rolę „dominującego rozgrywającego” w tym konflikcie. Konieczne staną się wielostronne porozumienia oraz skomplikowane sieci współpracy. Przed wieloma krajami, w tym także i przed Polską, staje pytanie o to, w jaki sposób wyciągnąć szeroko rozumiane korzyści z tej sytuacji.

Lubię to! Skomentuj43 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale