Blog
Świat według Kratka
pankratek1
pankratek1 reżyserem, czasami piszącym nie tylko scenariusze, inwestorem giełdowym
0 obserwujących 32 notki 8992 odsłony
pankratek1, 19 sierpnia 2010 r.

JAREK BURCZYMUCHA vs.PAN PRZEZYDENT RP BRONISŁAW KOMOROWSKIi

 


Jestem ciekaw, co myśli, tak absolutnie prywatnie, nie na potrzeby mediów, Pani profesor Staniszkis, czytając wypowiedzi powyborcze swego idola, którego nazwała MĘŻEM STANU i drugorzędnego, jej zdaniem, polityka – Bronisława Komorowskiego.

Rozhisteryzowany, miotający na prawo i lewo inwektywy pan prezes Jarosław Kaczyński, nawet na swych największych medialnych zwolennikach robi wrażenie osoby rozchwianej emocjonalnie z wyraźnymi tendencjami zarówno do autodestrukcji, jak i destrukcji własnej partii.

Gdyby tylko do tego się to ograniczało, to pal diabli. Niestety histeria pana prezesa uderza w interes Polski, która dla niego podobno jest najważniejsza. Podważanie wyniku wyborów, oświadczenie, że programowo i przez całą kadencje będzie się lekceważyło urząd prezydenta, insynuacje dotyczące przyczyn tragedii smoleńskiej, podsycanie awantury o krzyż, świadomie kłamliwe manipulowanie wypowiedziami Bronisława Komorowskiego, by przypisać mu złe, a nawet mordercze intencje wobec poprzedniego prezydenta, wszystko to sprawia, że ten „mąż stanu” zachowuje się jak kierowniczka magla.

Próba uzyskiwania korzyści politycznych ze śmierci brata (czego najlepszym przykładem jest składanie wieńców pod krzyżem, zamiast pod sarkofagiem na Wawelu) sprawia, że czyny tego pana budzą we mnie obrzydzenie, a on sam traci prawo do szacunku.

 

Wyważone, spokojne i koncyliacyjne, zgodne z głoszoną w czasie kampanii wyborczej maksymą „zgoda buduje”, wypowiedzi Prezydenta RP, Bronisława Komorowskiego, świadczą, że jest to wysokiej klasy polityk, a przy tym człowiek pozbawiony chęci odgrywania się na przeciwniku politycznym, czy upokorzenia go.

Czy Bronisław Komorowski będzie mężem stanu? Nie wiem. Wiem natomiast, ze nie berdzie nas kompromitował obrażaniem się na satyrę w niemieckiej gazecie, nie będzie wszczynał dzikich awantur o samolot i krzesło, nie będzie na życzenie innego prezydenta dawał się ostrzeliwać, nie będzie zmuszał pilotów to wykonywania bezsensownych lotów.

Nie będzie chodził z oddziałem ochroniarzy wokół własnej osoby. Będzie natomiast nadal, pogodnym, przyjaźnie do ludzi nastawionym normalnym człowiekiem.

Opublikowano: 19.08.2010 12:07.
Autor: pankratek1
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

tolerancyjny w miarę

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • Stragan polityczny, czyli jak Brzechwa dzieciom. Pisze ziemniak do buraków: niech pogodzi nas...
  • @Jazzek "szerokie masy narodu w głębi emocjonalnej sfery swej natury nie tyle są świadomie i...
  • @jacolek50 Nie.

Tematy w dziale