7 obserwujących
109 notek
26k odsłon
  380   5

Bezczelny bloger bezkarny na blogu


Wiara w szczepionki wymaga niewiary w istnienie skutecznych leków, bo gdyby EMA (europejska agencja leków) "wiedziała" o lekach nie mogłaby w ekstra trybie dopuścić na rynek szczepionek, nad którymi badania kliniczne nie zostały zakończone...


To rzeczywiście zbyt skomplikowane zdanie, żeby ów starszy człowiek był w stanie to pojąć. Dla niego to jawne „zaklinanie rzeczywistości”, co „świadczy niestety o fanatyzmie”. Czego tu można nie zrozumieć? Tego, że istnieją skuteczne leki, ale udaje się, że ich nie ma? Tego, że te leki są za tanie i nie da się zrobić na tym interesu, a na miliardach dawek tzw. szczepionek się da? Tego, że nawet świadectwa wyleczonych pacjentów nie są dowodem? Gdyby EMA przyznała się wcześniej, że "wie" o takim leku, dopuszczenie na rynek preparatów szczepionkowych, których badania kliniczne nie zostały zakończone, nie miałoby miejsca. Koniec kropka. Gdzie leży problem ze zrozumieniem? Czego pan starszy, bezradny wobec faktów, nie może skumać?

W przytoczonej przez tę samą blogerkę wypowiedzi profesora Kuny czytamy, że „szczepienia przeciw COVID-19 nie chronią przed zakażeniem”.


Pomyliliśmy się wszyscy. Szczepienie przeciwko wirusowi SARS-CoV-2 nie chroni przed ponownym zakażeniem... (prof. Piotr Kuna z Polskiego Towarzystwa Chorób Cywilizacyjnych)


Ale to już wiemy od dawna. Wiemy też, że przebieg choroby może być tak ciężki, że chory („zaszczepiony” nawet podwójną dawką) wyląduje w szpitalu. Niektórzy „zaszczepieni” mieli już okazję wyjechać stamtąd nogami do przodu. Może pan starszy będzie miał kiedyś okazję zapytać ich „jak było?”. To nie żart. Chodzi oczywiście o to, czy było lżej niż bez się „zaszczepienia”. Taka wiedza to skarb. Bo teraz o tym, że „lżej się przechodzi” mówi nam tylko „nauka”, a wtedy wiedzielibyśmy to już na pewno. Prof. Kuna mówi dalej tak:


...”natomiast chroni [„sięzaszczepienie” – dop. K.] przed rozwojem niewydolności oddechowej, zapaleniem płuc i zgonem”[2].


A zatem prof. Kuna z Polskiego Towarzystwa Chorób Cywilizacyjnych był w stanie przyznać się do jednej pomyłki. Dobre i to. Ten człowiek jednak ustąpił choć trochę, o mały kroczek, ale... w innych kwestiach brnie dalej. On nadal – jak pan starszy – uważa, że preparat szczepionkowy „chroni przed zgonem”. Najwyraźniej nie poinformowano o tym wszystkich osób, które po „sięzaszczepieniu” zeszły z tego świata. Szkoda. Może by zostały? Już nawet nie sięgam po argumenty związane z zagrożeniem życia (choćby z zakrzepami), które w przypadku innych preparatów spowodowałyby natychmiastowe przerwanie eksperymentu. Tu nic takiego nie nastąpiło. „The show must go on”. Za dużo „piniendzy” ktoś włożył i nie można już tego zatrzymać. Capisci?

Do rangi autorytetu dla starszego człowieka z blogerskim zacięciem urasta prof. Flisiak, który – jak z ambony (pytanie tylko, na co on poluje) rzuca: „to szczepienia przeciwko covid-19, a nie wiara w powodzenie prac badawczych nad Amantadyną, mają szansę zatrzymać rozwój pandemii”. Zaraz, zaraz... (nie mylić z dużym zarazkiem) spróbujmy to zrozumieć. W końcu mówi autorytet blogera, który jest chlubą tego portalu. A zatem: lek, który jest w stanie w trzy dni postawić na nogi człowieka zarażonego, będącego w początkowym stadium choroby covid-19, nie zatrzyma „pandemii”, ale zatrzyma ją „preparat szczepionkowy”, po którego zaaplikowaniu (dwu- lub trzykrotnym) można się ponownie zarazić, można trafić do szpitala, a można też umrzeć – umrzeć nawet znając wypowiedź prof. Kuny, że jest się chronionym przed zejściem? Tak właśnie mamy to rozumieć? Dzięki. Ja nadal wolę zostać przy logice, a jakby co to przy Amantadynie.


Uważam próbę ukarania Pana Doktora Włodzimierza Bodnara przez Rzecznika Praw Pacjenta jako całkowicie niedopuszczalną i skandaliczną... (Marcin Warchoł wiceminister)

Krótka wypowiedż wiceministra Marcina Warchoła>>>


Ten bezpardonowy i ponawiany cyklicznie atak na Amantadynę (lek znany przecież od dawna, dotąd skuteczny, uznany za bezpieczny, stosowany we wszystkich grupach wiekowych) oraz na lekarzy, którzy ośmielili się go zastosować, jest tak ohydny, że można go porównać jedynie z... gwałtem na niemowlęciu. Przepraszam, ale nic bardziej ohydnego nie przychodzi mi teraz do głowy.

Panie starszy, proszę sobie wytrzeć ślinę z twarzy, dobrze?


*****

[1] Właściwie można ogłaszać, że III faza kliniczna się zakończyła, można pisać cokolwiek się chce. Papier cierpliwy, wszystko przyjmie. A ciemny lud może i tak to kupi.

[2] Prof. Kuna: Pomyliliśmy się wszyscy. Szczepienie przeciwko wirusowi SARS-CoV-2 nie chroni przed ponownym zakażeniem 

Lubię to! Skomentuj17 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale