13 obserwujących
84 notki
62k odsłony
  12588   0

Strzelnica


System był doskonały i nikt na nim nie tracił. Zainteresowały się nim fundusze powiernicze, fundusze emerytalne oraz rząd. Do obiegu weszły grube miliardy a potem biliony i pieniądze dowożone już były nie ciężarówkami, lecz pociągami. W okolicy zbudowano stację kolejową i lotnisko. Pieniędzy było tyle że po opłaceniu bonusów dla kilkunasty tysięcy głównych graczy wciąż wystarczało na dalsze emisje papierów wartościowych i wciąganie kolejnych graczy.


Nie wiadomo jak długo by to trwało gdyby ktoś nierozgarnięty nie zadał nagle kilku pytań.

- Moment, czy nie strzelono tylko raz?

- Czy wartość samego materialnego misia nie wynosi tylko 20 dolarów?

- Czy nie jest tak, że nikt misia nie widział na oczy?

- Gdzie jest w ogóle strzelnica? W Chinach? Czemu tam?

- Jaka jest realna podstawa emisji pierwszych papierów wartościowych? Coś co możnaby zobaczyć albo czego możnaby dotknąć?



Zapadła cisza. Powoli, powoli ludzie przyglądali się ściskanym w rękach przepoconym, zabazgrolonym kartkom. Duża część miała w kieszeni kwit z banku wskazujący poinwestycyjny stan konta: 0$. Ale te przepocone kartki w dłoniach były warte fortunę. Prawda? Prawda?! Nikt jeszcze nie panikował, bo panika naprawdę nie była w niczyim interesie. Obwieszeni złotymi medalami trzej klienci przechadzali się między ludźmi poklepując ich po ramionach, mówiąc o korekcie, o czkawce giełdy, zapewniając że jeśli wszyscy po prostu wznowią aktywność jakby te pytania nigdy nie padły, to wszyscy znowu będą zarabiać. Wierzono im, bo co innego zrobić? No co? Więc giełda wznowiła aktywność, ale z szarpnięciami, z czkawkami, z refluksami a tu i tam widziano ludzi wymykających się w zaułki póki dostawali jeszcze za papiery wartościowe garść gotówki od spóźnionych nowych graczy.





To postawiło rząd w okropnym położeniu. Co zrobić? Trzeba to wesprzeć! Jeśli rząd nie włoży w ten system pieniędzy, to rozpadnie się on w drebiezgi, a to zniszczy główne obecnie źródło dochodu kraju. Przecież zysk który się tu mielił był tak gigantyczny że od dawna nikt inny niczego już nie robił, to tu Wytwarzana Była Wartość. Strzelnica? Jaka, kurwa, strzelnica?! My tu rozmawiamy o poważnych sprawach! Jak mantrę powtarzano “zbyt wielcy aby upaść”, upadek trzech pierwszych klientów spowodowałby upadek powstałej tu giełdy czego nie chciał zupełnie nikt.


Z jękiem i zgrzytem ruszyły maszyny drukarskie. Do domów Wielkiej Trójki jechały sznury tirów pękające od banknotów.

Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale