61 obserwujących
14 notek
316k odsłon
  5570   8

Znów ta cholerna rocznica

Po prostu założę, nawet bez oceniania jego osoby, że się myli i jego udział w dyskusji był mało wartościowy. Wiem, wiem, jestem brutalny. Taka moja podła natura.

Aby nie przedłużać daruję sobie przywoływanie tego co piszę od lat o idiotyzmach obecnych w narracji ‘historycznej’ na temat Polski. Skupię się na tym co jest tu i teraz.

We wrześniu 2021 jednym z najważniejszych źródeł wiedzy o świecie jest platforma Netflix. Na tej platformie można poznać też historię. Obecnie jest tam serial „Najważniejsze wydarzenia II wojny światowej w kolorze”. Serial kusi zapowiedzią, że są tam rzadkie zdjęcia z całego świata fachowo odtworzone w pełnym kolorze opowiadają historię w sposób nie widziany do tej pory.

Serial jest z 2019 roku ale nie poraża jakością kolorowania. Widziałem kiedyś na youtubie pokolorowanych przez jakiegoś amatora „Czterech pancernych”. Mimo iż on użył jakiegoś powszechnie dostępnego oprogramowania efekt wyglądał porównywalnie. Jakość więc tego nowatorskiego pokazania II wojny mnie malkontenta nie ujęła. To co jednak mnie załamało to mapy.

Już na samym początku, w pierwszym odcinku „Blitzkrieg”, tuż za czołówką serialu „Greatest event of WW2 in colour”, w 1 minucie 22 sekundzie, widzimy mapę Europy na której nad Niemcami pojawia się swastyka. Swastyka ta kładzie ponury cień nad Polską, od Poznania, przez Wrocław, Opole po Kraków, bo Polska na tej mapie sięga po linię Odry. Ktoś powie, że pomyliłem leki i nie zauważyłem, że to mapa powojenna.

Nie sądzę. Są na niej Prusy Wschodnie, ale sięgające jedynie po Elbląg i Ostródę. Gdańsk dziękować bogu należy do Polski. Niestety bez Lwowa, a nawet Rzeszowa, bo te znajdują się na Ukrainie.

Sytuacja prawna Ukrainy jak i Białorusi na tej mapie jest niejasna. Podobnie jak Estonia, Litwa i Łotwa są chyba integralną częścią ZSRR, w przeciwieństwie do Kazachstanu i Azerbejdżanu. Nie jestem historykiem więc nie znam statusu prawnego poszczególnych republik radzieckich. Moja ocena sytuacji Ukrainy i Azerbejdżanu w ZSRR może być błędna. Jestem jednak pewien, że przed wojną II Rzesza w anschlussie wchłonęła Austrię, ale bez Jugosławii, Grecji, Belgi i Holandii. Choć być może się mylę i to jednak twórcy mapy mają rację.

Narrator od razu po czołówce wprowadza ponury nastrój.

Po porażce w I wojnie dumny naród niemiecki jest głęboko upokorzony

Dałem tam cudzysłów bo to był cytat. Lektor czyta to nie z przekąsem, nie jako cytat, ale jako przedstawienie faktów.

Dalej jest oczywiście na smutno, bo to wstyd, że silne państwo przemysłowe jest robione w konia.

Wyjaśnia nam to potem pierwszy profesor – specjalista od historii militarnej Geoffrey Wawro z Uniwersytetu Północnego Teksasu. To jest facet który współpracuje z History Channel więc można mu zaufać.

Wielką niemiecką smutę po Wersalu opisuje też profesor Saul David, profesor o podobnej specjalizacji z Uniwersytetu Buckingham. Ten też robi takie smutne miny, opisując jak bardzo Niemcy cierpieli przez traktat, który sugerował, że to Niemcy rozpoczęły I wojnę światową, że zacząłem się zastanawiać, czy aby to w ogóle miało miejsce. Może to tylko złe języki przypisują Niemcom rozpoczynanie wojen światowych?

Potem przychodzi narrator i pyta dramatycznie:

Jak taki potężny naród mógł przegrać? I dlaczego ma oddać ziemie gorszym narodom

Cudzysłów znów pochodzi ode mnie, bo jest to cytat polskich napisów z Netflixa. Narrator nie cytuje tutaj kogoś tylko zadaje dramatyczne pytania.

W 2 minucie 4 sekundach pojawia się bardziej dokładna mapa. Niemcy są jeszcze bez Austrii. Nasz korytarz do Bałtyku jest szeroki, od Kościerzyny po Pasłęk, z naszym Gdańskiem. Za to bez Katowic, bo granica Rzeszy jest oparta nie o górną Odrę ale Wisłę. Wszystkie okupowane przez Polskę terytoria zamorskie od Lwowa, Wilna po Brześć są już oczywiście w granicach krajów czy też republik sowieckich: Litwy Białorusi i Ukrainy.

To co tu się dzieje w wyniku traktatu Wersalskiego komentuje profesor Wawro z Północnego Teksasu:

Straty terytorialne są bolesne. Wschodnie tereny oddano Polsce i Czechom…

Tym słowom towarzyszą zmiany grafiki. Na mapie Niemcy się kurczą. Tracą całe terytorium od górnej Wisły, aż po Dolną Odrę ze Zgorzelcem włącznie!

Dopiero teraz zrozumiałem ból Niemców sto lat temu.

Dalej mamy dalsze pieprzenie profesorów, aż wchodzi do akcji dr Peter Lieb z Poczdamu w Niemczech. On dołącza do ględzenia o tym jak to Hitler odnosił sukces na początku. W zasadzie nikt z 3 profesorów nie wyjaśniał, że poza złością za Wersal Niemcy mieli spore problemy ekonomiczne, nawet nie związane z reparacjami. Nie znający historii widz w zasadzie może odnieść wrażenie, że Hitler od razu po I wojnie zabrał się za sklejanie dumy Niemiec.

Lubię to! Skomentuj111 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura