4 obserwujących
97 notek
49k odsłon
754 odsłony

kuchnia przeciw koronawirusowi

Wykop Skomentuj11

W moim osiedlowym Lidlu pustki.Zaplanowałem sobie bardzo ciekawy obiadek, czarcie kopytka* a do tego mięska, kaszotto z bakłażanem, papryką, czosnkiem, i szalotką, podlane puszką pulpy pomidorowej.Niestety, mięsa odpowiedniego dla mojego kulinarnego antysemityzmu**, nie było.No i dramat.Żona, spracowana po przeprowadzeniu lekcji fizyki przez Skypa , czeka głodna a ja stoję w Lidlu jak ta ostatnia sierota i zastanawiam się co zrobić na obiad i do tego jeszcze zemścić się na koronawirusie.I nagle mnie oświeciło, przy okazji przypomniało mi się że nie dokończyłem notki o tym jak i dlaczego nauczyłem się gotować.Na taką okazję , najlepsze będzie sardelio alio et olio * .Składniki proste i akurat dostępne w Lidlu, czas przygotowania to jakieś 20 minut. 

  Czosnku w sklepie ile dusza zapragnie, z tygodnia włoskiego zostały jeszcze nie wyprzedane sardele ( anchois) w małych słoiczkach, makaron spaghetti jest ( w domu na wszelki wypadek makaron linguine) , oliwa i ser grana padano w domu jako stały element wyposażenia kuchni.

   Wstawiamy wodę na makaron.Spaghetti albo linguine ( spłaszczone spaghetti).W tym czasie obieramy i siekamy czosnek w proporcji zależnej od ilości porcji.Od 4-6 ząbków na jedną porcję.Wyjmujemy ze słoiczka sardele ( 1/2 słoiczka na porcję) , zostawiając trochę zalewy.Sardele siekamy tak jak czosnek.Po zagotowaniu wodę lekko solimy i wrzucamy 1/2 do 2/3 paczki spaghetti w zależności od tego czy chcemy malutkie dokładeczki czy nie.Odpalamy dużą patelnię z dużą ilością oliwy ( dobrze jest dodać jeśli mamy olej pozostały po zużyciu suszonych pomidorów, osobiście zlewam z każdego zużytego słoika) , wrzucamy posiekane czosnek oraz sardele.Kto lubi bardziej słone , dolewa odrobinę zalewy z sardeli.Po trzech czterech minutach , czosnek zacznie się lekko rumienić , wówczas na patelnię wlewamy łyżkę wody z gotującego się makaronu ( żeby czosnek się nie przypalił) , jak ktoś chce na bogato, można wlać nie więcej niż pół szklanki Chardonay ( najlepsze do celów kulinarnych australijskie w Lidlu po 14,99), i odparować.Spaghetti gotujemy dokładnie 8 minut by było al dente.Makaronu nie odlewamy tylko łyżką do makaronu przerzucamy na patelnię.Mintę, dwie , mieszamy wszystko na patelni tak by sos dobrze "okleił" makaron , dosypujemy odrobinę pieprzu tak dwa, trzy zakręcenia młynkiem.Dzielimy na porcję i jak ktoś ma chęć można posypać tartym Grana Padano , Parmino lub Cheddarem. Jak ktoś nie lubi sardeli, może z nich zrezygnować.

Później , pozostaje tylko śmiać się z koronawirusa , bo nikt do nas nie podejdzie na odległość bliższą niż metr , a i w środkach masowej komunikacji na tłok nie będziemy narzekać.

* nazwy potraw w brzmieniu używanym przeze mnie, czasem mają a czasem nie mają punktu odniesienia do nazw oryginalnych. 

** mój kulinarny antysemityzm polega na umiłowaniu ponad wszystko trefnego dla wyznawców religii Mojżeszowej oraz islamu , mięsa wieprzowego w każdej jego postaci. 

Wykop Skomentuj11
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości